Bursztyn jest jednym z najmocniejszych symboli Gdańska, ale jednocześnie materiałem obciążonym wieloma stereotypami. Przez lata kojarzony był głównie z klasyczną biżuterią, pamiątką z wakacji albo ciężką, tradycyjną formą. Bursztynowa Bajka, gdańska marka tworzona przez pasjonatów bałtyckiego bursztynu, pokazuje go z zupełnie innej strony…
Wszystko zaczęło się od hobby, od poszukiwania bursztynu na bałtyckim wybrzeżu. Z czasem zwykłe wyprawy nad morze przerodziły się w coraz większą fascynację materiałem – jego pochodzeniem, właściwościami, odmianami i sposobami obróbki.
- Wyruszaliśmy nad brzeg, uczyliśmy się czytać pogodę i przypływy, dowiadywaliśmy się, gdzie i kiedy bursztyn „idzie” najlepiej, jakiego sprzętu naprawdę potrzeba, a bez czego można się obejść. Z każdym wyjazdem zainteresowanie tylko rosło. W domu kamieni przybywało, i w pewnym momencie zadaliśmy sobie pytanie: co dalej? Zbliżały się święta i pomysł przyszedł sam. Zrobić ozdoby choinkowe. W bursztynie zawsze urzeka gra światła, a na choince właśnie roi się od girland – wydawało się, że materiał i święto zostały stworzone dla siebie. Tak powstały nasze pierwsze wyroby – opowiadają Andrzej i Arina, właściciele marki.
Od tego momentu marka zaczęła stopniowo rozwijać własny język estetyczny. Kolejnym etapem była biżuteria. W projektach Bursztynowej Bajki ważne miejsce zajmują motywy związane z morzem: bursztyn, perły i szkło morskie. Nie chodzi jednak o dosłowne dekoracje w stylu wakacyjnej pamiątki, lecz o wykorzystanie naturalnych materiałów w bardziej współczesnej, lżejszej formie. Każdy kamień ma inną barwę, przejrzystość, strukturę i kształt, dlatego gotowe wyroby nie są seryjnymi kopiami, ale pojedynczymi kompozycjami tworzonymi wokół konkretnego materiału.



