CSIO Sopot

W rytmie wielkiego jeździectwa

Łukasz Kowalski

Ponad 250 koni, zawodnicy z kilkunastu krajów, czternaście międzynarodowych konkursów i dwa irlandzkie triumfy w najważniejszych punktach programu. LOTTO CSIO Sopot 2026 przez cztery dni wypełniało Hipodrom sportem na najwyższym poziomie – od emocjonującego Pucharu Narodów po finałowe Grand Prix, w którym zwyciężył Billy Twomey. Wśród najciekawszych momentów weekendu znalazł się także sobotni konkurs o Puchar Biotaniqe pod patronatem Magazynu Prestiż, wygrany przez będącego w znakomitej formie Rodrigo Giesteirę Almeidę.

Przez cztery czerwcowe dni Sopot ponownie żył jeździectwem. Na Hipodrom przyjechali czołowi zawodnicy z Europy i świata, a trybuny wypełnili kibice, którzy śledzili zarówno konkursy indywidualne, jak i najbardziej prestiżowe punkty programu: drużynowy Puchar Narodów oraz niedzielne LOTTO Grand Prix.

Polski akcent na otwarcie

Pierwszy dzień zawodów odbywał się przy wymagającej aurze, która szybko zweryfikowała program sportowy. Mimo trudnych warunków na arenie głównej udało się przeprowadzić dwa konkursy, a inauguracja miała bardzo mocny polski akcent. Już na otwarcie zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego – za sprawą zwycięstwa Jacka Muraczewskiego na klaczy Aria w konkursie o Puchar Czmuda Group. W konkursie na poziomie 120 cm reprezentanci Polski zajęli całe podium. Muraczewski pokonał parkur w czasie 56,04 s, wyprzedzając Piotra Kowalskiego na koniu Olvira zaledwie o 0,07 sekundy. Trzecie miejsce zajęła Dominika Jankowska na Quick Magic De Barcenal Z.

W drugim konkursie dnia, CSI1* o Puchar Pomorskiego Związku Jeździeckiego pod patronatem portalu Tylko Skoki, zwyciężył Dominik Juffinger z Austrii na koniu Dion Van De Oldenhoff. Drugie miejsce wywalczył Adam Nicpoń na Cruz S, potwierdzając dobrą dyspozycję polskich zawodników od pierwszych godzin zawodów.

Pogarszające się warunki atmosferyczne sprawiły, że czwartkowa rywalizacja została skrócona, ale sportowe napięcie nie opadło. Wieczorne losowanie kolejności startowej do Pucharu Narodów zapowiadało najważniejszy drużynowy konkurs weekendu.

Łukasz Kowalski

Puchar Narodów Walka do ostatniego skoku

Piątkowy Puchar Narodów był jednym z najbardziej emocjonujących momentów LOTTO CSIO Sopot 2026. Do rywalizacji przystąpiło czternaście zespołów, a do drugiej rundy mogło awansować tylko osiem najlepszych ekip. Już pierwszy nawrót pokazał, jak wysoki będzie poziom tegorocznego konkursu. Na wymagającym parkurze zawodnicy musieli wykazać się nie tylko szybkością, ale przede wszystkim precyzją i opanowaniem. Najlepiej rozpoczęli Włosi, którzy jako jedyni po pierwszej rundzie zachowali czyste konto. Bardzo dobrze zaprezentowali się także Polacy. Biało-czerwoni, po walecznych przejazdach i bezbłędnym występie Przemysława Konopackiego, zakończyli pierwszą rundę z 8 punktami karnymi, zajmując czwarte miejsce i zachowując realne szanse na walkę o wysoką lokatę.

Drugi nawrót przyniósł kolejne powody do dumy. Bezbłędnie pojechali Hubert Polowczyk na M Blue’s Boy Z oraz Przemysław Konopacki na Pure Passion From Second Life Z. Ostatecznie reprezentacja Polski ukończyła Puchar Narodów na ósmym miejscu, ale sam przebieg rywalizacji pokazał, że biało-czerwoni potrafią nawiązywać walkę z bardzo silnymi drużynami.

O zwycięstwie zadecydowała rozgrywka między Irlandią i Argentyną. Po zrzutce Jose Marii Larocci juniora wszystko zależało od przejazdu Shane’a Breena. Irlandczyk wytrzymał presję, pojechał bezbłędnie i przypieczętował triumf swojej reprezentacji w Pucharze Narodów.

Łukasz Kowalski

Rodrigo Giesteira Almeida w roli głównej

Piątek i sobota należały także do zawodnika, który stał się jedną z największych postaci tegorocznej edycji. Rodrigo Giesteira Almeida imponował regularnością, spokojem i skutecznością, wygrywając kolejne konkursy indywidualne. W piątek portugalski zawodnik triumfował najpierw w konkursie nr 6 na poziomie 140 cm o Puchar Marszałka Województwa Pomorskiego pod patronatem „Świata Koni”, dosiadając konia Solidat. Najlepszy z Polaków, Damian Ostrega na Hannibalu, zajął bardzo dobre czwarte miejsce.

Kilka godzin później Almeida ponownie okazał się bezkonkurencyjny, tym razem w konkursie nr 5 na poziomie 150 cm o Puchar Polskiego Związku Jeździeckiego i Grupy Walder, będącym kwalifikacją do niedzielnego LOTTO Grand Prix. Startując na klaczy Karonia.L, potwierdził znakomitą formę. Wysoko uplasowali się również Polacy: Przemysław Konopacki na Modesto był czwarty, a Marek Lewicki na Quadis II zajął dziewiąte miejsce.

Sobotnie konkursy tylko wzmocniły pozycję Portugalczyka jako jednego z faworytów weekendu. W konkursie o Puchar Biotaniqe pod patronatem Magazynu Prestiż na wysokości 145 cm Almeida odniósł swoje trzecie zwycięstwo w Sopocie.

Sport, rodzinna atmosfera i młode talenty

LOTTO CSIO Sopot to jednak nie tylko konkursy najwyższej rangi. Ważnym elementem wydarzenia pozostaje atmosfera, która od lat wyróżnia sopocki Hipodrom. Obok rywalizacji profesjonalnych zawodników publiczność mogła oglądać także zmagania młodych jeźdźców w ramach projektu CSIO Sopot Young Stars. Młodzi zawodnicy rywalizowali nie tylko w konkursach sportowych, ale również w lubianym przez publiczność konkursie przebieranym. Ten rodzinny, widowiskowy akcent tradycyjnie pokazał lżejszą stronę jeździectwa, nie odbierając wydarzeniu sportowego prestiżu.

Sobotni program stał się tym samym pomostem między piątkowym Pucharem Narodów a niedzielnym finałem. Na liście startowej LOTTO Grand Prix znalazło się 50 najlepszych par tygodnia, w tym pięciu reprezentantów Polski: Marek Lewicki, Damian Ostrega, Dawid Skiba, Hubert Polowczyk oraz Przemysław Konopacki.

Łukasz Kowalski

Wielki finał i irlandzkie zwycięstwo

Kulminacją zawodów było niedzielne LOTTO Grand Prix z przeszkodami sięgającymi 160 cm. Stawka była wyjątkowo wysoka — zawodnicy walczyli o prestiżowe zwycięstwo oraz pulę nagród wynoszącą 105 000 euro. Trybuny wypełniły się po brzegi, a atmosfera na Hipodromie od początku dnia zapowiadała finał godny największych europejskich aren jeździeckich. Zanim rozpoczął się najważniejszy konkurs tygodnia, kibice obejrzeli m.in. konkurs o Puchar Sopockiego Klubu Jeździeckiego pod patronatem Trójmiasto.pl, w którym o zwycięstwie zdecydowały setne sekundy. Piotr Kowalski wyprzedził Annę Korus zaledwie o 0,06 sekundy, a podium uzupełniła Jacqueline Sadowska.

W LOTTO Grand Prix do drugiego nawrotu zakwalifikowało się trzynaście najlepszych par. Po wymagającej rywalizacji zwycięstwo wywalczył Billy Twomey z Irlandii, dosiadający konia Ace of Hearts Z. Irlandczyk ukończył drugi nawrót z czasem 41,62 s, sięgając po najważniejsze trofeum sopockiego weekendu oraz główną nagrodę w wysokości 26 375 euro. Drugie miejsce zajął Roberto Previtali z Włoch na koniu Quirinus 27, uzyskując czas 42,63 s. Na trzecim stopniu podium stanął Ricardo Benzinho Karle Da Costa z Portugalii na koniu Kirocco, który zatrzymał zegar na 43,05 s.

Wcześniej poznaliśmy także najlepszą trójkę Grand Prix CSI1* o Puchar Sopockiej Organizacji Turystycznej pod patronatem TVP Sport. Zwyciężył Matas Petraitis, drugie miejsce zajęła Weronika Wilska-Czarnecka, a trzecie Marcus Westergren.

LOTTO CSIO Sopot 2026 zakończyło się mocnym irlandzkim akcentem. Reprezentacja Irlandii triumfowała zarówno w Pucharze Narodów, jak i w niedzielnym LOTTO Grand Prix, zabierając z Sopotu dwa najcenniejsze trofea weekendu.

Konkurs o Puchar Biotaniqe pod patronatem Magazynu Prestiż
Sobota, 13 czerwca 2026 | 145 cm | arena główna

Zwycięzca: Rodrigo Giesteira Almeida (POR)  na Chicco Van De Doornhaag Z

2. miejsce: Marek Lewicki (POL) – La Pezi

3. miejsce: Brecht Goossens (BEL) – Maserati

Konkurs o Puchar Biotaniqe pod patronatem Magazynu Prestiż był jednym z najbardziej stylowych punktów sobotniego programu LOTTO CSIO Sopot. Na parkurze ustawionym na wysokości 145 cm liczyły się precyzja, rytm i umiejętność podjęcia ryzyka w odpowiednim momencie. Rodrigo Giesteira Almeida po raz kolejny potwierdził w Sopocie znakomitą formę, dopisując do swojego konta trzecie zwycięstwo podczas tegorocznej edycji zawodów. Publiczność miała też mocny polski akcent — Marek Lewicki na klaczy La Pezi zajął świetne drugie miejsce, pokazując przejazd pełen spokoju, doświadczenia i sportowej klasy. Wieczorny konkurs idealnie połączył to, co w Sopocie najważniejsze: światowy poziom jeździectwa, elegancję wydarzenia i atmosferę letniego spotkania w dobrym stylu.