Z Michałem wśród zwierząt - Nowy sezon rozpoczyna pingwin

Zima to tylko pozornie czas zastoju w oliwskim zoo. Choć gości jest mniej niż w szczycie sezonu, to jednak praca wre tu przez cały rok, a i same zwierzęta nie próżnują. Warto wybrać się tu i przekonać się na własne oczy, szczególne, że spacerowe alejki wyglądają naprawdę malowniczo. O tym, co dzieje się obecnie w ogrodzie zoologicznym i jakie są plany na 2016 rok, opowiada dyrektor Michał Targowski.

Panie Dyrektorze, panująca pora roku nie wpływa korzystnie na amory, choć może się mylę? W końcu takie przytulanie się w mrozie też może być przyjemne… 

Styczeń to czas oczekiwania na przychówki, np. pingwinów. Zima jest okresem, który zdecydowanie im najlepiej odpowiada. Co ciekawe, w wysiadywaniu jaj uczestniczą też samce, które pomagają samicom. Pojawiające się pisklęta są dla nas znakiem, że w naszym zoo zaczyna się coś dziać. Obecnie mamy już przychówki wilków grzywiastych. Na razie jednak te trzy maleństwa ogrzewane są przez matkę i nie wychodzą na zewnątrz. 

A jak się ma lwia rodzina, która wzbudza chyba najwięcej emocji? 

Teraz jesteśmy w okresie łączenia urodzonych w listopadzie lewków z samcem. To bardzo ważny moment. Do takiego spotkania może dojść jeszcze w momencie, gdy maluchy pachną matką i mlekiem. Dzięki temu są one postrzegane jako coś „swojego”. Prawdziwą ciekawostką jest to, że na ten rok musieliśmy zwiększyć rację żywnościową mięsa dla lwów o 5 ton w stosunku do 2015 roku. Maluchy urodzone w lipcu już są coraz bardziej dojrzałe i już nie dają się tak łatwo brać na ręce. Zdecydowanie mogłyby już nieźle człowieka poturbować. Teraz przy wybiegu zamontowane są trzy lunety, dzięki czemu jeszcze lepiej można obserwować poczynania naszej lwiej rodzinki.

A jak lwy radzą sobie z mrozami?

Tak naprawdę nie ma żadnych przeciwwskazań do tego, by spacerowały po wybiegu nawet podczas dużych mrozów. Codziennie karmione są 7 kilogramami mięsa. Mają wiec dużo energii i i zima nie jest im straszna. Problemem jest jedynie oczko wodne, które znajduje się na terenie wybiegu – naturalny wodopój. Cienki lód może stanowić zagrożenie, gdyby załamał się, a lew wpadł do lodowatej wody. Prawda jest jednak taka, że lwy najbardziej lubią wygrzewać się w ciepełku, więc nie są aż tak skore do harców na mrozie (śmiech). 

Co jeszcze ciekawego mogą obserwować zwiedzający podczas zimowych spacerów w oliwskim zoo?

Za niecały miesiąc rozpocznie się sezon lęgowy u kruków. W środowisku naturalnym są to ptaki padlinożerne, a na terenie naszego ogrodu mają pewnego rodzaju bazę pokarmową. Są one niedoceniane przez ludzi. Trzymają się zresztą z daleka od domostw, a często mylone są z wronami, czy gawronami. Warto więc przyjść tutaj i przyjrzeć się im bliżej podczas ich wzmożonej aktywności, kiedy np. budują gniazda.

Panie dyrektorze, na koniec chciałam jeszcze zapytać o plany na 2016 rok. Co czeka zoo już wkrótce?

Przede wszystkim będziemy budować domy dla patasów – małp afrykańskich, zwanych też psami pustynnymi. Są bardzo zwinne i świetnie poruszają się po drzewach. Choć mamy ich już całą grupę, to jednak ich warunki zimowe są dość nieciekawe. Mamy już na szczęcie gotowy i zatwierdzony projekt oraz odpowiednie środki finansowe. Można więc będzie oglądać je także w okresie jesienno - zimowym. Budowa rozpocznie się wiosną, gdy zwierzęta te będą mogły już swobodnie przebywać na zewnątrz. Dodatkowo poprawimy warunki lokalowe antylop i wielbłądów dwugarbnych. Domki, które teraz mają do dyspozycji, powstały w latach 60., stąd ich modernizacja jest już niezbędna. Powstanie również nowa woliera dla kaczek i innych ptaków pływających. To drobiazgi, ale na pewno wpłyną pozytywnie na całą ekspozycję. Mamy też środki na sprowadzenie małej grupy flamingów, by uzupełnić nasze stare już, bo z lat 80. stado. To chyba najważniejsze przedsięwzięcia, które czekają nas w 2016 roku. Na koniec chciałbym jeszcze tylko wspomnieć o rzeczy może dla nas wstydliwej, ale wreszcie dostępne będą bezpłatne toalety dla zwiedzających. Do tej pory nie mogliśmy zadbać samodzielnie o odpowiedni poziom czystości, ale teraz mamy na to środki i będzie tak, jak powinno być.