Kawiarnia gdyńskiego Konsulatu Kultury wypełniona niemal po brzegi gośćmi degustującymi poczęstunek przygotowany przez jedną z partnerskich restauracji. To subtelne wprowadzenie do seansu, który stał się inspiracją dla szefa kuchni. Po takim otwarciu obraz filmowy oddziałuje na zmysły ze zdwojoną siłą, a po projekcji te kulinarno-filmowe konteksty pogłębi spotkanie z gościem specjalnym.
Właśnie o takie niezwykłe spotkania chodzi organizatorom K5 Food Story, którzy już po raz trzeci zaprosili Trójmiasto na kulinarno-emocjonalny festiwal. To wydarzenie stworzone dla tych, którzy cenią sobie jedzenie, zapadające w pamięć historie, pełne pasji rozmowy i nietuzinkowe doznania. A jak się okazało, lokalnych entuzjastów takich wrażeń jest całkiem sporo.
- Frekwencja bardzo nas ucieszyła, zarówno na seansach, jak i wydarzeniach towarzyszących. W sumie wzięło udział około tysiąca osób, a wiele spotkań odbywało się przy pełnych salach. Co ważne, widzieliśmy nie tylko branżę gastronomiczną, ale też świadomych gości, którzy po prostu kochają jedzenie i chcą je rozumieć głębiej – opowiada Kamil Sadkowski właściciel Akademii Kulinarnej K5, pomysłodawca festiwalu. - Cieszy nas fakt, że podczas spotkań z zaproszonymi gośćmi widać było, że ludzie chcą rozmawiać, zadawać pytania i konfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością.



