Stu autorów, tysiące książek i frekwencja, która przerosła oczekiwania. Pierwsze Targi Książki w Gdyni udowodniły, że drzemie tu ogromny apetyt na literaturę. Stoiska 140 wystawców odwiedziło aż 20 tysięcy osób, a program wypełniło 150 spotkań i wydarzeń, które przez 3 dni nie pozwalały czytelnikom na nudę. Zamiast odwiecznego dylematu moli książkowych: co teraz przeczytam?, pojawił się znacznie trudniejszy: którą z zakupionych nowości odkryję jako pierwszą?

Bogaty program obchodów 100-lecia Gdyni to kalejdoskop wydarzeń dotykających niemal każdej dziedziny życia miasta. Kultura zajmuje w nim miejsce szczególne, co z pełną mocą potwierdziła pierwsza edycja Targów Książki w Gdyni zorganizowana 20-22 lutego w Polsat Plus Arenie. Choć statystyki – 20 tys. odwiedzających, 140 wystawców, 150 wydarzeń i spotkania ze 100 autorami – robią wrażenie, to nie one były najważniejsze. Prawdziwą siłą premierowej edycji okazała się atmosfera: pełna twórczej energii i czytelniczej ciekawości.

Kurs na literaturę

Program gdyńskich Targów Książki to gatunkowa mozaika: od mrocznych kryminałów i literatury popularnej, przez wnikliwe reportaże i historię, aż po jubileuszowe spotkania oraz strefę dla dzieci i młodzieży, które stały się pełnoprawnymi uczestnikami wydarzenia. Od piątku do niedzieli hale wypełniły spotkania autorskie, debaty, warsztaty oraz prezentacje najnowszej oferty wydawniczej. Nie zabrakło propozycji dla miłośników literatury praktycznie w każdym wieku, jak i dla osób zawodowo związanych z rynkiem książki. W inicjatywę włączyły się miejskie instytucje kultury, a część z nich także miała swoje stoiska.

- Przez te trzy dni Gdynia będzie portem dla literatury i to tutaj będziemy odkrywać lądy, które może dotychczas były nam nieznane. Bo na tym właśnie polega literatura, żeby przybliżać człowiekowi te myśli, te obszary, te głębokie przeżycia, które na co dzień umykają lub są dla nas niedostępne – zapowiadała podczas inauguracji targów Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni.

I rzeczywiście na targach można było nadrobić wszelkie czytelnicze zaległości i bezpiecznie zacumować w świecie ulubionych lektur i autorów.

Piotr Hukało

Między historią a współczesnością

Osobny program spotkań na scenach poświęcono 100-leciu Gdyni. Rozmowy o historii, tożsamości i współczesnym miejscu miasta w kulturze prowadzono m.in. z Ewą Graczyk. Literaturoznawczyni i eseistka przywołała przy tej okazji twórczość Róży Ostrowskiej – wybitnej, niesłusznie zapomnianej gdyńskiej prozaiczki.

Ważnym punktem odniesienia była retrospektywa Nagrody Literackiej Gdynia, która od 20 lat z powodzeniem wskazuje talenty i trendy literackie. Reprezentowali ją obecni w programie laureaci: Paweł Sołtys, doceniony za prozatorski debiut oraz Agnieszka Gajewska, która w biografii Stanisława Lema odsłoniła jego holokaustowe doświadczenia. Historyczną perspektywę domknęła Aleksandra Boćkowska reportażem "Gdynia. Pierwsza w Polsce".

Obok nich o sile poetyckiego obrazu opowiadała Urszula Morga – reżyserka i poetka, która przybliżyła słuchaczom wiersze ze swojego tomu „Fundamenty”. Całość domknęło artystyczne spojrzenie Kacpra Kowalskiego odmalowane w poemacie wizualnym „Sto lat śnienia Gdyni”.

Piotr Hukało

Między fikcją a rzeczywistością

Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się spotkania w ramach „Strefy kryminału”, gdzie można było poznać bliżej takich autorów jak Maciej Siembieda, Zygmunt Miłoszewski czy Wojciech Chmielarz. Pierwszy z nich zaciekawił publiczność mroczną genezą powieści „Gołoborze” i jej powiązaniami z rodzinną Kielecczyzną. Zapowiedział także kolejny tom serii z Jakubem Kanią, zatytułowany „Upiór”, który ukaże się już w marcu.

Z kolei Wojciech Chmielarz nie tylko odsłonił kulisy pracy nad swoimi najświeższymi tytułami, ale podzielił się też refleksją nad niepewnością zawodu pisarza i rolą sztucznej inteligencji w literaturze. Jego zdaniem narzędzia AI mogą doprowadzić do jeszcze większego zalewu rynku, co utrudni autorom przebicie się do odbiorców.

Choć kryminały dominowały na scenie, tłumy przyciągnęły także spotkania z pogranicza publicystyki. Jednym z nich była rozmowa z Tomaszem Sianeckim wokół książki „Szklane ukłony. Moje 20 lat w Szkle kontaktowym”, podczas której autor uraczył publiczność anegdotami zza kulis kultowego programu.

To oczywiście tylko wycinek bogatej oferty, którą tętniła pierwsza edycja targów. Wybór spośród 150 wydarzeń był wyzwaniem, a frekwencja – dowodem na to, że literatura w Gdyni w każdym wydaniu ma się świetnie.