Polska kuchnia wraca dziś na salony, ale z taką wyjątkową klasą robi się to tylko w sopockiej Fedde. Tu nie ma miejsca na sentyment, tylko na szczery pokaz tego, jak mogą smakować znane od pokoleń potrawy, gdy trafią w ręce szefa kuchni o światowym doświadczeniu. Wchodząc tu od razu czuć, że nie chodzi o modę, a o rzetelne gotowanie, ciepło i smak, które zostają w pamięci na dłużej. Restauracja wie, kim jest – i dlatego tak łatwo jej zaufać.
W Trójmieście nie brakuje miejsc, które karmią dobrze, ale niewiele potrafi zrobić to z takim wyczuciem, jak Fedde. To restauracja, która z polskiej kuchni robi temat do rozmowy – nie tylko o smaku, ale o tożsamości, wspomnieniach i tym, czym dziś jest „domowość”. Hasło #dobrebopolskie brzmi tu jak obietnica, która rzeczywiście zostaje spełniona. Na talerzu ląduje tradycja, ale z nutą nowoczesności, bez przesady i bez udawania.
Trzonem tego miejsca jest Jacek Fedde – szef kuchni i autor całego konceptu, którego kulinarna pasja wyrasta z domowych tradycji. Babcia była kucharką, dziadek cukiernikiem, co w znaczący sposób wpłynęło na jego wrażliwość kulinarną. Ponad trzy dekady gotował na najwyższym poziomie w Anglii, Irlandii, Włoszech i na Bermudach, lecz jego doświadczenie to nie tylko lista prestiżowych restauracji. Liczy się również umiejętność łączenia smaków z różnych kultur z polską wrażliwością. W autorskiej kuchni miesza się zatem francuska elegancja, włoska prostota i czasem orientalny akcent, ale to polski produkt i polska tradycja prowadzą całą opowieść. świeżość produktów i lokalność są dla niego kluczowe w budowaniu autorskiej kuchni.




