Kilkaset metrów od sopockiej plaży powstały dwa budynki, które nie posługują się typowym językiem architektury medycznej. FALA 4 i FALA 5 w których znalazł się Resort Medyczny NAMI zostały zaprojektowane przez pracownię FAAB i czerpią z ruchu Bałtyku, nadmorskiego światła i dekoracyjnych detali dawnych sopockich willi. Za charakterystyczną, perforowaną fasadą mieszczą się jednak nie apartamenty ani nadmorski hotel, lecz przestrzenie pobytowe, rehabilitacyjne i medyczne drugiego etapu kompleksu Europejskiego Centrum Rodziny INVICTA.

Budynki medyczne zwykle projektuje się od środka. Punktem wyjścia są zależności funkcjonalne, ciągi komunikacyjne, strefy pacjentów i personelu, wymagania sanitarne oraz rozbudowane instalacje techniczne. Forma zewnętrzna staje się w dużej mierze rezultatem tego skomplikowanego programu. W przypadku FALI 4 i FALI 5 ten porządek nie został zakwestionowany. Architekci próbowali jednak nadać placówce wyraźną tożsamość, która nie opiera się na typowych dla budynków ochrony zdrowia skojarzeniach.

Kompleks znajduje się w Dolnym Sopocie, około 400 metrów od brzegu Bałtyku. Oba budynki mają po cztery kondygnacje nadziemne, zbliżoną wysokość wynoszącą około 20 metrów i uzupełniające się funkcje. W ich wnętrzach znalazły się gabinety lekarskie, specjalistyczne pomieszczenia medyczne, pokoje i apartamenty pobytowe, przestrzenie rehabilitacyjne, basen, sauny, restauracja, lobby oraz zaplecze komunikacyjne.

Jakub Certowicz

Zatrzymany ruch wody

Nadmorskie położenie znalazło odbicie w zaokrąglonych bryłach i falujących liniach elewacji. Nie chodziło jednak o dosłowne odwzorowanie kształtu morskiej fali. Architektura ma raczej przywoływać jej zmienność, wrażenie ruchu, załamywania się powierzchni i nieustannej reakcji na światło. Jednym z punktów odniesienia była seria fotograficzna „AquaViva” Pierre’a Carreau, przedstawiająca fale zatrzymane w ułamku sekundy. Woda przestaje na tych fotografiach wyglądać jak płaska tafla. Staje się przestrzenną konstrukcją zbudowaną z refleksów, prześwitów, napięć i warstw.

W sopockim projekcie podobna zmienność wynika z połączenia miękkiej geometrii budynków, aluminiowej powłoki oraz światła, które w ciągu dnia inaczej wydobywa jej rysunek. Najbardziej rozpoznawalnym elementem FALI 4 i FALI 5 jest biała, perforowana fasada. Z większej odległości przypomina koronkową osłonę rozpiętą wokół bryły. Z bliska ujawnia techniczny charakter i powtarzalność aluminiowych modułów.

Powłoka nie jest wyłącznie dekoracją. Perforowane panele i zintegrowane z nimi okiennice osłaniają wnętrza przed bezpośrednim nasłonecznieniem. Po zamknięciu mogą tworzyć bardziej zwartą powierzchnię, ograniczającą nagrzewanie elewacji południowych, wschodnich i zachodnich. Fasada filtruje także światło wpadające do środka, nie odcinając pomieszczeń całkowicie od otoczenia.

Sopot przetłumaczony na aluminium

Rysunek fasady oparto na geometrycznym motywie Kwiatu Życia, tradycyjnie łączonym z harmonią, porządkiem i odradzaniem się. Jednocześnie ażurowa struktura przywołuje ornamentykę dawnych sopockich willi i pensjonatów.

Historyczna architektura miasta często otrzymywała lekkie, snycerskie dekoracje umieszczane na werandach, w szczytach dachów, wokół okien i przy drewnianych elementach konstrukcyjnych. FAAB nie rekonstruuje tych detali ani nie próbuje udawać architektury z przełomu XIX i XX wieku. Przekłada ich rytm na współczesny materiał, cyfrowo opracowany wzór i skalę znacznie większego obiektu.Drewnianą koronkę zastępuje aluminiowy moduł. Ornament przestaje być wyłącznie dodatkiem nałożonym na elewację i zostaje połączony z jej funkcjonowaniem.

Jakub Certowicz

Wnętrze jako przedłużenie fasady

Motywem przewodnim wnętrz również jest morze, choć jego obecność nie ogranicza się do ilustracyjnych dekoracji. Zastosowano stonowane kolory, obłe linie i miękkie przejścia pomiędzy powierzchniami. W częściach pobytowych starano się ograniczyć wrażenie charakterystyczne dla instytucjonalnych wnętrz medycznych: ostre kontrasty, jednorodne korytarze, chłodne światło i widoczny nadmiar technicznych elementów.

Funkcja obiektu pozostaje czytelna, szczególnie w gabinetach, pomieszczeniach zabiegowych i rehabilitacyjnych. Nie została zamaskowana dekoracją ani wystylizowana na luksusowy hotel. W pokojach, lobby i przestrzeniach wypoczynkowych medyczna infrastruktura jest jednak mniej dominująca.

Istotną rolę odgrywa światło przechodzące przez perforowaną powłokę. Wzór elewacji pojawia się we wnętrzach jako ruchomy układ cieni, zależny od pogody, pory dnia i ustawienia okiennic. W pomieszczeniach, w których pacjent przebywa przez dłuższy czas, ta zmienność nabiera większego znaczenia niż w przestrzeni oglądanej jedynie podczas krótkiej wizyty.

FALA 4 i FALA 5, drugi etap kompleksu Europejskiego Centrum Rodziny INVICTA w Sopocie, zdobyły nagrodę jury w kategorii Hospitals & Healthcare Centers podczas 14. edycji Architizer A+ Awards.

Architizer A+ Awards to jeden z największych i najbardziej rozpoznawalnych programów nagradzających współczesną architekturę. Zwycięzców wybiera międzynarodowe jury złożone z architektów, projektantów oraz przedstawicieli świata kultury i biznesu, spośród tysięcy zgłoszeń z ponad 80 krajów.

Architektura opieki w Europie

FALA 4 i FALA 5 nie są odosobnionym eksperymentem. W europejskiej architekturze medycznej od lat rozwija się sposób myślenia, w którym organizacja procedur i zaplecza technologicznego nie wyczerpuje programu budynku. Pod uwagę bierze się światło dzienne, kontakt z naturą, łatwość poruszania się, orientację w przestrzeni, prywatność, akustykę oraz odczuwalną skalę obiektu.

Jednym z wcześniejszych i najczęściej przywoływanych przykładów jest otwarta w 2002 roku klinika neurorehabilitacyjna REHAB Basel projektu Herzog & de Meuron. Niski, dwukondygnacyjny budynek zaplanowano z myślą o osobach poruszających się na wózkach oraz pacjentach spędzających w klinice nawet kilkanaście miesięcy. Terapie i funkcje medyczne umieszczono na parterze, a pokoje na piętrze. Całość zorganizowano wokół wewnętrznych dziedzińców, pozwalających doświetlić rozległą strukturę i wprowadzić do niej widoki roślinności, nieba oraz zmieniającej się pogody.

Ta sama pracownia rozwinęła podobne założenia w otwartym w 2024 roku Szpitalu Dziecięcym w Zurychu — największej tego typu placówce w Szwajcarii. Szpital składa się z budynku opieki medycznej oraz osobnego centrum badań i nauczania. W części klinicznej rozległy program rozbito za pomocą wewnętrznych uliczek, dziedzińców i mniejszych jednostek przestrzennych, aby ograniczyć skalę instytucji oraz ułatwić dzieciom i ich opiekunom orientację.

Inny model reprezentuje Springfield University Hospital w Londynie, przeznaczony dla psychiatrycznej opieki stacjonarnej i ambulatoryjnej. Projekt C.F. Møller Architects powstał zgodnie z zasadami architektury opartej na badaniach nad procesem zdrowienia. Znaczenie mają tam dostęp do światła dziennego, widoki, przestrzenie zewnętrzne, akustyka oraz możliwość zachowania kontroli i prywatności przy jednoczesnym spełnieniu wymagań bezpieczeństwa. Założenie jest częścią większej rewitalizacji dawnego terenu szpitalnego, obejmującej również ogólnodostępny park.

W Sopocie ten kierunek otrzymał bardziej dekoracyjną i wizerunkową interpretację. O ile w Bazylei podstawowym narzędziem stała się horyzontalna struktura rozłożona wokół dziedzińców, a w Zurychu wewnętrzne ulice i mniejsze jednostki przestrzenne, FALA 4 i FALA 5 budują swoją tożsamość przede wszystkim za pomocą zewnętrznej powłoki.