Barańska Design

Szkło z Sopotu w szerszym obiegu

Wystawa Uskrzydlone Pokolenia w House of Diamonds

Tworzy formy i obiekty ze szkła w autorskiej technice fusingu, w której materiał topi się i łączy pod wpływem wysokiej temperatury w precyzyjne, często wielkoformatowe struktury. W sopockiej pracowni Edyta Barańska od lat pracuje na styku rzemiosła i eksperymentu, budując obiekty reagujące na światło, przestrzeń i skalę. W ostatnich miesiącach ta praca coraz częściej funkcjonuje także poza Polską — w realizacjach i projektach realizowanych w międzynarodowym kontekście.

Szkło wymaga czasu, temperatury i precyzji – podobnie jak artystyczna droga. Lata eksperymentów, tworzenia unikalnych projektów i konsekwentnego rozwijania własnej techniki pracy ze szkłem sprawiły, że miniony rok był dla Edyty Barańskiej jednym z najbardziej intensywnych okresów w jej karierze. Autorski fusing, który od lat stanowi fundament jej praktyki, przyniósł uznanie na rodzimym rynku i otworzył drogę do realizacji o międzynarodowej skali – od dużej instalacji w Dubaju, przez shortlistę konkursu [d]arc awards w Londynie, po obecność w zestawieniu AD100 Architectural Digest Polska. Towarzyszyły temu wystawy oraz rosnąca obecność w mediach, także poza stricte branżowym kontekstem.

Od lokalnego do globalnego

Barańska Design od początku rozwijała się jako lokalna, autorska praktyka oparta na rzemiośle i eksperymencie technologicznym.

– Ja trochę rozpętałam tę całą zawieruchę z fusingiem, ponieważ ta technologia była mi najbliższa i uparłam się, że będę swoje wyroby robić w tej technologii, bez dodatkowego wsparcia huty, tylko tego co było w zasięgu ręki. Łatwo mi było z tym eksperymentować i nie generowało takich kosztów – wspomina swoje początki Edyta Barańska. – Uparcie pokazywałam, co można zrobić z tego fusingu i podchwyciły to właściwie firmy z całego świata. W tej chwili szkło jest na fali, a ja na korzystnych warunkach mogę oferować technologię, w której działam od 30 lat – dodaje.

W ubiegłym roku jej projekty wyszły poza lokalny kontekst, trafiając do międzynarodowych przestrzeni i globalnego obiegu designu. W sercu Dubai Mall – jednej z najbardziej prestiżowych przestrzeni handlowych świata – zawisła największa jak dotąd realizacja Edyty Barańskiej. Tysiące szklanych ptaków wykonanych w technice fusingu tworzą pod przeszkloną kopułą migotliwą „chmurę”, która reaguje na światło i subtelny ruch powietrza.

– Realizacja spektakularna i też w spektakularnym miejscu, bo znaleźć się w Dubai Mall, jednym z największych centrów handlowych na świecie to jest coś. Nikt z Polski nie umieścił tam jeszcze żadnej swojej pracy – podkreślała Edyta Barańska.

Równolegle jej prace zaczęły być dostrzegane na międzynarodowej scenie projektowej. Lampa MaBaMa zaprojektowana wspólnie z Marią Kostrzak (twórczynią marki MAKOS, a także córką Edyty Barańskiej) – łącząca szklany klosz z innowacyjną, drukowaną w technologii 3D podstawą – trafiła na shortlistę prestiżowego konkursu [d]arc awards w Londynie.

W szerszym obiegu

Zeszły rok był dla Edyty Barańskiej momentem wyraźnej zmiany skali odbioru jej pracy. Obecność w zestawieniu AD100 Architectural Digest Polska nie tyle zamykała pewien etap, co porządkowała sposób, w jaki jej praktyka funkcjonuje dziś w środowisku projektowym – jako konsekwentnie rozwijany język oparty na pracy ze szkłem, eksperymencie i technologii fusingu, coraz częściej obecny także poza Polską.

– Przełomowym wydarzeniem była ta realizacja w Dubaju – podkreśla Barańska. – Myślę, że jako projektantka jestem rozpoznawalna już od jakiegoś czasu, ale realizacja w Dubaju to ostatecznie przypieczętowała. W Polsce odbiło się to ogromnym echem. O marce zrobiło się głośno.

Równolegle nominacja w plebiscycie #Wszechmocne 2025, organizowanym przez WP Kobieta, poszerzyła kontekst odbioru jej pracy, pokazując, że zaczyna ona funkcjonować nie tylko w obiegu projektowym, ale także w szerszym krajobrazie kultury i popkultury.

Kilka tygodni później podczas Artshow 6. w Warszawie Barańska zaprezentowała instalację Preserved in Time – obiekt reagujący na światło, ruch i obecność widza. Ta realizacja wyraźnie przesunęła akcent z funkcji użytkowej w stronę doświadczenia, w którym szkło staje się medium budującym relację z odbiorcą.

Spływające Zegary - Edyta Barańska

pietruszkafotografia

Poza branżą

Jednym z nieoczekiwanych wątków minionego roku była współpraca przy stworzeniu lampy do domu aktorki Soni Bohosiewicz.

– To dla mnie duże wyróżnienie i cieszę się, gdy osoba o takim statusie zwraca się do mnie i chce mieć moją, autorską lampę. To oznacza, że to, co robię, ma sens, jest zauważane przez szersze grono, osoby, które szukają nietuzinkowych rozwiązań do swoich wnętrz i chcą się nimi chwalić szerszej publiczności – komentuje Edyta Barańska.

Efektem tej współpracy był artystyczny obiekt inspirowany surrealizmem Salvadora Dalego, który natychmiast przyciągnął wzrok i stał się centralnym punktem wnętrza rezydencji nad Zalewem Zegrzyńskim. Projekt szybko zaczął funkcjonować także w medialnym obiegu, przyciągając uwagę odbiorców spoza branży.

– Liznęłam trochę tego celebryckiego świata w tym roku, zupełnie się nie spodziewając – śmieje się projektantka. – Ta lampa wzbudzała różne kontrowersje. Po raz pierwszy spotkałam się z sytuacją, że osoby spoza branży wyrażają tak dużo opinii na temat mojej pracy, że są to również opinie skrajnie subiektywne, krytyczne. Dla mnie to jest cenne doświadczenie.

Ola Ziarek, Sonia Bohosiewicz i Edyta Barańska

pietruszkafotografia

Między pokoleniami

Zeszły rok przyniósł także istotną zmianę wewnątrz pracowni Edyty Barańskiej. Do zespołu dołączyła jej córka – Maria Kostrzak, twórczyni marki MAKOS – wnosząc do Barańska Design inne tempo pracy i inne spojrzenie na szkło.

– Ona odkrywa kompletnie nowe światy w tej technologii. Przychodzi do pracowni, sięga po coś, co jak traktowałam już jako nieudany i porzucony obiekt, a potem zaczyna tworzyć z tego nową jakość. To mnie bardzo napędza – mówi z ekscytacją Edyta Barańska.

Współpraca z młodszym pokoleniem stała się dla Barańskiej okazją do ponownego przyjrzenia się własnej praktyce – od metod pracy po sposób myślenia o materiale i jego możliwościach.

– Lubię z nią pracować. Ona jest z pokolenia Z, ja z pokolenia X, mamy inne podejścia, inne tempo, ale bardzo cenię to, jak patrzy na szkło i na świat. To mnie uruchamia na nowo – dodaje projektantka.

Relacja ta znalazła wyraz podczas wystawy „Uskrzydlone Pokolenia” w House of Diamond, gdzie prace Edyty Barańskiej zestawiono z obiektami Marii Kostrzak. Zderzenie monumentalnych form z bardziej delikatnymi realizacjami młodszego pokolenia pokazało, że pracownia funkcjonuje dziś jako przestrzeń ciągłości i zmiany jednocześnie.

Instalacja Edyty Barańskiej dla Dubai Mall

Artur Walczewski

Nowy etap

Początek nowego roku przyniósł kontynuację intensywnego rytmu pracy, bez wyraźnego momentu „przełączenia” między jednym etapem a kolejnym. Edyta Barańska bierze udział w 4 Design Days jako prelegentka i ekspertka, dzieląc się doświadczeniem wynikającym z wieloletniej praktyki projektowej. Równolegle angażuje się w wystawę i aukcję charytatywną „Design dla WOŚP”, organizowaną przez Studio Jaskółka, przekazując na ten cel trzy lampy MaBaMa – obiekty powstałe we współpracy z Marią Kostrzak.

Ten sam sposób myślenia o projektowaniu – oparty na odpowiedzialności, procesie i pracy z materią – towarzyszy realizacjom zagranicznym. Od kilku miesięcy w pracowni trwają przygotowania do realizacji zamówienia dla hotelu w Abu Dhabi, które stanowi naturalne rozwinięcie wcześniejszych doświadczeń na Bliskim Wschodzie.

– Mam nadzieję, że 2026 będzie kontynuacją tego, co rozpoczęliśmy. Jestem absolutnie wdzięczna za minione miesiące i czuję, że większość zawodowych ambicji już spełniłam. Teraz bardzo kibicuję Marysi, bo widzę jak ona się rozwija. To może być jej rok. Obiekty, które zgłosiła do galerii Isola w Mediolanie bardzo się spodobały i będą prezentowane na wystawie – podkreśla z dumą Edyta Barańska.