„Kawaler Srebrnej Róży” w Operze Bałtyckiej
Majowa premiera w Operze Bałtyckiej sięga po popularną operę komiczną Richarda Straussa z początku XX wieku, której akcja rozgrywa się w XVIII-wiecznym Wiedniu, w pełnym konwenansów i intryg świecie arystokracji. Reżyser Wojciech Faruga w swojej artystycznej interpretacji zmienia jednak realia i przenosi widzów w czasy złotej ery Hollywood i sukcesów kina niemego.
Jego „Kawaler Srebrnej Róży” między dynamicznymi zwrotami akcji a komedią pomyłek przemyca głębszą refleksję na temat przemijania i konieczności pogodzenia się z upływającym czasem. Faruga nadaje jej zaskakująca formę.
- Zamiast pokazywać wiedeńskie salony i bawiącą się arystokrację, przenosi nas do wielkiej wytwórni filmowej w Hollywood z początku XX wieku, które już za moment czeka technologiczna rewolucja. Nie rezygnuje przy tym z wszechobecnego w tej operze komizmu i nieodmiennie bawiącej widzów każdej epoki, komedii pomyłek – mówi Romuald Wicza-Pokojski, dyrektor Opery Bałtyckiej.




