W czasach, gdy młodzież żyje na ekranach, a życie społeczne odbywa się w komentarzach, w Polsce rośnie ruch, który działa dokładnie odwrotnie – uczy prawdziwych relacji, odpowiedzialności i wspólnoty. Harcerstwo, zakorzenione w naturze i pracy z ludźmi, staje się zaskakująco silną odpowiedzią na cyfrowy chaos. Świadczy o tym także skala zaufania, jaką zdobyło: w 2027 roku Gdańsk będzie gospodarzem Światowego Jamboree Skautowego, wydarzenia, które gromadzi 50 tysięcy młodych ludzi z całego świata. To największy sygnał, że harcerstwo – mimo stuletniej tradycji – pozostaje ruchem nie tylko aktualnym, ale globalnie potrzebnym.
Na polanie płonie ognisko, iskry unoszą się ku niebu jak świetliste nuty, a kilkadziesiąt głosów śpiewa w półmroku pieśń, której słowa znają na pamięć kolejne pokolenia. Wokół siedzą dzieci i młodzież w mundurach – niektóre mają lat siedem, inne kilkanaście. Na rękawach naszywki z symbolami drużyn, na twarzach rumieńce od chłodnego wiatru. Obok ktoś podaje kubek gorącej herbaty, ktoś inny opatruje koleżance otarte kolano. To obrazek, który mógłby pochodzić sprzed stu lat – a jednak dzieje się dziś, w epoce smartfonów, Instagrama i TikToka. Harcerstwo nie tylko przetrwało, ale wciąż przyciąga tysiące młodych ludzi, którzy zamiast kolejnego wieczoru online wybierają wspólnotę, przygodę i naukę odpowiedzialności.
Szacuje się, że w Polsce działa dziś około 160 tysięcy harcerzy. Największy ciężar spoczywa na barkach Związku Harcerstwa Polskiego (ZHP), do którego należy ponad 115 tysięcy młodych ludzi. Drugi co do wielkości, Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej (ZHR), gromadzi około 22 tysiące osób. Obie organizacje – wraz z mniejszymi, jak m.in. Stowarzyszenie Harcerskie, Skauci Europy „Zawisza” czy Royal Rangers – działają pod Honorowym Protektoratem Prezydenta RP. Co ciekawe, polscy harcerze obecni są także na Litwie, Ukrainie, Białorusi czy w Czechach, pielęgnując idee skautingu poza granicami kraju.
Różnice między nimi nie są jedynie organizacyjne, ale też światopoglądowe. ZHR, „Zawisza” czy Royal Rangers mają wyraźny, katolicki charakter. ZHP natomiast pozostaje otwarty dla wszystkich – niezależnie od wyznania. Od 2022 roku członkowie tej największej organizacji mogą nawet sami zdecydować, czy w słowach Przyrzeczenia Harcerskiego znajdzie się odniesienie do Boga.




