Aleksandra Dulkiewicz

Prezydentka Gdańska

Od zachwytu do krytyki

Półtora roku temu analizując profil Aleksandry Dulkiewicz zwracaliśmy uwagę na jej dominującą pozycję wśród polskich samorządowców i wysokie zaangażowanie społeczności. Dziś prezydentka Gdańska nadal utrzymuje się w ścisłej czołówce popularności, jednak ton komentarzy pod jej postami uległ wyraźnej zmianie. Choć aktywność na profilu wzrosła, coraz częściej towarzyszy jej krytyka mieszkańców, którzy wykorzystują Facebooka, by punktować niedociągnięcia w mieście i zapowiadać rozliczenie w kolejnych wyborach.

Gdańska prezydentka cały czas utrzymuje się na czele najbardziej popularnych polskich samorządowców.

Konto Aleksandry Dulkiewicz obserwuje 173 tysiące osób, co plasuje ją na 3 miejscu w rankingu popularności prezydentów miast wojewódzkich w Polsce. Średnia częstotliwość publikacji wynosi 3,25 posta dziennie, które uzyskują 1226 reakcji, 195 komentarzy i 28 udostępnienia (dane za okres 31 maja – 31 sierpnia 2025).

Konto było wykorzystywane do publikowania reklam o tematyce wyborczej (kandydowanie na prezydenta Gdańska, spotkania z politykami; w tym z premierem Tuskiem; aktywności związane z gdańską Koalicją Obywatelską), wszystkie były opłacane przez Komitet Wyborczy Koalicji Obywatelskiej.

Od zapowiedzi po życzenia

Wśród treści publikowanych organicznie przez Dulkiewicz dominują zaproszenia na wydarzenia miejskie, zarówno te kulturalne, jak i konsultacje, konkursy czy głosowanie w budżecie obywatelskim. Stanowią one około 21% wszystkich postów w analizowanym okresie. Chętnie publikuje informacje o świętach i rocznicach oraz o uroczystości miejskich w których uczestniczyła (około 8% wszystkich postów), oraz o inwestycjach i rozwoju miasta (ok. 5 % wszystkich postów). Odnosi się również do pojedynczych gdańszczan publikując informacje o śmieci zasłużonych osób (jak wiadomość o śmierci sanitariuszki i żołnierki Armii Krajowej), składając życzenia urodzinowe (jak życzenia z okazji 90. urodzin Wincentego Kućmy), czy gratulując sukcesów dzieciom czy informując o udzielenie ślubu mieszkańcom bądź relacjonując obchody złotych godów.

Na koncie dość sporadycznie publikowane są prywatne momenty z życia prezydentki jak selfie z partnerem dokumentujące kąpiel na plaży; zdjęcie jej mamy przy okazji składania życzeń na Dzień Matki, czy selfie z wizyty lodziarni. Dulkiewicz jest obecna na większości publikowanych zdjęć oraz na wideo (rolek), a ich autorami są fotografowie i filmowcy związani z portalem gdansk.pl (i tym samym opłacanych z budżetu miejskiego). Informacja o autorstwie pochodzeniu materiałów zawsze znajdują się w treści posta. Publikacje składają się w bardzo profesjonalny charakter profilu.

Z politycznym przesłaniem

Sporym odstępstwem od dość zobiektywizowanego charakteru treści na koncie były posty publikowane w okresie kampanii prezydenckiej. W maju Dulkiewicz zdecydowanie opowiedziała się za kandydatem Koalicji Obywatelskiej - Rafałem Trzaskowskim - co zdaje się odstawać od neutralności sprawowanego przez nią urzędu.

Poza bezstronnymi postami zachęcającymi mieszkańców do udziału w wyborach, czy wyzwania Gdyni do bitwy na wyborczą frekwencję, 13% wszystkich publikacji w maju bezpośrednio odnosiło się do poparcia Rafała Trzaskowskiego.

Dulkiewicz agitowała za kandydatem roznosząc po Gdańsku jego ulotki, czy biorąc udział w wiecach poparcia, zarówno w Trójmieście jak i w innych miastach. Fotografowała się również z innymi politykami ze środowiska Koalicji Obywatelskiej. Jednak podobne zaangażowanie polityczne można zauważyć również na kontach innych trójmiejskich samorządowców.

Od facebookowej gwiazdy do celu krytyki mieszkańców

To co najbardziej zmieniło się w od czasu poprzedniej analizy profilu Dulkiewicz to aktywność użytkowników Facebooka pod jej postami. Zdecydowanie zwiększyła się ich liczba. Obecnie średnie wynoszą 1226 reakcji, 195 komentarzy i 28 udostępnienia dla postu, podczas gdy w 2024 było to 892, 61 i 24. Niektóre posty prezydentki zgromadziły ponad 1000 not (jak wideo o paradzie rowerowej VeloCity, czy relacja z XI Międzynarodowego Forum „Europa z widokiem na przyszłość”). Jednak rekordzistami były publikacje związane z wyborami prezydenckimi, które średnio zyskiwały tysiąc komentarzy, a post z 1 czerwca opublikowany zaraz po ogłoszeniu wyników exit poll, komunikujących zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego zdobył 45 tysięcy reakcji i ponad 10 tys. komentarzy! Trudno się dziwić tak żywemu odbiorowi. Był to temat, który podniesiony nawet na funpage’u przedszkola z Oruni, rozgrzałby emocje rodziców bardziej niż przymus szczepienia wszystkich dzieci.

Jednak największą zmianą na profilu Dulkiewicz nie jest znacznie zwiększona aktywność pod publikacjami, ale ich sentyment. O ile przy poprzedniej analizie dominujące komentarze miały pozytywny sentyment, teraz przeważają negatywne. Rodzaj dyskusji w komentarzach wskazuje, że profil Dulkiewicz wypadł z “bańki” zwolenników i trafił do szerokiego grona odbiorców, który nie popierają jej politycznych i administracyjnych decyzji. Właściwy każdy post staje się miejscem, gdzie użytkownicy punktują jakie miejsce w mieście wymaga remontu, naprawy czy interwencji. Zwłaszcza publikacje dotyczące miejskich inwestycji stają się polem do wytykania niedociągnięć w mieście:

„Z kim nie rozmawiam to wszyscy są poirytowani gigantycznymi korkami i fatalnym stanem dróg prawie w całym Gdańsku. (....) Jak nic się nie zmieni to jest to Pani ostatnia kadencja!”

Przewijają się pretensje dotyczące niepodejmowania remontów dróg, brakujących placówek edukacyjnych, krytykujące brak odpowiedzi od miasta na wskazywane problemy.

„Dozwolona jest tylko wazelina. Czy to jest demokracja? Czy to są standardowe praktyki władz Gdańska wobec mieszkańców i radnych dzielnicowych?”

Nawet posty o obiektywnie neutralnym wydźwięku jak kibicowanie lokalnym drużynom sportowym stają się inspiracja do wylewania lawiny niezadowolenie (zwłaszcza kibice Legii są bardzo nieprzychylni prezydentce). Z treści komentarzy jawi się obraz mieszkańców, którzy przestali zachwycać przejazdami Dulkiewicz rowerem po mieście, wyzwaniami frekwencyjnymi innych miast, ale pytają o realne działania mające na celu poprawienie warunków w Gdańsku. Dominujący ton komentarzy pokazuje brak cierpliwości ze strony mieszkańców i obietnicę, że kolejne wybory będą rozliczeniem efektów jej pracy.