Sztuka Wielu Twarzy

True Restaurant

Marta Różalska
Restauracja True po raz kolejny udowodniła, że kulinaria mogą być czystym arcydziełem. Cykl „Sztuka Wielu Twarzy” to kolacja, która wymyka się definicjom, apelując do wszystkich zmysłów i przekraczając granice stołu. To mistrzowskie połączenie kreacji na talerzu z ekspresją artystyczną, nastawienia na intensywne przeżycia z ideą dzielenia się dobrem. Nie dziwi więc, że zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania. Szczęśliwie kolejna, równie emocjonująca edycja już w kwietniu.

Piątkowy wieczór w True Restaurant w Gdańsku, a sala jest pełna po brzegi. Eleganckie, gustownie urządzone wnętrza z wysmakowanymi detalami dzisiaj wzbogaca sztuka, i to bynajmniej nie tylko ta na talerzu. Słychać pełen oczekiwania gwar rozmów blisko 100 gości, którzy przybyli tu, by zanurzyć się w niezapomnianym doświadczeniu. W końcu niejeden z nich uczestniczył w poprzednich kolacjach z cyklu „Sztuka Wielu Twarzy” lub znał ich doskonałą renomę.

- Filozofia naszych spotkań to poruszanie wszystkich zmysłów. Tak jak malarstwo czy rzeźba działają na wzrok, tak kuchnia otwiera przed nami całą paletę doświadczeń – smaku, węchu, dotyku, a nawet dźwięku. W True staramy się, aby te światy przenikały się - opowiadała współtwórczyni restauracji, Katarzyna Soltau.

Trzecia odsłona spotkań na styku kulinariów i sztuki

Już po raz trzeci kulinarne kreacje szefa kuchni Rafała Kopickiego spotkały się z twórczością wyjątkowych artystów. Tym razem do współpracy zaproszono malarkę Alicję Domańską i rzeźbiarkę Aleksandrę Józefów, które podczas tego wieczoru zaprezentowały swoje prace, a także galerię YourArtMaison z Warszawy jako partnera wydarzenia. W rezultacie goście mogli doświadczać sztuki wszystkimi zmysłami – od smaku i zapachu po wzrok i dotyk – w nieoczywistej restauracyjnej przestrzeni.

- Dziś łączymy kuchnię i sztukę, obie powstają z pasji, wyobraźni i odrobiny magii – mówiła Katarzyna Soltau, witając zebranych gości. - Alicja Domańska maluje emocje. Aleksandra Józefów nadaje kształt temu, co zwykle pozostaje niewidzialne. W ich pracach jest fragment nas samych - wrażenie, wspomnienie, przekonanie.

Te inspiracje czuć było w powietrzu. Wieczór rozpoczął dedykowany sztuce szampan Ruinart serwowany w oranżerii, która przybrała postać galerii. To tu uczestnicy wydarzenia kontemplowali dzieła artystek oraz dania przygotowane przez szefa kuchni Rafała Kopickiego zgodnie z jego dewizą: „każdy talerz to historia, ja nadaję mu kolory i emocje”.

Marta Różalska

Talizmany zaklęte w przystawkach

Pierwsze z nich to sześć artystycznych przystawek, dla których punktem odniesienia były prace Alicji Domańskiej „Talisman Series”.

- To cykl, który miał swoją premierę w zeszłym roku w Cannes – talizmany, malarskie rzeźbiarstwo inspirowane planetami, księżycem, wpływem wszechświata na nasze życie - zapowiadała Alicja Domańska. – „Sztuka Wielu Twarzy” to coś świeżego na polskim rynku – nowa formuła, która łączy sztukę, artystów, kulinaria i różne doświadczenia. To podejście jest mi bardzo bliskie.

I tak na gości czekały obrazowo przedstawione kulinarne artefakty, takie jak: „Z płócien morskiej głębi”: jedwabisty filet podany ze skarbami oceanu, lekko muśnięty solą i światłem cytrusów; „Perła z fal”: gest minimalizmu, który mówi szeptem, podany w duecie z drobnymi perełkami słonego luksusu; czy „Smukłe akordy kraba”: misternie ułożone, lekkie i sprężyste, niczym akwarela na chłodnej porcelanie. Niemniej barwnie przedstawiały się: „Ciemnorubinowa klasyka z pastwisk”: czyli dojrzewająca kruchość mięsa i rozgrzana patyna ognia, podkreślona naturalnym sokiem; „Leśny tryptyk”: żywiczne igliwie i mięso z głuszy, skomponowane wokół aromatu ogniska; czy „Cytrusowy szkic świeżości”: surowe płatki małży św. Jakuba delikatne w kwasowości, z nutą ziół. Nazwy na tyle poetyckie i sugestywne, że rozbudzały apetyt i ciekawość. Pozostało tylko przekonać się, czy obietnica zawarta w słowach miała swoje odzwierciedlenie w smaku. Pozytywne ożywienie gości pozwalało przypuszczać, że zabieg był udany.

Echo dwóch żywiołów

Aleksandra Józefów w swoich prezentowanych podczas „Sztuki Wielu Twarzy” pracach połączyła mieszankę akrylu z pyłem marmuru, tworząc organiczne formy zamknięte w kubikach.

- Cykl „Echo” opowiada o wychodzeniu poza ramy, a jednocześnie pokazuje, jak bardzo jesteśmy w nich uwięzieni. To przypomnienie, że życie toczy się tu i teraz – opowiadała Aleksandra Józefów. - Wiem, że, wychodząc do ludzi w miejscach, w których czują się swobodnie, można dać im zupełnie inne doświadczenie sztuki, to dlatego tutaj się znalazłam.

Dwa żywioły połączył także w jednym kadrze Rafał Kopicki w swoim daniu głównym: chuck roll z japońskiego Wagyu i surf & turf z langustą karaibską, estragonem i sosem holenderskim. Marmurkowe, japońskie mięso o jedwabistej strukturze i królewski skorupiak z ciepłych wód zostały dopieszczone emulsją z masła i żółtek, o ziołowym, estragonowym akcencie. Efekt to: siła i finezja, cisza i dźwięk - spotkanie, po którym zostaje długi, aksamitny kontrapunkt. Satysfakcja malująca się na twarzach gości była najlepszym dowodem na to, że ten kulinarny dialog został przyjęty z pełnym uznaniem.

Marta Różalska

Kulinarne impresje w szczytnym celu

Zwieńczeniem kulinarnych doznań była słodka galeria, a w niej kojące desery, które kusiły obietnicami takimi jak: „Biała, tropikalna fantazja”: kremowa głębia i delikatna świeżość; „Jesienne owoce pod kruchą chmurką”: ciepło domowego światła zamknięte w łyżce; czy „Aksamitna włoska cisza”: śmietankowa, ledwie drżąca, z eleganckim finiszem. Wśród nich nie zabrakło również kompozycji skupionych na formie: „Chrupkie ptysie z koronkową skorupką”: w środku lekkość, na zewnątrz perfekcja rysunku; „Leśne formy na talerzu”: muśnięte jadalnym srebrem — subtelny błysk w półmroku; oraz „Kremowa interpretacja klasyki”: gładka, czysta linia, która zamyka wystawę w tonie nostalgii. Tej niezwykłej ekspozycji towarzyszyła nastrojowa muzyka na żywo w wykonaniu Trio Rafała Jackiewicza.

Całość wprawiła gości w doskonały humor, otwierając ich na ważny element programu, jakim była licytacja dzieł na rzecz Hospicjum im. Ks. Eugeniusza Dutkiewicza. Zebrane ponad 39 000 zł wesprze rozbudowę tej placówki.

- Sztuka nie kończy się na tym wieczorze. Nasi goście docenili wydarzenie oraz jakość jaką prezentujemy, od dań, przez sztukę, muzykę po inspirujące towarzyskie spotkanie – podsumowała współwłaścicielka True, Agnieszka Łangowska. – To dopiero początek - już teraz zapraszamy na nasze kolejne wydarzenie, 10 kwietnia, gdzie smak i estetyka ponownie stworzą wyjątkowy duet.