Oswoić współczesność

Zdjęcia:  arch. Wydawnictwa Smak Słowa

W świecie zdominowanym przez technologię, lęk i nieustanną presję sukcesu, dbanie o dobrostan staje się wyzwaniem większym niż kiedykolwiek. VII Festiwal Książki Psychologicznej w Sopocie stał się przestrzenią do rozmów o tym, jak odzyskać sprawczość w czasach niepewności, chronić młode pokolenie przed cyfrowym uzależnieniem i zrozumieć ukryte mechanizmy współczesnej lekomanii.

Już od siedmiu lat Festiwal Książki Psychologicznej porusza kluczowe tematy, które kształtują naszą codzienność i dobrostan. W przebodźcowanym świecie niełatwo o chwilę refleksji. Sytuacji nie ułatwiają konflikty zbrojne, niepewność jutra, niestabilność gospodarcza czy media społecznościowe, zagarniające resztki wolnego czasu i wpływające na naszą samoocenę. Wszystko to rzutuje na kondycję psychiczną człowieka. Festiwal konsekwentnie dostrzega te wyzwania. Dzięki serii spotkań i dyskusji prowadzonych na Uniwersytecie SWPS oraz w księgarni Smak Słowa w Sopocie oraz nowym publikacjom, uczestnicy mogli oswoić lęki i zyskać konkretne wskazówki, jak sobie z nimi radzić.

– Festiwal Książki Psychologicznej organizujemy od 2018 roku. To pierwsza i jedyna taka impreza w Polsce, która skupia najwybitniejszych przedstawicieli polskiej psychologii i prezentuje ich dorobek badawczy oraz wydawniczy. Jednocześnie wychodzimy poza wąski obieg akademicki, otwierając się na szeroką publiczność niezaznajomioną z tematem – mówi pomysłodawczyni wydarzenia, Anna Świtajska, właścicielka księgarni Smak Słowa. – To wydarzenie angażujące najwyższej klasy profesjonalistów, skierowane zarówno do pasjonatów posiadających podstawową wiedzę psychologiczną, jak i osób, które chcą dopiero odkryć jej tajniki i dowiedzieć się, jak determinuje ona ich codzienność i wpływa na postrzeganie rzeczywistości. Naszym głównym celem pozostaje promowanie dobrej i rzetelnej wiedzy.

Wyzwania codzienności

Pytanie o kondycję psychiczną człowieka pozwoliło organizatorom na wytypowanie haseł przewodnich tegorocznego Festiwalu. Są nimi: „Niepewność”, oddająca złożoność otaczającego nas świata, „Nowe Technologie”, niepozwalające się zignorować oraz „Kryzys Psychiczny”, który dotyka coraz większą liczbę osób, w tym bardzo młodych. Współczesny człowiek doświadcza przeciążenia i lęku – zarówno o codzienność, jak i o przyszłość. Festiwal Książki Psychologicznej podchodzi do nich naukowo i życiowo, wskazując pomocne narzędzia.

Tegoroczny program skoncentrował się na dwóch blokach tematycznych – kryzysach młodych w świecie technologii oraz analizie niepewności społeczno-ekonomicznej. Centralnym punktem było wystąpienie gościa specjalnego, prof. Christiana Rücka z Karolinska Institute w Sztokholmie. Ważną częścią wydarzenia stało się także upamiętnienie zmarłego w 2024 roku psychologa prof. Wiesława Łukaszewskiego, który wspierał Festiwal swoją wiedzą i autorytetem. Dopełnieniem programu były premiery książkowe, o których podczas tych trzech dni dyskutowali czołowi polscy eksperci.

„Życia warte życia”

W wykładzie inauguracyjnym „Ile warte jest życie? Rozważania o samobójstwie, czymś typowo ludzkim” profesor Christian Rück poruszył temat tabu. Paradoksem natury ludzkiej jest to, że tylko człowiek potrafi odebrać sobie życie. Samobójstwa zbierają dziś tragiczniejsze żniwo niż wszystkie konflikty zbrojne i zabójstwa. W książce „Życie warte życia. Esej o samobójstwie, czymś typowo ludzkim” badacz w zaskakująco spokojny i fascynujący sposób przeprowadza czytelnika przez złożoność problematyki odchodzenia na własne życzenie.

– Często wokół samobójstwa panuje cisza, także w opiece zdrowotnej, w której pracuję. Staramy się wyciszyć ten problem: zastanawiamy się, co się stało, dlaczego do tego doszło, ale potem już o tym nie rozmawiamy. Podobnie jest w rodzinach – stwierdza Christian Rück. – Bardzo często wokół tego tematu pojawia się wstyd, poczucie winy czy obwinianie. Po napisaniu książki doświadczyłem tego, że to nadal jest tabu. Wiele osób mówiło mi, że to ważna lektura, ale niekoniecznie chcieli o niej głębiej dyskutować.

Podejście do samobójstwa kształtują kultura, religia i indywidualna sytuacja. Łatwiej zaakceptować śmierć w obliczu nieuleczalnej choroby czy sędziwego wieku niż w przypadku kryzysu psychicznego czy decyzji młodej osoby. Profesor zastanawia się, dlaczego samobójstwo w ogóle istnieje, skoro wydaje się sprzeczne z intuicją, ewolucją i wszechobecną w naturze wolą życia. Analizuje on rozdźwięk między dążeniem państw do ograniczania liczby samobójstw a rosnącym przyzwoleniem na samobójstwo wspomagane. Wątek ten był kontynuowany podczas dyskusji z udziałem ekspertów, którzy z tym problemem mierzą się w swojej codziennej pracy.

Zdjęcia:  arch. Wydawnictwa Smak Słowa

„Czy ten świat się kończy?”

To bliskie wielu z nas pytanie zadały Małgorzata Kossowska i Katarzyna Sroczyńska, autorki książki o tym samym tytule. W zderzeniu z wojnami, zmianami klimatu, wszechobecną przemocą czy rozpadem zaufania społecznego, łatwo o poczucie przeciążenia. Sytuacji nie ułatwia pamięć o pandemii, napięcia polityczne oraz pogłębiająca się polaryzacja. Poczucie zagrożenia i niepewności towarzyszy nam każdego dnia, a wpływają na nią zarówno nasze predyspozycje, jak i wzorce kulturowe.

Ten zbiór rozmów pomaga zrozumieć mechanizmy kierujące naszymi emocjami, myśleniem i zachowaniem. Poznanie ich staje się drogą do odzyskania wpływu na własne życie, tak bezcennego w niepewnych czasach. Lektura daje poczucie uczestniczenia w ważnej rozmowie z osobami o podobnej wrażliwości.

– Niepewność jest jak czyste płótno. To, jak ją odbieramy i jak na nią reagujemy, zależy w dużej mierze od kontekstu oraz naszego nastawienia. W sprzyjających warunkach może stać się motorem rozwoju i innowacji, w trudniejszych – źródłem napięcia i paraliżu – przekonuje Małgorzata Kossowska. – Uświadomienie sobie, na co nie mamy wpływu, bywa wyzwalające. Warto od czasu do czasu zatrzymać się i zadać sobie proste pytanie: co leży w zasięgu mojej kontroli, a pozostaje poza nim. To, na co nie mamy wpływu, nie powinno nas pochłaniać. (…) Skupienie się sferach, w których faktycznie możemy coś zmienić, nawet gdy będą to drobne decyzje i działania, pozwala odzyskać poczucie sprawczości – dodaje.

Autorki w solidarności upatrują źródła społecznej odporności. Pojawia się ona, gdy czujemy się częścią wspólnoty, w której nasze działania mają wpływ na dobro innych.

– Solidarność jest sposobem na harmonijne współistnienie w świecie podziałów. Pomaga przezwyciężyć lęk i bezradność, ponieważ kieruje uwagę ku innym, przywracając poczucie sensu i sprawczości, a indywidualne poczucie zagrożenia zmienia we wspólnotową odpowiedzialność – kwituje Kossowska.

„Polska na prochach”

Poszukując ukojenia, coraz częściej sięgamy po leki – zarówno te na receptę, jak i ogólnodostępne. Arkadiusz Lorenc w książce „Polska na prochach” analizuje niepokojącą skalę lekomanii w naszym kraju. Polacy sięgają po pigułki na najmniejszą dolegliwość, często niezgodnie z przeznaczeniem, nadużywają też antybiotyków, co otwiera prostą drogę do uzależnień.

– Jako społeczeństwo mamy niski poziom tolerancji niepewności. Dotyczy to też lekarzy, którzy – szczególnie w przypadku dzieci – przepisują antybiotyk „na wszelki wypadek”, by uniknąć ryzyka. Systemowo powoduje to jednak antybiotykooporność. Moglibyśmy leczyć skuteczniej, gdybyśmy potrafili znosić niepewność. Wymagałoby to od nas zadbania o siebie: pójścia na zwolnienie, odpoczynku w domu i nawadniania organizmu. Często jednak nie mamy na to czasu. Chcemy czegoś, co zadziała natychmiast, byśmy mogli być produktywni. Spotkanie w pracy staje się ważniejsze niż własne zdrowie.

Alarmujący jest wzrost spożycia silnie uzależniających benzodiazepin, co w dużej mierze dotyczy także seniorów. Dane za pierwszy kwartał 2024 roku wykazują niemal 80-procentowy skok sprzedaży względem roku 2019, a statystyki za rok 2025 są jeszcze wyższe. Osobnym problemem jest moda na stosowanie leków przeciwcukrzycowych w walce z otyłością. Ich popularność wśród influencerów sprawiła, że preparatów zaczęło brakować dla realnie chorych. W pogoni za sylwetką zabrakło refleksji nad szkodami, jakie mogą one wyrządzić w organizmie.

W obecnym systemie nikt nie kontroluje interakcji między lekami. Rozwiązaniem mógłby być przegląd lekowy wykonywany na prośbę pacjenta przez lekarza rodzinnego. Warto też silniej włączyć w proces doradczy farmaceutów – ich wiedza mogłaby stanowić pierwszą linię obrony przed narastającą lekomanią.

Zdjęcia:  arch. Wydawnictwa Smak Słowa

„Wplątani w konsumpcjonizm”

Anna Maria Zawadzka w swojej książce pochyla się nad wszechobecnym przekonaniem, że warunkiem dobrego życia i szczęścia jest bycie bogatym. Przejawy tego ostatniego to przede wszystkim gromadzenie dóbr materialnych oraz kolekcjonowanie doświadczeń i wrażeń. Do realizacji tych celów niezbędne są pieniądze i swoboda ich wydawania. W takim duchu wychowujemy też dzieci i kształcimy je w szkołach.

Tymczasem według badań taka postawa prowadzi do spadku dobrostanu – życie pełne dóbr materialnych wcale nie cieszy bardziej. Obniża się poziom pozytywnych emocji, pogarsza się stan zdrowia, rośnie lęk i niepokój oraz skłonność do uzależnień.

– W społeczeństwach kultury konsumpcji dominuje pogląd, że o wartości osoby decyduje jej stan posiadania, a bogacenie się, zabieganie o sławę i atrakcyjny wizerunek – innymi słowy: materializm – to jedyna droga do szczęścia i sukcesu w życiu – stwierdza Anna Maria Zawadzka.

Według badań szczęśliwsze są osoby, które wyżej cenią czas niż pieniądze – są one bardziej nastawione na innych i mają wyższy poziom dobrostanu.

– Może zatem warto dążyć w życiu rodzinnym do obfitości czasu spędzanego razem zamiast do zasobności portfela? – przekonuje autorka. – Z kolei brak stresu i zdrowie rodziców są czynnikami współtworzącymi korzystną atmosferę, w której wzrasta nastolatek. Innymi słowy, kierunkiem zmiany może być poszukiwanie równowagi między posiadaniem czasu a presją czasu (…) Dążenie do obfitości czasu, zamiast pragnienia posiadania dóbr materialnych, może być dobrym kierunkiem zmian poprawiających dobrostan nastolatków.

„10 zasad wychowania w świecie technologii”

Na dobrostan młodych ludzi wpływa też technologia, która agresywnie zawłaszcza naszą codzienność. Cyfrowy świat uzależnia zwłaszcza młodsze pokolenia – media społecznościowe i gry sprawiają, że czas przed ekranem ciągnie się w nieskończoność, co nierzadko prowadzi do kryzysów zdrowia psychicznego. Jean M. Twenge w swojej książce analizuje tę nierówną walkę rodziców i zastanawia się nad skutkami nielimitowanego dostępu do sieci.

Z pomocą przychodzą zasady omawiane przez autorkę. Twenge postuluje m.in. usunięcie elektroniki z sypialni, wstrzymanie się z mediami społecznościowymi do 16. roku życia oraz zastąpienie smartfona prostym telefonem. Zachęca do wyznaczania stref bez telefonów i korzystania z kontroli rodzicielskiej, ale przede wszystkim – do przywrócenia dzieciom swobody w świecie rzeczywistym.

Choć postulaty te brzmią radykalnie, autorka przekonuje, że każda, nawet częściowa zmiana, przynosi pozytywne efekty. Przypomina rodzicom, że perfekcja jest wrogiem dobrego — nawet jeśli uda się wdrożyć tylko połowę zasad, dziecko na tym skorzysta. Jeśli smartfon pojawił się w jego życiu zbyt wcześnie, rozwiązaniem może być instalacja kontroli rodzicielskiej, a jeśli telefon zdominował ostatnie wakacje, warto go po prostu odebrać przy następnej okazji.

– Nie zdołamy całkowicie wyeliminować technologii z życia naszych dzieci, ale nie możemy akceptować dotychczasowej wolnej amerykanki – podsumowuje Twenge. – Nie możemy udawać, że wszystko jest w porządku, kiedy częstotliwość występowania depresji wśród nastolatków wzrosła dwukrotnie, a wyniki w nauce gwałtownie się pogorszyły. Nie wystarczy tylko rozmawiać z dziećmi o ograniczeniach, kiedy presja społeczna, algorytmy i niedojrzałe płaty czołowe nieustannie spiskują, aby utrzymać je przed ekranami. (...) Nasze zadanie jest trudniejsze niż kiedykolwiek.