- Teatr nie uzdrawia i nie rozwiązuje problemów, ale może stworzyć warunki, w których to, co ukryte głęboko w nas, staje się na chwilę widzialne i współdzielone – podkreślają organizatorzy 13. festiwalu Wybrzeże Sztuki. Stuprocentowa frekwencja, wysprzedane bilety i dodatkowo udostępnione wejściówki dowodzą, że pomorska publiczność właśnie tego szuka.
Wybrzeże Sztuki to coroczne święto miłośników teatru, przynoszące przegląd najbardziej poruszających, nagradzanych i komentowanych spektakli z całej Polski. Tegoroczna edycja festiwalu przypadła na 80-lecie Teatru Wybrzeże, co znalazło odzwierciedlenie w doborze repertuaru. Wśród 12 zaprezentowanych spektakli znalazły się tytuły takie jak „Ulisses” czy „Termopile polskie”, nawiązujące do bogatej historii tej sceny i jej najważniejszych realizacji. Pozostały repertuar dopełniły głośne inscenizacje gościnne z minionego sezonu.
- Podstawowym kryterium jest dla nas różnorodność. Chcemy, żeby trójmiejska i pomorska publiczność zobaczyła, co się dzieje w polskim teatrze w jego najodleglejszych zakątkach – dlatego zapraszamy spektakle z Katowic, Krakowa czy Wrocławia – mówi Honorata Fiborek, specjalistka ds. komunikacji Teatru Wybrzeże. – Staramy się też zapraszać artystów, którzy nie pracowali dotąd w Teatrze Wybrzeże, żeby zaproponować widzom inne spojrzenia na teatr niż to, które na co dzień tu spotykają.
Pamięć doświadczeń
Hasło tegorocznej edycji Wybrzeża Sztuki - „pamięć doświadczeń” - wyznacza kierunek artystyczny całego festiwalu. Prezentowane produkcje stawiają pytania o to, jak obchodzimy się z przeszłością – zarówno tą zbiorową, jak i intymną, jednostkową.
– Zaproszone spektakle eksplorują temat historii przekazywanych przez pokolenia jako zapis w ciele, w odruchu, w czymś, co trudno uchwycić i nazwać. To, co nie zostało przeżyte przez nas, może mimo to stać się częścią naszego życia – tłumaczy Honorata Fiborek.



