Niektóre miejsca powstają z biznesplanu. Inne z potrzeby, która dojrzewa przez lata. W przypadku Ukoi studio wszystko zaczęło się od dwóch kuzynek, kawałka gliny i wakacyjnego obozu w sercu Borów Tucholskich. Agata miała wtedy jedenaście lat, Ania dwanaście. To właśnie tam po raz pierwszy stworzyły własne ceramiczne prace. Trudno było wtedy przewidzieć, że niemal dwie dekady później wrócą do tego doświadczenia już jako architektki, projektantki i założycielki własnej pracowni ceramicznej w Gdyni.

Przez lata ich drogi zawodowe prowadziły przez architekturę, projektowanie, budowy, finanse i codzienność dorosłego życia. Ceramika cały czas jednak gdzieś obok istniała. Nie jako biznesowy plan, ale jako coś, do czego regularnie wracały. Przestrzeń bardziej intuicyjna, spokojniejsza i pozwalająca tworzyć bez pośpiechu. Momentem przełomowym okazało się pojawienie Lao – psa Ani, który, jak same przyznają, wywrócił ich codzienność do góry nogami. To właśnie on stał się symbolem zwolnienia tempa i przypomnieniem, że nie wszystko musi dziać się natychmiast. Niedługo później narodził się pomysł stworzenia własnego miejsca. Tak w lutym 2024 roku powstało Ukoi studio.

Już sama nazwa dobrze oddaje charakter tej pracowni. Ukoi nie próbuje konkurować o uwagę. To raczej przestrzeń oparta na naturalnym rytmie pracy i przyjemności tworzenia. W kameralnym studiu powstaje ręcznie formowana oraz malowana ceramika użytkowa, ale równie ważne są odbywające się tutaj warsztaty. To właśnie podczas nich można na chwilę oderwać się od codziennego tempa miasta, ubrudzić ręce gliną i przypomnieć sobie, jak satysfakcjonujące potrafi być stworzenie czegoś od początku własnymi rękami.

Najmocniej wybrzmiewa tutaj jednak Bałtyk. Nie ten pocztówkowy i wakacyjny, ale bardziej prawdziwy – trochę surowy, spokojny, pełen miękkiego światła, piasku i organicznych form. Widać to praktycznie w każdej kolekcji. W ręcznie malowanych talerzach przypominających koralowce, miskach z motywami koników morskich, nieregularnych czarkach i kubkach o szkliwach przywołujących kolory morza czy mokrego piasku. Inspiracje nadmorskim krajobrazem są tutaj bardzo wyraźne, ale mimo to pozostają subtelne i nienachalne. To właśnie ten nadmorski charakter sprawia, że naczynia Ukoi mają w sobie coś bardzo lokalnego. Nie próbują kopiować śródziemnomorskich trendów ani skandynawskiej estetyki. Opowiadają historię miejsca, w którym powstają. Każdy kubek, miska czy wazon zachowuje ślady ręcznej pracy, dzięki czemu nie ma dwóch identycznych egzemplarzy.

W pracach Ani wyraźnie widać architektoniczną wrażliwość na proporcje, detal i funkcję. Tworzone przez nią naczynia są użytkowe, ale jednocześnie bardzo świadomie zaprojektowane. Agata z kolei chętniej podąża za bardziej organiczną stroną procesu. W jej pracach pojawiają się miękkie linie, botaniczne odniesienia i lekkość, która sprawia, że obiekty momentami wyglądają niemal jak uformowane przez naturę. Ich estetyki różnią się od siebie, ale właśnie dzięki temu tak dobrze się uzupełniają. Jedna wnosi strukturę, druga intuicję.

Choć dziś Ukoi studio kojarzy się przede wszystkim z autorską ceramiką, równie ważna pozostaje społeczność budowana wokół pracowni. Warsztaty nie są tutaj dodatkiem do sklepu, ale naturalnym przedłużeniem całej idei miejsca. Ania i Agata nie uczą tworzenia idealnych naczyń. Bardziej zachęcają do eksperymentowania, poznawania materiału i odnajdywania własnego sposobu pracy z gliną. Bez presji, bez oceniania i bez pośpiechu. To kontakt z materiałem, procesem i własną kreatywnością, który przy okazji pozwala zabrać do domu kawałek Bałtyku zamknięty w glinie.