MetaMistic

Gdańsk zapisany  w kodzie sztuki

Autorzy podczas prezentacji Metamistic Showroom (lipiec 2024)

Dominik Kulaszewicz

„MetaMistic Project” to artystyczny eksperyment prof. Macieja Śmietańskiego i prof. Jacka Kornackiego. Projekt, prezentowany wcześniej m.in. w Wenecji, Orleanie, Lwowie i Toruniu, powraca do miasta, z którego wyrasta jego idea. Tym razem jego tematem staje się sam Gdańsk - miasto ukształtowane na styku kultur, języków, religii i idei.

Historia projektu zaczęła się w 2010 roku od „Biblioteki”- Zbiory–Znaki–Symbole–Systemy, Jacka Kornackiego. Jej podstawą była wielkoformatowa instalacja malarska złożona z dziesiątek półek i setek niewielkich modułów - obrazów o wymiarach 13,5 na 13,5 cm, wykonanych z wykorzystaniem farb fluorescencyjnych. Każda z „kostek” stanowiła autonomiczną kompozycję odnoszącą się do kultury, historii, religii czy sztuki. Umieszczone na metalowej płaszczyźnie moduły można było przemieszczać, tworząc kolejne układy i nowe znaczenia. Instalacja pozostawała więc otwarta, a jej ostateczny kształt nigdy nie był raz na zawsze ustalony.

MetaMistic rozwija tę ideę, przenosząc ją w przestrzeń cyfrową. Pojedyncze obiekty stają się elementami wirtualnej biblioteki, z których użytkownik może budować własne kompozycje. Może je dowolnie układać, przestawiać, duplikować czy tworzyć z nich wzory. W projekcie mogą również pojawiać się prace innych twórców.

- Zarówno Biblioteka, jak i MetaMistic mają też funkcję poznawczą. Zawarte w kostkach symbole i znaczenia poprzez cytaty dzieł z różnych okresów pozwalają widzowi zrozumieć zmiany postrzegania i interpretacji otaczającej nas rzeczywistości – mówi Jacek Kornacki.

Sztuka jako zapis emocji

Istotą MetaMistic jest jednak nie tylko możliwość komponowania obrazów. Twórcy próbują stworzyć system, który pozwoli opisywać dzieła za pomocą określonego kodu, między innymi: koloru, tematu, formy czy stanu emocjonalnego.

W tym miejscu do projektu wkracza doświadczenie Macieja Śmietańskiego, lekarza i twórcy prac z pogranicza sztuki i nauki. Inspiracją staje się biologiczny kod DNA - uniwersalny system zapisu informacji obecny we wszystkich organizmach żywych. W MetaMistic zostaje on potraktowany jako metafora sposobu zapisywania artystycznego doświadczenia. Dzięki odpowiedniemu opisaniu obiektów mogą one być nie tylko układane przez użytkownika, lecz także generowane według określonych kryteriów. Powstaje możliwość tworzenia kompozycji odpowiadających aktualnym preferencjom estetycznym czy emocjonalnym. To prowadzi projekt w stronę idei swoistej „mapy życia”. Jeśli użytkownik będzie zapisywał swoje wybory w różnych momentach, może obserwować, jak zmieniają się jego upodobania i sposób reagowania na otoczenie. Sztuka staje się wówczas nie tylko obrazem, ale również śladem czasu.

- Jeśli uda się wokół projektu stworzyć społeczność, to stworzone kompozycje kostek będą w przyszłości śladem sposobu myślenia jaki reprezentujemy jako zbiorowość – przekonują autorzy.

Między sztuką a przyszłością

MetaMistic łączy więc dwa pozornie odległe porządki: tradycyjny obiekt artystyczny i cyfrowe środowisko, a także doświadczenie sztuki z językiem biologii. Jego ambicją jest stworzenie systemu, który pozwoli przechowywać nie tyle konkretne dzieła, ile sposób myślenia i odczuwania, który towarzyszył ich powstaniu.

W przyszłości opisane w ten sposób obiekty mogą stać się podstawą generatywnych kompozycji tworzonych przez systemy sztucznej inteligencji. Nie musiałyby być identyczne z pierwotnymi „kostkami”, ale mogłyby wywoływać podobne wrażenie, zachowując zapis artystycznego doświadczenia dla kolejnych epok.

- Musimy również wyobrazić sobie sposób odbierania sztuki, czy, nawet prościej, znaków i kolorów. Dla różnych kultur mają one różne znaczenia. Posiadając zwalidowany system opisu, jakim jest zaproponowany kod, możemy prowadzić badania sposobu postrzegania sztuki w różnych krajach czy społecznościach. Odchodzimy tu od klasycznej prezentacji dzieła jako artefaktu – dodaje Maciej Śmietański.

W Gdańsku MetaMistic nabiera dodatkowego znaczenia. To właśnie miasto o wielowarstwowej historii staje się przestrzenią dla projektu, który również opiera się na łączeniu pozornie odległych języków.

- Zlewnia rzeki, czyli confluence, jest symbolem wszystkiego co dopływa do jej ujścia. Gdańsk jest tu stykiem rwących dopływów i stałości morza. W swojej historii stanowi obraz fluktuacji idei i sposobów organizacji miasta – wyjaśniają autorzy „Metamistic”. - Jest mozaiką kultur kształtujących jego dzieje od Wikingów, poprzez Holendrów, Niemców, Kaszubów, Polaków i społeczność mniejszości ukraińskiej w czasach współczesnych. Mieszają się tu idee wolności i solidarności, niezależności i potrzeby podmiotowości. Mieszają się z nacjonalizmem, niekiedy domniemaną wyższością, potrzebą separacji własnej tożsamości, czy zdeklarowanym faszyzmem. Fanatyzmy religijne przeplatają się z ideami humanizmu i oświecenia, postępem nauki i rozliczeniami historii.

W Ratuszu Głównego Miasta sztuka spotyka się tu z nauką, technologią i refleksją nad tym, w jaki sposób zapisujemy własne doświadczenie świata. Wystawę MetaMistic można oglądać do 25 października.