Wystawa o więzi człowieka z oceanem
Foto: Mat. prasowe Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie
Woda przecież od najdawniejszych czasów zajmuje w kulturze miejsce szczególne – jest jednocześnie żywiołem, symbolem i warunkiem istnienia. W mitologiach świata pojawia się jako początek życia i utożsamia kobiecą energię. Stanowi około 80 proc. ludzkiego ciała, reguluje rytmy życia, umożliwia rozwój cywilizacji i wyznacza granice oraz szlaki. Jej obecność jest paradoksalna – powszechna i dostępna, a zarazem coraz bardziej ograniczona i zagrożona. W sztuce może odnosić się do wielu znaczeń, od sakralnych przedstawień rzek w starożytności, będących symbolem przejścia, romantycznych wizji wzburzonego morza – metafory silnych emocji, jakie miały targać twórcami tej epoki, po współczesne refleksje nad ekologią, kryzysem klimatycznym i relacją człowieka z naturą.
Wystawie „W głębi – żyjące ciała, żyjące morza”, prezentowanej obecnie w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie, najbliżej do współczesnego kontekstu. Jest ona jednak zdecydowanie nie tylko ekologicznym manifestem, a przede wszystkim opowieścią o nierozerwalnej więzi jaka łączy człowieka z oceanem. Sopot, jako jeden z lepiej rozpoznawalnych w Polsce nadmorskich kurortów stanowi zatem doskonały kontekst miejsca dla tej wystawy. Działa tu m.in. Instytut Oceanologii PAN, którego początki sięgają lat 50. XX wieku. Państwowa Galeria Sztuki już od kilka lat współpracuje z Instytutem, realizując cykl spotkań dla publiczności i m.in. ta współpraca dała początek myśleniu o wystawie.
- Pomysł współpracy z naukowcami zajmującymi się morzem od początku był jednym z punktów mojego programu przygotowanego dla PGS. Z racji położenia galerii w Sopocie nad wodą wydawało się to bardzo adekwatnym tematem dla Trójmiasta, ale też całego regionu Pomorza – opowiada Eulalia Domanowska, dyrektorka Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie i współkuratorka wystawy. - Już trzy lata temu zaczęliśmy bardzo dobrą współpracę z Instytutem Oceanologii PAN w Sopocie. Wspólnie z jego dyrektorem, profesorem Janem Marcinem Węsławskim, morskim ekologiem zainicjowaliśmy spotkania artystów i naukowców w PGS pt. „Morska Planeta”. Dołączył do nas Uniwersytet Gdański, a ostatnio także Morski Instytut Rybacki z Gdyni. Pomysł wystawy powstał zatem ponad 3 lata temu. Ważnym źródłem inspiracji okazała się także książka „Genialna otchłań” brytyjskiej pisarki Helen Scales. Ostatecznie zorganizowaliśmy dwie prezentacje. IOPAN przygotował „Kobiecy obraz morza” będący efektem konkursu zakładającego dialog artystek z naukowczyniami. PGS zaproponował zaś duży międzynarodowy projekt „W głębi: żyjące morza, żyjące ciała” z uczestnictwem 26 artystek i artystów z 16 krajów świata. Początkowo team kuratorski: Joseph Constable, Joanna Gemes i ja myśleliśmy przede wszystkim o zaproszeniu artystów z basenu Morza Bałtyckiego, ale szybko okazało się, że tematem oceanu zajmuje się wielu bardzo interesujących artystów z całego świata, a ocean wraz z morzami i rzekami, jest właściwie jednym ekosystemem wodnym i tylko my podzieliliśmy go nazwami na różne obszary geograficzne i polityczne. W realizację wystawy był zaangażowany cały zespół PGS, a pieczę nad wszystkim sprawowały Kinga Jarocka i Anna Klocek-Wojtaszek z działu wystaw – dodaje.
Wystawa, jak zauważa kuratorka, ma charakter immersyjny i wielozmysłowy, a zarazem pozostaje dostępna dla szerokiej publiczności, zapraszając do ponownego nawiązania relacji z morzem: fizycznej, psychologicznej i duchowej – z żywiołem, który 3,5 miliarda lat temu dał początek życiu na Ziemi. W przekonujący sposób splata przy tym wątki naukowe z artystyczną interpretacją tematu.
- Naukowcy przyjmują, że pozostało nam jeszcze około 70 proc. morskich głębin do zbadania. Więcej wiemy o kosmosie niż o naszej Ziemi. Oczywiście od dawna ludzie wyobrażali sobie i fantazjowali na temat otchłani, ale ich eksploracja stała się możliwa dopiero około 100 lat temu wraz z postępem technologicznym. Na wystawie pokazujemy m.in. film z 1928 roku Jean Painlevé, naukowca i pioniera filmu, który wraz ze swoją partnerką zaczął filmować zwierzęta głębin – wyjaśnia Eulalia Domanowska.
We współczesnych praktykach artystycznych prezentowanych w PGS woda staje się zatem nie tylko motywem estetycznym, lecz także narzędziem krytycznej refleksji nad współzależnością organizmów, środowiska i technologii. Wystawa przede wszystkim podkreśla więź człowieka z oceanem – mentalną, fizyczną, emocjonalną i duchową. Kuratorzy powołują się między innymi na sentencję Jacques’a Cousteau pisząc: ocean jest „wielkim jednoczycielem… jedyną nadzieją człowieka”.



