Cessna 172

Przez Rosję i Honolulu z Bondem i Narcos na pokładzie

Chociaż ma już ponad siedemdziesiąt lat, nadal wygląda świetnie. Jej pracowitość i niezawodność sprawiła, że niewielką miss przestworzy – Cessnę 172, polubił nie tylko Bond i przemytnicy narkotyków, ale także tysiące miłośników lotnictwa.

Jednym z najbardziej znanych gadżetów króla handlarzy narkotykami - Pablo Escobara Gaviry, był ociekający złotem Boeing 727. Inny - cywilny Boeing 727, którego w locie rozerwała bomba, był początkiem końca jego kariery.

Sławę i pieniądze przyniosły mu jednak zupełnie inne samoloty – niewielkie awionetki, które latając na niskim pułapie i lądując na każdej większej łące, dostarczały we wskazane miejsce zakazany towar. Pierwszym był Piper Super Cub, produkowany od 1949 roku, jednak najbardziej charakterystycznym, „gangsterskim” samolotem stała się Cessna 172 Skyhawk. Czteromiejscowy, jednosilnikowy górnopłat brał udział nie tylko w prawdziwych akcjach przerzutowych, ale odegrał także wiele ról w dziesiątkach filmów fabularnych. Wśród nich – m.in. w serialach: Columbo, Narcos, czy bondowskim Golden Eye. Trudno, aby było inaczej. Skyhawk powstał jak dotąd w liczbie ponad 55 000 egzemplarzy – najliczniej na świecie. Ciekawym jest, że produkowany był od 1956 do 1985 i ponownie, od 1996 do dziś.

Przypominający w locie małego ptaszka, filigranowy samolocik, ma na swoim koncie kilka innych rekordów. Najbardziej istotnym jest najdłuższy lot na świecie z tankowaniem w powietrzu. Co najbardziej zaskakujące, miał on miejsce bardzo dawno - w 1958 roku i trwał 64 dni 22 godziny 19 minut i 5 sekund. Najbardziej widowiskowym wyczynem Cessny 172 było sensacyjne lądowanie niemieckiej maszyny, która wystartowała spod Hamburga, w samym centrum Moskwy, tuż obok Placu Czerwonego. Dziewiętnastoletni pilot, Mathias Rust, w maju 1987 roku, ośmieszył w ten sposób całą sowiecką obronę przeciwlotniczą. W związku z tym swoje stanowisko utracił m.in. radziecki minister obrony. Rust odsiedział zaś rok w komunistycznym więzieniu. Jego samolot eksponowany jest obecnie w muzeum techniki w Berlinie.

Ostatni liczący się wyczyn, wówczas prawie już 70. letniej konstrukcji, miał miejsce zaledwie dwa lata temu. Tom Lopes. Były pilot wojskowy, aktualnie kapitan m.in. Boeingów i Airbusów, wystartował 6 sierpnia 2024 roku Cessną N176TA z lotniska w Kalifornii, aby po 3900 km i 18 godzinach spędzonych nad Pacyfikiem, wylądować w Honolulu. Nasza bohaterska para przeleciała większość trasy na wysokości około 1800 m n.p.m., a maksymalna wysokość wyniosła 2500 m n.p.m., z prędkością przelotową 240 km/h. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że długość pokonanej trasy była ponad trzykrotnie większa niż zasięg typowej Cessny 172. To pociągnęło za sobą poważne modyfikacje układu paliwowego i konieczność instalacji dodatkowych zbiorników z paliwem, które wypełniły praktycznie całą kabinę samolotu.

Pierwsze 172 – ki dysponowały silnikiem o mocy 145 KM. Obecne rozwijają moc 210 KM. Samolot czuje się tak samo dobrze na standardowym podwoziu trójkołowym, jak na płozach, czy pływakach. W tej ostatniej opcji wygląda zresztą najbardziej widowiskowo. Ceny używanych, latających maszyn tego modelu rozpoczynają się od 70 000 złotych za najstarsze egzemplarze, pochodzące jeszcze z lat 60. XX wieku, do ponad miliona złotych za najnowsze, kilkuletnie egzemplarze. Średnia cena to około 400 – 800 tysięcy złotych. Przemierzająca trójmiejskie przestworza Cessna FR172J Rocket, pochodzi z 1973 roku i kilka lat temu była wystawiona na jednym z europejskich portali aukcyjnych za ponad 500 000 złotych. Obecnie można ją zobaczyć w hangarze Aeroklubu Gdańskiego.