Trójmiasto w walentynkowy wieczór tętniło nie tylko romantyczną atmosferą, ale i niezwykłą hojnością. Podczas gdy setki par świętowały w restauracjach, blisko 350 gości dwóch wyjątkowych bali charytatywnych udowodniło, że miłość najlepiej wyraża się poprzez wsparcie drugiego człowieka. Od luksusowych wnętrz Olivia Star po mury Teatru Szekspirowskiego – w ostatnią sobotę karnawału Gdańsk pokazał swe filantropijne oblicze, zbierając ponad 350 tys. zł na rzecz hospicjum i osób z zespołem Downa.

Organizatorzy Balu z Sercem oraz Balu Równych Szans wiedzieli, co robią. Połączenie prywatnej okazji z celem społecznym sprawdziło się świetnie, co potwierdziła wysoka frekwencja. Nie mniej imponujące okazały się efekty finansowe, choć to nie tylko o statystyki tego wieczoru chodziło.

XV Charytatywny Bal z Sercem: jubileusz pełen hojności

Blisko 200 przedstawicieli świata biznesu, kultury, nauki i mediów wypełniło 34. piętro Olivia Star, by wesprzeć przebudowę Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku. Zebrane środki pozwolą na gruntowne dostosowanie placówki do aktualnych standardów opieki, zwiększenie komfortu pacjentów i ich bliskich oraz poprawę warunków pracy personelu medycznego i wolontariuszy.

Hojność gości okazała się imponująca. Rekord aukcji głośnej padł przy przypince z misji kosmicznej Ignis z autografem Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego – wylicytowała ją za 100 tys. zł Fundacja Johnny Bros, Diamentowy Sponsor Balu. Pod młotek trafiły także unikatowe doświadczenia: sesja zdjęciowa z Lidią Popiel czy lekcja śpiewu u rektora Akademii Muzycznej, prof. Ryszarda Minkiewicza. Wynik aukcji głównej to 196 500 zł, a kwotę tę znacząco powiększyły licytacje ciche przedmiotów przekazanych przez licznych przyjaciół hospicjum.

Wieczór zachwycił wysublimowaną oprawą. Goście nie tylko zasiedli do uroczystej kolacji, ale i wzięli udział w nauce tańca poprowadzonej przez Zespół Tańca Ludowego „Neptun”. Wyjątkowym punktem programu był pokaz mody, w którym obok profesjonalnych modelek – w tym Lidii Popiel – wystąpiły same gościnie balu. O muzyczny klimat zadbała Riverboat Ramblers Swing Orchestra, a całość z klasą poprowadzili Marta Goluch i Przemysław Radziszewski.

Fundacja Hospicyjna od ponad 40 lat towarzyszy osobom u kresu życia. Sukces tegorocznego balu to dowód na to, że misja ta jest bliska sercom wielu darczyńców, a każde wsparcie realnie zmienia codzienność pacjentów Domu Hospicyjnego.

Łukasz Wajszczyk

VI Bal Równych Szans: Wszystko z miłości

Bal Równych Szans w Teatrze Szekspirowskim, realizowany w ramach kampanii społecznej #jestem21 - na rzecz wiedzy i poznania osób z zespołem Downa - za cel obrał stworzenie przedsiębiorstwa społecznego. Fundacja zatrudnia już trzech pracowników z zespołem Downa, jednak potrzeby są większe – do pracy czeka kolejna grupa absolwentów.

Również podczas tego wydarzenia hojność była uderzająca: łącznie zebrano ponad 150 tys. zł. Licytację głośną poprowadził Przemysław Kossakowski, a „pod młotek” trafiły m.in. obraz i warsztaty malarskie autorstwa dr Małgorzaty Karczmarzyk, rzeźba Tomasza Radziewicza oraz rejsy jachtem od Olivia Centre i Atlanta Experience by Maciej Kotarski. Jednak prawdziwą furorę wzbudził podwójny pakiet od Teatru Szekspirowskiego wylicytowany za 74 tys. zł. Dopełnieniem sukcesu była bogata aukcja cicha, którą zorganizowano na dębowych galeriach teatru.

O doskonałą atmosferę zadbała gwiazda wieczoru – zespół DAGADANA. Ich muzyka, pełna dialogu między kulturami, doskonale współbrzmiała z ideami balu, pokazując, że różnice mogą być fundamentem wspólnego sukcesu. Do tańca porwał gości Rarytas Live Band, a o podniebienia zadbano podczas uroczystej kolacji.

Wyjątkowa aura tego wieczoru zjednoczyła ludzi przekonanych o konieczności wsparcia zatrudnienia wspomaganego. Wśród 140 gości znaleźli się przedstawiciele lokalnego biznesu, świata kultury oraz samorządu, reprezentowanego przez wiceprezydent Gdańska Monikę Chabior oraz dyrektor Wydziału Rozwoju Społecznego, Katarzynę Ziemann.

Uroczystość dopełniły chwile pełne emocji: występ Lenki Marciniak z piosenką „Nic dwa razy się nie zdarzy” do słów Wisławy Szymborskiej oraz wizyta podopiecznych fundacji, którzy obdarowali uczestników papierowymi sercami. To właśnie te momenty najmocniej przypomniały o dobroczynnym wymiarze tegorocznego Święta Miłości.