Gdańskie harcerstwo ma 90 lat – i jeszcze nigdy nie było tak widoczne. Chorągiew Gdańska zrzesza dziś 6556 osób, od sześciolatków po 97-letnich seniorów. To jedna z najprężniej działających struktur ZHP, obejmująca 19 hufców i tysiące młodych ludzi, którzy wybierają realne relacje, służbę i przygodę zamiast cyfrowej gonitwy. A już za dwa lata Gdańsk znajdzie się w centrum światowego skautingu, goszcząc 26. Światowe Jamboree Skautowe. O tym, dlaczego harcerstwo wraca do łask i jak wygląda dziś „gdański styl skautingu”, rozmawiamy z harcmistrzem Michałem Hincem, rzecznikiem prasowym ZHP Chorągwi Gdańskiej.
Czy w świecie, w którym młodzież żyje na TikToku, a relacje przeniosły się do internetu, harcerstwo wciąż ma siłę przyciągania?
Zdecydowanie tak. Związek Harcerstwa Polskiego, jako największa organizacja młodzieżowa w Polsce, świetnie odnajduje się we współczesnym świecie, ale przede wszystkim oferuje coś, czego często brakuje w cyfrowej codzienności: prawdziwe relacje, jasno określone wartości i przestrzeń do rozwoju osobistego. Widzimy to wyraźnie w naszej chorągwi – zainteresowanie ze strony rodziców rośnie. Często wynika z własnych dobrych doświadczeń, ale również z przekonania, że harcerstwo daje młodym ludziom coś więcej niż tylko rozrywkę. Uczy kompetencji, które naprawdę przydają się w dorosłym życiu. Harcerstwo nie walczy z technologią, nie udaje, że świat sprzed smartfonów wróci. Ono po prostu pokazuje młodym, że można żyć pełniej, mądrzej i bardziej świadomie – z drugim człowiekiem i dla drugiego człowieka.
Jak duża jest dziś ta fala powrotu młodych do harcerstwa?
Obecnie widać wyraźny trend wzrostowy – szczególnie w Chorągwi Gdańskiej. To dowód na to, że harcerstwo pozostaje atrakcyjną i nowoczesną formą spędzania wolnego czasu.
A jeśli spojrzymy szerzej — jak ta liczebność wygląda na przestrzeni ostatnich dekad?
Rzeczywiście, w PRL harcerzy było więcej, ale trzeba pamiętać, że była to organizacja w praktyce powszechna, często obowiązkowa w szkołach. Po transformacji lat 90. nastąpił naturalny spadek liczebności — harcerstwo wróciło do swojej idei: dobrowolności i świadomego wyboru. Dziś widzimy stabilizację i nowe zainteresowanie ruchem, szczególnie wśród najmłodszych. ZHP zrzesza obecnie ponad 115 tysięcy zuchów i harcerzy w całej Polsce. Czy to dużo? Zdecydowanie tak. To pokazuje, że mimo ogromnej konkurencji ze strony nowych technologii i świata online, młodzież wciąż potrzebuje realnych relacji, przygody i aktywności w grupie rówieśniczej. Harcerstwo dziś to świetna alternatywa dla codziennych spraw, oderwanie od telefonów i elektroniki. Uczymy, jak ważna jest komunikacja twarzą w twarz, współpraca i odpowiedzialność.
Ciąg dalszy w artykule:
https://prestiztrojmiasto.pl/magazyn/179/spoleczenstwo/harcerstwo-20




