Czy przypadek może być wartościowym elementem procesu projektowego? Jak zdobyć 1000 m2 drewnianej
podłogi z odzysku i samemu zbudować krzesło nowoczesne i funkcjonalne? Czy takie rozwiązania pozwalają
obniżyć koszty remontu? A może użycie materiałów z drugiego obiegu w procesach projektowych staje się nowym
luksusem? O tym, jak to jest tworzyć wnętrze w oparciu o zastosowanie odrestaurowanych elementów, a także o
szarej strefie urbanistyki rozmawiamy z architektem Filipem Kozarskim, współautorem projektu budynku w
Gdyni, który zdobył niedawno nominację do nagrody Miesa van der Rohe.
Jeden z projektów, w który byłeś zaangażowany – Przystań Winda dostał nominację do nagrody Miesa van der Rohe 2026. To duże zobowiązanie dla projektanta?
Przystań Widna to projekt, który powstał w wyniku konkursu, który wygraliśmy wspólnie z Studniomania i PB Studio. Bardzo nas cieszy wyróżnienie Miesa van der Rohe, ale nie czuję w związku z tym żadnych zobowiązań czy presji. Miło jest być docenionym, zwłaszcza, gdy poziom projektów w konkursie jest wysoki, ale osobiście nie przykładam dużej wagi do nagród. Niestety wiele z nich nie przedstawia dużej wartości, ocenianych jest na podstawie zdjęć, szybko, bez dostatecznej analizy, bywa, że są płatne.
Pion Studio
NATE COOK
Rafał Kołsut
Pion Studio
Rafał Kołsut




