Gdynia Design Days 2026

Bliżej  projektowania,  bliżej siebie

Jan Rusek

Ponad dwadzieścia wystaw, kilkanaście warsztatów oraz wiele innych wydarzeń w ramach tegorocznej edycji Gdynia Design Days odbyło się w dniach 20–28 czerwca na terenie Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni oraz w innych lokalizacjach w mieście. Działania zorganizowane pod hasłem „Bliżej” oscylowały wokół tematów empatii, wspólnoty, lokalności i rzemiosła.

Otwarcie festiwalu poprzedziło spotkanie z projektantką Anną Orską. W rozmowie z Anetą Lehmann pt. „Design Nomad. Rzemiosła świata” projektantka opowiadała o podróżach, podczas których powstawały jej unikatowe kolekcje biżuterii. Sięgając po nieraz zapomniane rzemiosła, wraz z lokalnymi wytwórcami w Indiach, Chinach czy na Bali tworzyła komponenty do limitowanych edycji.

Podczas oficjalnego otwarcia, którego dokonał zespół festiwalowy, przybliżono ideę tegorocznej edycji.

- Hasło „Bliżej” wyrosło z obserwacji tego, jak bardzo we współczesnym świecie potrzebujemy odzyskiwać relacje – z drugim człowiekiem, z naturą, z miejscem, w którym żyjemy, ale także z samym sobą. W świecie pełnym pośpiechu, nadmiaru informacji i cyfrowych bodźców chcieliśmy zaprosić uczestników do bardziej uważnego doświadczania designu. „Bliżej” nie jest jednym tematem ani zamkniętą definicją. To sposób myślenia o projektowaniu jako narzędziu budowania więzi, dostępności, troski i wspólnotowości. Tegoroczny program pokazuje, że design może zbliżać ludzi, pomagać lepiej rozumieć otoczenie i odpowiadać na bardzo realne potrzeby społeczne – wyjaśnia Ula Kasińska z Centrum Designu Gdynia, organizatorka Gdynia Design Days.

Jan Rusek

Działania w kolektywie

Jakie zmiany w stosunku do poprzednich edycji pojawiły się w tym roku na GDD? Jak wyjaśniają organizatorzy, każda edycja Gdynia Design Days jest odpowiedzią na aktualne wyzwania i zjawiska społeczne. W tym roku jeszcze mocniej postawiono na doświadczenie i uczestnictwo.

- Oprócz wystaw przygotowaliśmy bardzo bogaty program warsztatów, spacerów, oprowadzań kuratorskich, spotkań z projektantami i wydarzeń, które zachęcają do aktywnego udziału – mówi Ula Kasińska.

W programie pojawiły się też nietypowe wydarzenia odnoszące się do tegorocznego hasła. Jednym z nich było „Kolektywne czytanko” – niezobowiązujące spotkanie, na które uczestnicy przychodzą ze swoją książką i czytają w ciszy.

- Każdy czyta coś innego, a jednak jesteśmy razem – komentuje Ula Kasińska.

Innym przykładem była otwarta pracownia Ukoi Studio, którego właścicielki ustawiły na ulicy duży stół i udostępniły glinę oraz narzędzia. Każdy przechodzień mógł wziąć udział w warsztatach ceramicznych.

- Te wydarzenia pokazały, jak bardzo potrzebna jest nam wspólnota i kontakt z drugim człowiekiem – wyjaśnia Ula Kasińska.

Bez wystawy głównej

Przez wiele edycji podczas festiwalu GDD organizowano wystawę główną.

- W tym roku świadomie zrezygnowaliśmy z jednej dominującej wystawy. Zamiast tego stworzyliśmy program, w którym poszczególne wystawy wzajemnie się uzupełniają i prowadzą ze sobą dialog. Mówią one o bliskości na wiele sposobów – poprzez modę adaptacyjną, rzemiosło, nowe materiały, relacje społeczne czy wspólnotę – wyjaśnia Ula Kasińska.

Festiwalowe highlighty

Tegoroczny program był zróżnicowany. Ciekawą propozycją była wystawa „LUKA”, poświęcona modzie adaptacyjnej i projektowaniu z myślą o dostępności. To projekt pokazujący, że design może realnie wpływać na jakość życia osób ze szczególnymi potrzebami.

Dobrą praktyką w tegorocznej edycji był powrót do rzemiosła. Wystawa „Cast Ceramics”, międzynarodowa ekspozycja ceramiki z udziałem artystek z sześciu krajów, pokazała, jak współczesne rzemiosło staje się przestrzenią dialogu między kulturami i doświadczeniami. Z kolei ekspozycja „100 wazonów” była ceramiczną wariacją na temat urny, która została przeobrażona na sto sposobów w dekoracyjny wazon.

W świetnym opracowaniu mogliśmy zobaczyć wystawę „Karol Śliwka”, przygotowaną przez Patryka Hardzieja, założyciela Fundacji Karola Śliwki. Wystawie towarzyszył również film poświęcony pracy projektanta, autora m.in. kultowego znaku PKO.

Z kolei „Biosynteza: formy żywe” to artystyczno-edukacyjna wystawa obiektów na styku rzeźby i funkcji, wspierających miejską bioróżnorodność. Ręcznie wykonane przez twórców zrzeszonych w Stowarzyszeniu Sztuki Użytkowej TWÓR formy dla ptaków, owadów i drobnych zwierząt zaprezentowano w przestrzeni wewnętrznej, a główna część wystawy znajdowała się w mikrolesie PPNT Gdynia.

- To wspaniały przykład życia w bliskości z naturą, opowieść o odpowiedzialnym projektowaniu, które nie tylko estetyzuje przestrzeń, ale realnie współtworzy warunki życia dla innych gatunków – mówi Ula Kasińska.

Afirmacyjnym akcentem tegorocznego festiwalu była instalacja pt. „Błazenada — Statua Radości, czyli Pomnik Beztroskiej Zabawy” Aleksandry Godlewskiej.

Festiwal zakończyły weekendowe spotkania, a wśród nich rozmowa z Ewą Gołębiowską pt. „Wełna – materiał przyszłości?”.

- Obecnie wełna rodzimych ras jest niechcianym produktem ubocznym hodowli, a miliony kilogramów runa są wyrzucane jako odpad. Jak to zmienić i jaką rolę może odegrać w tym design? Prelekcja pozwoliła przyjrzeć się ekologicznym innowacjom, badaniom i wdrażanym programom z całej Europy – wyjaśnia Ula Kasińska.