Honda Civic
Szybsza niż wygląda
Honda Civic
Szybsza niż wygląda
Agresywny CRX, marzenie polskiego 50-latka - liftback szóstej generacji, czy kultowe kosmiczne jajko. Kompaktowa honda Civic to jeden z tych samochodów, który przez ostatnie trzy i pół dekady regularnie wpisywał się w historię polskiej motoryzacji. Budowę popularności marki rozpoczęła jednak, prawie obecnie zapomniana, druga generacja tego samochodu, czyli auto Agnieszki i Dominika.
Kolorowy prospekt produkowanej od 1979 roku Hondy Civic II, który przeszedł przez moje ręce w późnych latach 80. XX wieku, był pierwszym, który miałem okazję czytać w języku polskim. Jak dotąd nie znalazłem wzmianek, potwierdzających stałą obecność tej marki w dolarowych katalogach agencji, zajmujących się w PRL eksportem wewnętrznym. Polskojęzyczny prospekt i dosyć liczna reprezentacja tego modelu nad Wisłą, w latach 80. i na początku 90. XX wieku, mogą wskazywać, że zdarzało się im pojawiać. Często było też tak, że do obsługi klientów z PRL, wytypowane były salony na przykład w Berlinie Zachodnim. Rzecz jasna, zarówno Civic, jak większy Accord, nie były tak popularne, jak dostępne w stałej dolarowej sprzedaży Mazdy i Toyoty. W warunkach wysypywanej zimą tonami, agresywnej soli, rdzewiały jednak wszystkie tak samo. Przez mniej więcej dziesięć lat, ze zgrozą obserwowałem zaparkowanego pod sąsiednim blokiem na Żabiance, srebrnego Civica, który już po pięciu latach zaczynał świecić głębokimi dziurami, które z czasem pojawiły się nie tylko na progach i drzwiach, ale także na słupkach, masce, a nawet górnych krawędziach błotników. Na początku lat 90. około dziesięcioletnie Hondy Civic pojawiły się u nas w nieco większej liczbie, za sprawą prywatnego importu zza naszej wschodniej granicy. Szybko jednak zniknęły. Głównie z powodu braku części i niskiej kultury technicznej większości ówczesnych warsztatów. Niewiele lepiej jest za naszą zachodnią granicą, gdzie kilkudziesięcioletnia Honda wzbudza na zlotach zdecydowanie większe zainteresowanie, niż równy jej wiekowo, europejski klasyk. To sprawia, że jej ceny rosną. Także z tego powodu, że auto zagrało ważną rolę w kultowym filmie Pulp Fiction. W przypadku Agnieszki i Dominika, zdecydował jednak przypadek.



