Artysta „w drodze”

Bumerang, 1986, marmur, 15 x 79 x 25 cm.

Jacek Kucharczyk
„Miał dwadzieścia pięć lat, rzucał wyzwanie sobie, wszystkim i całemu światu. Wyruszał w drogę. (…) Rozpaczliwe pragnienie ucieczki, przemierzenia oceanów drzemały w nim od dawna. Prześladowała go wizja powolnej śmierci i jeszcze powolniejszego życia. Zrobiłby wszystko, byle tylko znaleźć się jak najdalej stąd, wyrwać się losowi, wykuć nową tożsamość, zawalczyć o powietrze”. Tak w 1985 roku napisał o decyzji emigracji w swoich wspomnieniach Xawery Wolski – artysta, który niemal połowę życia spędziził poza Polską, przemierzając niemal wszystkie kontynenty. Z tych podróży zabierał ze sobą cząstki poznawanych kultur i ich duchowości, które stały się fundamentem jego twórczości. Od 12 czerwca do 23 sierpnia jego prace będzie można oglądać na wystawie „W drodze” w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie. O wystawie, sztuce i wieloletniej drodze artysty rozmawiamy z Eulalią Domanowską – dyrektorką galerii i kuratorką ekspozycji.

Najnowsza wystawa w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie „W drodze” prezentuje twórczość Xawerego Wolskiego. Czym jego dorobek szczególnie przyciąga uwagę?

Xawery Wolski jest jednym z najciekawszych polskich rzeźbiarzy, który podróżując po całym świecie poszukiwał różnych źródeł kulturowych i duchowych dla swojej sztuki. Dzięki syntetycznej, czasami prawie abstrakcyjnej, często atrakcyjnej szlachetnej formie i nieustannej odwadze do eksperymentowania udało mu się stworzyć różnorodny świat form, kształtów, czasami kolorów, jak czerwone, pomarańczowe czy złote Mandale czy rubinowe Ziarna, a także efemeryczne ażurowe dzieła (Phnema prezentowana na poprzedniej wystawie „W głębi: Żyjące morza, żyjące ciała”, Darkness, Globos), które prezentują niezwykły potencjał twórczy. Sopocka prezentacja daje nam możliwość towarzyszenia w tej artystycznej drodze autora.

Ta wystawa to opowieść między innymi o tym, jak doświadczenie różnych kultur kształtuje język wizualny artysty.

Jako młody człowiek, Xawery Wolski, zaraz po studiach opuścił Polskę, szukając nowych możliwości osobistego rozwoju. Przez ponad 35 lat podróżował i mieszkał na różnych kontynentach, w różnych krajach, spotykając i doświadczając rozmaitych kultur; szukając nowych bodźców, zarówno dla osobistego życia jak i wybranej drogi sztuki.

Bez tytułu, 2025, dziany drut, wymiary zmienione

Jacek Kucharczyk

Jakie wpływy i doświadczenia odnajdziemy w jego twórczości, i które z nich wysuwają się na plan pierwszy?

Artysta najdłużej, bo dwadzieścia trzy lata mieszkał w Meksyku. Niewątpliwie tamtejsza kultura, klimat i atmosfera miały duży wpływ na jego prace. Przykładem może być seria ogniw i motywu krzyża charakterystyczne dla jego sztuki od końca lat 80. Inspirowany wspomnieniami stanu wojennego w Polsce i odbywającymi się wówczas protestami, tworzył surowe, ponure w kolorze i wyrazie rzeźby. Powrócił do nich w Meksyku, ale diametralnie zmienił ich charakter. Słońce, radośniejsza, kolorowa kultura wizualna, światło zmieniły charakter jego twórczości. Z gliny formował najpierw czerwone, a później białe eleganckie rzeźby. To co pierwotnie wyrażało zniewolenie i cierpienie, stało się synonimem łączności i wspólnoty.

Początki jego drogi miały miejsce w Paryżu, gdzie miał styczność z twórczością słynnych XX-wiecznych rzeźbiarzy.

Duże znaczenie miała edukacja we Francji, gdzie zetknął się z awangardą europejskiej sztuki. Studiował u Césara Baldaccini w Paryżu, ikony francuskiego Nowego Realizmu, który nieustannie eksperymentował z rzeźbą i sztuką w przestrzeni publicznej. Często zaglądał do pracowni Constantina Brâncuși, która po renowacji, przyciągała swoją niezwykłą atmosferą. Widziane tam syntetyczne abstrakcyjne rzeźby to kolejna wielka inspiracja młodego artysty poszukującego swojej drogi.

Bez tytułu z serii Fosylia II, 2026, cement, deska, metal, 70 x 33,5 x 2 cm

Jacek Kucharczyk

Francja to jednak nie jedyny przystanek na jego drodze do Meksyku…

Różnorodność prac uwarunkowana jest zainteresowaniami artysty, ale też wizualnymi obrazami widzianymi w czasie licznych podróży i życia za granicą. Mieszkał też w Peru, Nowym Jorku, odwiedził Dominikanę, Koreę Południową, Tajlandię, Birmę, Indie, Japonię, Chiny. I wszędzie znajdował coś dla siebie – nowe impulsy, materiały, wzory wizualne. Jest on uważany za artystę, który połączył różne tradycje i kultury, Zachód ze Wschodem, zupełnie jak ogniwa jego łańcuchów.

Xawery Wolski znany jest z eksperymentowania z materią. Rzeźby z jakich materiałów zobaczymy na wystawie?

Zobaczymy prace artysty z różnych okresów twórczości: od marmurowego bumerangu wykonanego w Carrarze, który symbolizuje początek jego drogi artystycznej, a zarazem powrót do kraju, do rodzinnego majątku w Dańkowie, przez najbardziej dla rzeźbiarza charakterystyczne prace wykonane z gliny, którą odnalazł jako właściwe dla siebie tworzywo na południu Francji, i któremu pozostaje wierny do dziś. Pokażemy też prace z jedwabiu, roślinnych łodyg, bawełny, nasion rudrakshy, z których utkał jedną z sukni, rzeźby wykonane z brązu malowanego na złoty bądź biały kolor, kompozycję z owalnych ażurowych form wykonanych ze stalowego drutu, po szkło i silikon. Artysta eksperymentując z różnymi materiałami znajdował te najbardziej adekwatne dla znaczeniowego przekazu dzieła. Są one bezpośrednim bądź symbolicznym nośnikiem idei.

Bawełniana suknia I, 2012, bawełniane knoty, 158 x 61 x 13 cm

Jacek Kucharczyk

Jakie konkretnie prace spośród licznych realizacji artysty zobaczymy w PGS?

Przede wszystkim pokażemy rzeźby, a także serie prac wykonanych na papierze - tatuaże i kilkadziesiąt rysunków, będących niezależnymi od rzeźb pracami artysty. Zaprezentujemy między innymi suknię ze złotych ziaren wykonanych z brązu, które odnoszą się do rodzinnej historii artysty. Na werandzie zawiśnie fantasmagoryczny żyrandol, z którego zwieszają się strzępy silikonu. Pojawi się w tym samym miejscu, gdzie 3 lata temu wisiały żyrandole chińskiego słynnego artysty Ai WeiWeia w czasie wystawy Glasstress Sopot. Praca Wolskiego przypomina trochę te słynne weneckie, ale jej forma i materiał sugeruje coś rozpadającego się, przemijającego. Pasowałby bardziej do filmu science fiction lub horroru niż do pałacowego salonu. Prowokuje do różnorodnych interpretacji, co zawsze jest siłą dobrego dzieła sztuki.

Ciekawostką są też rysunki, chyba mniej znane od rzeźby Xawerego Wolskiego.

- Rysunki Wolskiego są intymnym procesem, który tworzy całą poetycką podróż osobistych wspomnień. Pochodzą z serii 26 wieloelementowych folderów zawierających arkusze papieru z recyklingu ze wspaniałymi rysunkami narysowanymi piórem i srebrnym grafitem. Rodzaj artystycznej medytacji. Są metodyczną pracą wymagającą buddyjskiej cierpliwości. Jak pisze sam Xawery Wolski we wspomnieniach: „Rzucane od niechcenia na luźne kartki bristolu setki tysięcy barwnych molekuł, pęcherzyków, nie dające się obliczyć tryliony mikrobów, bakterii, wirusów i tym podobnych (…) nie były ilustracjami form trzeciego wymiaru. Tajemnicze, nieuchwytne i trudniejsze do zdefiniowania formy, myśli, doznania splatały się tak, jakby tworzyły jedno, mogące przyprawić o zawrót głowy jądro mgławicowe”. Rysunki są zaskakującym i niezwykłym odkryciem praktyki artystycznej Xawerego Wolskiego. Zachwycają delikatnymi abstrakcyjnymi kompozycjami.

Aurum II, 2013, nasiona wykonane z brązu, nić nylonowa, 140 x 160 x 5 cm,
praca umieszczona na 18 pustakach o formacie 25 x 25 x 25 cm

Jacek Kucharczyk

Wystawom rzeźby w Państwowej Galerii Sztuki często towarzyszą realizacje w przestrzeni publicznej. Czy tak będzie i tym razem?

W Sopocie od kilku lat można przy rondzie Hestii oglądać pracę Echo autorstwa Xawerego Wolskiego nawiązującą do romantycznej nieszczęśliwej miłości greckiej nimfy do Narcyza. Stała się ona pośrednią inspiracją zorganizowania wystawy artysty w PGS. Tym razem zrezygnowaliśmy z pokazywania jego rzeźb w przestrzeni publicznej, skupiając się na przestrzeni galerii. Trzy kule nazwane Vortice, wykonane z pomalowanego na biało brązu, witają widzów już w holu wejściowym, będąc uwerturą do głównej części wystawy. Prezentujemy za to dwa filmy pozwalające poznać życie i pracę artysty w Peru oraz posiadłość Xawerego Wolskiego w Dańkowie, gdzie odremontował i urządził rodzinny dwór z zewnątrz w stylu polskiego klasycyzmu, a wewnątrz - meksykańskiej hacjendy. Wokół założył park rzeźby i liczne przestrzenie wystawiennicze.

Jakie wydarzenia będą jeszcze towarzyszyć wystawie?

Wernisaż uświetni taneczno – dźwiękowy performance koreańskiego artysty Young Min Cho. Odbędą się oprowadzania artysty i kuratorki. W czasie trwania wystawy zorganizujemy także spotkanie z artystą i pokażemy film zrealizowany przez Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, w którym różni historycy i krytycy sztuki wypowiadają się o sztuce Xawerego Wolskiego. Nasz zespół edukacji przygotował też letnie warsztaty tematyczne, na które serdecznie zapraszamy!