17. edycja
Najlepsze Dyplomy Artystyczne ASP
17. edycja
Najlepsze Dyplomy Artystyczne ASP
Od osobistych historii i rodzinnych archiwów, przez pamięć miejsc i relacje z naturą, aż po doświadczenie wykluczenia czy codzienność kształtowaną przez przemysł. Tegoroczna edycja Ogólnopolskiej Wystawy Najlepszych Dyplomów Artystycznych ASP pokazuje, jak różnymi językami młodzi artyści opowiadają o współczesności.
Na uczelni wszystko jeszcze jest trochę „na próbę”. Są korekty, pracownie, profesorowie, kolejne wersje projektu i bezpieczna przestrzeń, w której można szukać własnego języka. Po obronie zaczyna się jednak zupełnie inna gra. Praca przestaje być tylko dyplomem, a nazwisko przestaje być jednym z wielu na liście studentów. Konkurs Najlepsze Dyplomy Artystyczne organizowany przez Akademię Sztuk Pięknych w Gdańsku pokazuje właśnie ten moment przejścia. Chwilę, w której młody twórca wychodzi poza akademię i po raz pierwszy zostaje skonfrontowany nie tylko z oceną wykładowców, ale też z profesjonalnym obiegiem sztuki.
- Udział w konkursie to przede wszystkim przysłowiowy „wiatr w żagle”. Świadomość, że spośród wielu propozycji wybrano konkretną pracę, daje młodemu artyście niezwykle ważne poczucie pewności, że obrany przez niego język sztuki jest skuteczny w komunikacji z odbiorcą – mówi Adam Świerżewski, rektor ASP w Gdańsku. - Poza tym oferujemy bardzo wymierne nagrody finansowe, które pozwalają zrekompensować nakłady włożone w realizację dyplomu i stanowią bezpieczny fundament na starcie samodzielnej drogi zawodowej. Od kilku ostatnich edycji dajemy jednak znacznie więcej. Dzięki współpracy z najważniejszymi fundacjami, mediami branżowymi i prestiżowymi galeriami, w puli nagród znajdują się rezydencje artystyczne, programy mentorskie, zaproszenia do wystaw oraz propozycje reprezentacji galeryjnej. To wszystko sprawia, że „Najlepsze Dyplomy Artystyczne” są najważniejszą w kraju wystawą młodej sztuki – tej „najświeższej”, która przed chwilą opuściła mury akademii w całej Polsce.
Jednak zanim pojawi się nagroda, jest wybór. Do Gdańska trafiają prace wcześniej wyróżnione przez polskie uczelnie artystyczne, a jury musi zdecydować, które z nich zasługują na szczególne uznanie.
- Sam proces selekcji prac na poszczególnych uczelniach jest niezwykle wymagający. Jako organizatorzy nie ingerujemy w te decyzje, ale doskonale wiem, że każda akademia ma do zaoferowania znacznie więcej ciekawych dyplomów, niż pozwalają na to limity zgłoszeń. Trudno jednoznacznie wskazać parametry decydujące o nagrodzie. Wydaje mi się, że jest to kwestia pewnego rezonansu – stawiamy na prace, które wchodzą z nami w relację i zostają w pamięci po opuszczeniu wystawy. Czasami dzieje się to za sprawą formy, innym razem dzięki silnej narracji, a najlepiej, gdy oba te elementy współgrają ze sobą jednocześnie. Ostateczny werdykt jest zawsze wynikiem głosowania szerokiego grona jury, w skład którego wchodzą nie tylko rektorzy, ale też przedstawiciele najważniejszych instytucji i krytycy sztuki. Sam fakt znalezienia się w gronie uczestników tej wystawy jest już ogromnym sukcesem, czego serdecznie gratuluję tegorocznym twórcom i twórczyniom.



