numer 64
01/2016

SPIS TREŚCI

Wydarzenia

felietony

Krzywym okiem

Podobno publiczne media były do tej pory wolne i niezależne. Tak przynajmniej uważają organizatorzy protestów jakie odbyły się w całej Polsce po uchwaleniu ustawy medialnej. Do tej pory myślałem, że w PRL-u telewizja siała propagandę komunistyczną, a po upadku komunizmu była zawłaszczana przez kolejne partie. Kolejne rządy walczyły o obsadzenie swoimi ludźmi tego giganta, a pozory bezstronności wyborów zapewniała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Najwyższe kierownictwo powoływało następnie swój personel średniego szczebla, a ten realizował w sposób mniej lub bardziej nachalny oczekiwania swojego zaplecza politycznego. I żyłbym pewnie w takim błędnym przekonaniu gdyby nie ostatnie protesty w obronie niezależności mediów publicznych. W jakim błędzie żyłem! Lepiej późno niż wcale.

czytaj więcej >>

kulinaria