„Od sensu do formy” to cykl ROCHE Studio, w którym konkretne realizacje stają się punktem wyjścia do rozmowy o świadomym projektowaniu marek. Tym razem przyglądamy się identyfikacji „Tutaj mieszka miłość” - marce nieruchomości, która zamiast kolejnej opowieści o metrach kwadratowych, inwestycjach i transakcjach postawiła na emocje, relacje i poczucie miejsca.

Nieruchomości to branża, która wypracowała bardzo charakterystyczny język wizualny. Zdjęcia budynków, klucze, obrysy domów, eleganckie granaty, prosta typografia. Wszystko ma komunikować profesjonalizm i bezpieczeństwo. Problem zaczyna się wtedy, gdy profesjonalnie zaczynają wyglądać wszyscy…

W przypadku marki „Tutaj mieszka miłość” punkt wyjścia był zupełnie inny. Już sama nazwa kierowała uwagę nie na nieruchomość jako produkt, ale na relację człowieka z miejscem. Idea marki opiera się na pomocy zarówno w znalezieniu odpowiedniego domu czy mieszkania, jak i właściwego właściciela dla danej nieruchomości. Ważnymi elementami tej opowieści stały się partnerstwo i zaufanie.

Jak sprzedać bez wyglądania „sprzedażowo”?

To właśnie stało się jednym z podstawowych wyzwań projektowych. Z jednej strony marka miała być ciepła, bliska i emocjonalna. Z drugiej - nadal funkcjonowała na rynku nieruchomości, gdzie projekt musi budzić zaufanie i wspierać bardzo konkretny proces sprzedaży. ROCHE Studio musiało więc połączyć dwie pozornie odległe narracje: miękkie skojarzenia związane z domem, miłością i poczuciem bezpieczeństwa z profesjonalnym charakterem działalności pośrednika nieruchomości. Jak opisują projektanci, identyfikacja miała przyciągać uwagę, ale jednocześnie nie być jedynie chwilowym efektem - powinna zostać z odbiorcą na dłużej.

Nie oznaczało to jednak dosłownego zilustrowania nazwy. Zamiast serca pojawia się eleganckie liternictwo i charakterystyczny sygnet na końcu znaku - klucz odwołujący się do idei wymarzonego miejsca. Kolorystyka również wychodzi poza typowe dla branży rozwiązania. Zielenie, beże i brązy odwołują się do wnętrz, drewna, cegły i roślinności, czyli materiałów i elementów, które kojarzymy raczej z doświadczeniem domu niż z samą transakcją.

Zamiast dekoracji - konsekwencja

Najciekawsze projekty identyfikacji często nie polegają na stworzeniu jednego spektakularnego znaku. Ich siła ujawnia się dopiero wtedy, gdy ten sam sposób myślenia można przełożyć na kolejne punkty styku z marką. W przypadku „Tutaj mieszka miłość” kierunek wizualny został rozwinięty między innymi na stronie internetowej, materiałach drukowanych i przedmiotach przekazywanych klientom. Strona zachowuje język całej identyfikacji, ale projektowana była również z uwzględnieniem funkcjonalności, responsywności i łatwego poruszania się po serwisie. Powstały też elementy mniej oczywiste, między innymi autorskie kubki dla przyszłych właścicieli mieszkań oraz pocztówki i wizytówki zaprojektowane w taki sposób, aby nie kończyły swojej roli po przekazaniu numeru telefonu. Mogą zostać z odbiorcą jako niewielkie przedmioty wpisujące się w domową przestrzeń. To pozorny detal, ale właśnie w takich detalach najlepiej widać różnicę między projektowaniem pojedynczych materiałów a budowaniem charakteru marki.

Dobra praktyka projektowa:

„Wyróżniając swoją markę, należy pamiętać odbiorcach - wyszukanie z tej puli - grupy z potrzebami, którą możemy zbadać i zadbać o nią - jest  to znalezienie swojej niszy  na rynku.”

Marta i Konrad z ROCHE STUDIO | www.rochestudio.eu