Pamiątką tamtych czasów jest pewna unikatowa karetka, należąca do znanego mieszkańca Gdyni.
Był taki czas, kiedy numerem pierwszym na światowym rynku motoryzacyjnym była Francja.
„Kup sobie Audi” – takie coś mówię często chętnym na rozpoczęcie przygody z klasykiem.
Październik 1996 roku był w Paryżu wyjątkowo mokry.
Ile warte są prestiż, pieniądze i sława?
Był najładniejszy spośród wszystkich europejskich mikrosamochodów. Miał też szansę stać się tym, czym był dla Polaka dwie dekady później Fiat 126p.
W pewnych ściśle określonych przypadkach mój starszy, doświadczony kolega mawia: „za fajna, aby można było ją mieć”.
Martini, Capri, Mirafiori. W latach 70. i 80. XX wieku pudełkowaty włoski sedan był w PRL-u uosobieniem południowej elegancji i szyku, a bardowie „Solidarności” śpiewali o nim piosenki…
Jest kultowy, lecz nie przedwojenny. Zapatrzony w samoloty niemieckiego Junkersa, Citroën HY stał się takim samym symbolem Francji jak Louis de Funes, Wieża Eiffla i bagietka.
Dla Włochów był to naprawdę gorący rok. I to wcale nie przez panujące owego lata upały!