Nakłady stale rosną
Sopot w 2022
roku na obsługę IG i FB wydał 112 tys. zł oraz promocję w mediach społecznościowych blisko 6 tys.
W 2023 roku (a więc roku wyborczym, gdy Jacek Karnowski startował w wyborach do sejmu) – było to już
300 tysięcy: 150 tys. na obsługę mediów społecznościowych i oddzielnie 150 tys. na publikację reklam
i informację w mediach lokalnych i społecznościowych. W 2024 roku było to 430 tysięcy (250 tys.
i 180 tys.), a w bieżącym roku w budżcie zapisano 420 tysięcy (250 tys. i 170 tys.). Obsługą zajmują
się zewnętrzne agencje.
W budżecie Gdyni nie ma dedykowanej pozycji mediom
społecznościowym. Profile, w tym Aleksandry Kosiorek są zarejestrowane jako strony firmowe urzędu,
tym samym ich obsługa jest bezpośrednio wpięta w urząd.
Gdańsk w ostatnich latach
na obsługę mediów społecznościowych wydawał 800 tys. zł rocznie i również zlecał ją zewnętrznym
podmiotom. Na początku tego roku ogłosił kolejny przetarg przeznaczając kwotę 2,2 mln zł rozbitą na
dwa okresy: 600 tys. zł (od kwietnia do grudnia 2025 roku) i 1,6 mln zł za kolejne dwa lata, o ile
zleceniobiorca się sprawdzi.
Przetargu jednak nie rozstrzygnięto, a treści do
mediów społecznościowych dostarcza spółka Gdańskie Centrum Multimedialne należąca do miasta. Jej
głównymobszarem działalności jest portal gdansk.pl, który posiada redakcję i profesjonalne zaplecze
techniczne. Miasto sukcesywnie zwiększa finansowanie. W pierwszych latach roczne nakłady wynosiły po
4 mln zł, w 2022 – 2024 po około 5,1 mln zł, a od 2025 do 2027 roczne utrzymanie będzie wynosić
blisko 6 mln zł rocznie. Portal już od dawna wspiera prowadzenie profili, stąd część jego budżetu
także można dopisać do wydatków na obsługę mediów społecznościowych.
Taka
konstrukcja może jednak ulec zmianie, o ile w życie wejdzie ustawa zakazująca samorządom wydawania
mediów, które w powszechnej opinii są używane do propagandy. Zakaz wydawania mediów przez samorządy
został wpisany w opublikowany w czerwcu 2024 roku przez resort kultury dokument "Europejski Akt
Wolności Mediów. Koncepcja wdrożenie do polskiego systemu prawnego". Popierają go środowiska
dziennikarskie i obywatelskie, a także autorytety prawne. Zmianę blokują jednak politycy, a przede
wszystkim grupa dużych samorządów (Gdańsk, Sopot, Warszawa, Łódź, Wrocław), które nie chcą pozbywać
się swoich narzędzi promocji.