Rysuję, bo … dzięki temu łatwiej odnajduję siebie. To dla mnie sposób na przetworzenie
chaotycznych myśli w coś istniejącego.
Mój pierwszy rysunek przedstawiał … prawdopodobnie psa albo
kwiatki.
Dziwne, kolorowe owady, małe znaleziska z targów staroci, a także muzyka z lat 70 …
pobudzają moją kreatywność.
Artysta dojrzewa, kiedy … przestaje krytykować, a zaczyna kochać
wszystkie swoje prace, nawet te najgorsze szkice.
Największe wyzwanie to … nie ubrudzić miejsca
pracy i rąk.
Dokąd idzie nowy? Nigdy nie wiadomo, ale na pewno w jakieś przytulne miejsce.
Co
przyniesie? Z pewnością kolejne wyzwania i dużo miłych rzeczy.
Jaki będzie? Wymagający, ale
jednocześnie bardzo satysfakcjonujący.
Twoje postanowienie na nowy? Jak najwięcej zabawy
w tworzeniu.
Nowy czyli? Nieodkryty i inspirujący.