Rynek sztuki

Polska  w światowej  czołówce

Zdzisław Beksiński, Bez tytułu, 1970

Polski rynek sztuki utrzymuje się w światowej czołówce, mimo globalnych zawirowań i spadków aukcyjnych. Kolekcjonerzy kupują świadomie, młodsze pokolenie przejmuje inicjatywę, a galerie – także te z Trójmiasta – przyciągają odbiorców wernisażami, wydarzeniami i wyjątkowymi dziełami.

Światowy rynek sztuki współczesnej wchodzi w okres wyraźnych przetasowań – wynika z raportu „The Contemporary Art Market Report 2025”. Dynamiczny wzrost po erze pandemii COVID-19 ustąpił miejsca obniżeniu globalnych obrotów aukcyjnych. Spadek ten widocznie pogłębił się w ubiegłym roku w segmencie premium. Globalny obrót aukcyjny sztuki nowoczesnej zmalał w pierwszej połowie zeszłego roku do około 1,44 mld dol., co stanowi spadek o 25 proc. rok do roku.

Jednocześnie liczba transakcji osiągnęła rekordowy poziom około 146 tys. sprzedanych prac. Spadek na świecie dotyczy głównie segmentu najdroższych dzieł.

W ciągu roku liczba dzieł sprzedanych za ponad milion dolarów zmalała o około jedną trzecią, co wyraźnie odbiło się na rynku w Stanach Zjednoczonych i Chinach – głównych graczach w segmencie luksusowej sztuki. W obu krajach wartość sprzedaży tego typu prac obniżyła się gwałtownie, odpowiednio o 27 i 44 proc. W niestabilnej sytuacji międzynarodowej z niepewnością gospodarczą i napięciami geopolitycznymi, zamożni kolekcjonerzy zachowują ostrożność. Ci nadal aktywni, koncentrują się na rzadkich, znaczących dziełach. Wśród najdrożej sprzedanych na świecie dzieł padają pewne nazwiska: Gustav Klimt, Pablo Picasso, Frida Kahlo czy David Hockney.

Alfred Wierusz-Kowalski, Zimowe spotkanie. Myśliwi w drodze na polowanie, lata 1890–1900

Inwestycje: rozważnie i ekstrawagancko

Śmiałość ustąpiła miejsca racjonalnej rozwadze, choć ten trend miewa wyjątki. W końcówce 2024 roku słynna instalacja Maurizio Cattelana pt. „Komediant” – banan sklejony taśmą klejącą - poszybowała w górę do 6,2 miliona dolarów, nabyta przez kryptomiliardera Justina Suna, założyciela blockchaina TRON. Sun… zjadł banana kilka dni później, na oczach mediów. Praca ta zdaje się być zjawiskiem na styku sztuki, memów i społeczności kryptowalut. I rzeczywiście, dzieła, które generują spektakularne wyniki aukcyjne, często znajdują się na skrzyżowaniu kilku różnych ścieżek.

Z kolei wiosną 2025 roku padł kolejny rekord – jedna z prac Banksy’ego została sprzedana za ponad 5,5 miliona dolarów. Dzieło, będące parodią „The Singing Butler” Jacka Vettriano, pokazuje postacie w strojach ochronnych usuwające beczkę z olejem. To kolejnym przykład na to, jak wyjątek potwierdza pewną regułę rynku.

Konstanty Makary Mańkowski, Po burzy morskiej (inny tytuł: Rozbitki), 1883 r.

Młodzi przejmują rynek

Za obniżeniem wartości transakcji kryje się kolejny trend rynku. Piąty rok z rzędu liczba sprzedaży dzieł sztuki poniżej 5000 dolarów osiągnęła nowy rekord, napędzana przez pokolenie kupujących, dla których ważniejsza jest przyjemność z zakupu niż inwestycja.

Na rynek wkracza młode pokolenie kolekcjonerów. Towarzyszą temu inne zjawiska, takie jak wzrost sprzedaży online, geograficzna dywersyfikacja rynków sztuki, pojawienie się graczy spoza tria domów aukcyjnych – Christie’s, Sotheby’s i Phillips – oraz konsolidacja niektórych artystów, którzy wydają się lepiej niż inni radzić sobie w spowolnionym segmencie premium.

Polski rynek aukcyjny  w latach 2024-2025

Polska: Stabilny rynek pomimo spadku

Tymczasem polski rynek sztuki wydaje się bardziej stabilny. Według Raportu Artinfo.pl 2025, w porównaniu z poprzednim rokiem odnotowuje on łagodne obniżenie wartości o 4,9 proc., osiągając obecnie 427 mln złotych. W pierwszej połowie 2025 roku polski rynek sztuki zajął dziewiąte miejsce wśród światowych rynków, tuż za Australią, wyprzedzając Włochy. Pierwsza trójka wciąż należy do Stanów Zjednoczonych, Chin i Wielkiej Brytanii.

W Polsce widać wyraźny wzrost – zarówno w liczbie oferowanych, jak i wylicytowanych dzieł sztuki, odpowiednio o około 10 i 20 proc. Ożywienie odzwierciedla się w liczbie zorganizowanych aukcji, które w porównaniu z rokiem ubiegłym zwiększyły się o 15 proc. W czołówce liderów nadal utrzymuje się Sopocki Dom Aukcyjny, zajmując trzecie miejsce. Od kilku lat układ pierwszej trójki pozostaje niezmienny: pierwsze miejsce należy do Desy Unicum w Warszawie z udziałem około 52 proc., drugie do Polswiss Art. - również w stolic – prawie 19 proc. Podium zamyka Sopocki Dom Aukcyjny z 10 proc. udziałem.

Desa Unicum wciąż bije rekordy sprzedaży – w zeszłym roku tamtejszy obraz Jacka Malczewskiego „Rzeczywistość” został sprzedany za 22,2 mln zł.

Eksperci od polskiego rynku sztuki podkreślają, że zainteresowanie sztuką dawną jest u nas stabilne. Katarzyna Dąbrowska z SDA podsumowuje, że miniony rok możemy ponownie uznać za udany: obroty w Sopockim Domu Aukcyjnym wzrosły rok do roku. - Mimo ogromnych niepokojów na świecie i niepewności dotyczącej „jutra”, rynek aukcyjny znacząco się ustabilizował, osiągając obroty przewyższające 400 mln zł, a inwestycja w dzieła sztuki nadal wydaje się dość pewną lokatą kapitału – mówi Dąbrowska.

Stabilność segmentu sztuki dawnej wynika z dużego zainteresowania nabywców dziełami artystów o ugruntowanej pozycji, z dobrze opisaną proweniencją, biorących udział w historycznych wystawach.

- Do takich wyjątkowych pozycji należy obraz Mojżesza Kislinga „Rzymianka” z 1921 roku, który wystawiono już w 1927 r. na ogromnej wystawie w Hamburgu. Praca zyskała uznanie kolekcjonerów, a ostatecznie została wylicytowana w Sopocie za kwotę 980 tys. zł. Zanim obraz trafił do SDA, brał także udział w wystawie „Kisling. Lśnienie Montparnasse’u” w Villi la Fleur w Konstancinie-Jeziornie, co zwiększyło jego rozpoznawalność – opowiada Katarzyna Dąbrowska.

Obroty na rynku aukcyjnym  dzieł sztuki w Polsce w latach 2020-2025 (w mln zł)

W pierwszej piątce zeszłorocznych rekordów obok Kislinga znaleźli się dwukrotnie Beksiński, Wierusz-Kowalski oraz Malczewski. Rzeźbę Beksińskieg sprzedano za 620 tys. zł.

- To unikatowa praca Zdzisława Beksińskiego, jednego z najważniejszych artystów sztuki współczesnej. Na ścianach SDA wielokrotnie można było oglądać jego oszałamiające dzieła malarskie, ale to właśnie ta rzeźba stanowiła kolekcjonerską perełkę. Powstała przed 1960 rokiem w sanockiej pracowni artysty, a następnie została przekazana przez autora przyjacielowi, Aleksandrowi Szydło z Katowic, na zasadzie barteru, w zamian za brakujące Beksińskiemu odczynniki fotograficzne, których nie mógł nigdzie sobie „załatwić” – wyjaśnia ekspertka SDA.

Obok wspomnianych rekordzistów wymienia też nazwiska takich twórców jak: Witkacy, Wlastimil Hofman, Rafał Olbiński, Edward Dwurnik, Tamara Łempicka, Sandra Arabska, Igor Mitoraj, Adam Arabski czy Jerzy i Wojciech Kossak. Według ekspertki do najczęściej kupowanych artystów należą przede wszystkim przedstawiciele klasycznego malarstwa realistycznego, jak Alfred Wierusz – Kowalski czy Wojciech i Jerzy Kossakowie, podejmujący tematy rodzajowe, batalistyczne i, jak zauważa, ulubione przez Polaków: myśliwskie. Również nurt symboliczny w malarstwie należy do najwyżej cenionych, a najbardziej rozchwytywanymi autorami są Jacek Malczewski oraz Wlastimil Hofman.

- Popularność oraz wysokie notowania aukcyjne tego ostatniego stanowią od kilku lat niesłabnący fenomen. Podobnie jest z dziełami Stanisława Ignacego Witkiewicza, pochodzącymi z jego Firmy Portretowej, założonej przez Witkacego w 1925 roku. Firma posługiwała się regulaminem, który dziś wprawiłby w osłupienie niejednego klienta, m.in. zakaz krytyki portretu, wykluczenie poprawek, czy odmowę przyjęcia zlecenia. W Sopocie oferowaliśmy na aukcjach kilka naprawdę zjawiskowych dzieł tego wybitnego artysty – mówi Katarzyna Dąbrowska.

Łukasz Butowski, STONE HANDS, litografia, 76x56cm, 2014

Nie tylko nazwisko – polskie artystki w światowej czołówce

W obszarze sztuki współczesnej i najnowszej nabywcy poszukują najbardziej rozpoznawalnych nazwisk, jak Zdzisław Beksiński, Jerzy Nowosielski, Magdalena Abakanowicz czy Edward Dwurnik. Jak wyjaśnia Dąbrowska, nazwisko autora ma ogromne znaczenie, ale równie ważna jest jakość dzieła.

- Z radością obserwujemy, jak rozwijają się nasi klienci, szukając profilu dla swojej kolekcji, przychodzą do galerii bardzo dobrze przygotowani i obyci, z pełną świadomością tego, czego poszukują. Rekordy w segmencie sztuki najnowszej już kolejny rok należą do artystek, takich jak: Agata Kus, Karolina Jabłońska, Monika Falkus, których dzieła znajdują się w znamienitych kolekcjach publicznych i prywatnych. Ponadto silną pozycję utrzymuje twórczość Sandry Arabskiej oraz Katarzyny Karpowicz, których obrazy regularnie prezentujemy w SDA – wyjaśnia Katarzyna Dąbrowska.

Od kilku lat w czołówce przewija się również nazwisko artystki pochodzącej z Trójmiasta. W marcu 2025 Polswiss Art sprzedał pracę Ewy Juszkiewicz za 800 tys. zł. Kwota ta nie należy co prawda do jej rekordów sprzedaży, które na świecie liczone są w milionach dolarów, jednak dynamika rynku pozwala jej się utrzymać na przedzie, ustawiając ją na szóstym miejscu wśród stu najlepiej sprzedających się artystów sztuki ultranowoczesnej na świecie według raportu Artprice.com.

Agata Kus jest drugą po Ewie Juszkiewicz polską artystką, która znalazła się w tym rankingu. Przypada jej 63 miejsce. Jej najdroższa praca pt. „Geniusz”, sprzedana dotychczas przez Polswiss Art osiągnęła cenę około 330 tys. zł. Wystawę twórczości Agaty Kus będzie można zobaczyć latem w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.

Karolina Zaborska, Miasto konstruktywistyczne 1, 2014

Sztuka i co dalej?

Kolekcjonowanie sztuki to nie tylko obrazy i rzeźby, a światowy trend w domach aukcyjnych coraz bardziej zmierza w kierunku kolekcjonerskich obiektów z pogranicza: zegarków czy kultowych przedmiotów codziennego użytku. Sopocki Dom Aukcyjny również rozszerza swoją ofertę o unikatową biżuterię, w tym brylanty o wartości kilkuset tysięcy złotych.

- Ponadto będziemy poszerzać współpracę z kolekcjonerami, muzeami a także artystami – w szczególności troszcząc się o artystów związanych z Pomorzem. Prywatne wystawy polskich kolekcjonerów to również pewien wyznacznik trendów na rynku sztuki, a nabywcy z mniejszym doświadczeniem chętnie obserwują poczynania autorytetów w tej dziedzinie – zauważa Monika Dąbrowska.

Taką wystawę zorganizował np. w zeszłym roku Polswiss Art prezentując prace Ewy Juszkiewicz z prywatnych kolekcji.

Podczas gdy światowy rynek przechodzi fazę transformacji, polski wyraźnie stabilizuje się po okresie bardzo intensywnego wzrostu. Jak prognozują eksperci, najbardziej prawdopodobny scenariusz to spokojna, stopniowa odbudowa.

- Nie spodziewamy się gwałtownych zmian - i to dobrze. Rynek staje się bardziej świadomy, a kolekcjonerzy bardziej selektywni. Coraz większe znaczenie ma jakość, konsekwencja i wiarygodność. Można powiedzieć, że rynek dojrzewa. Coraz rzadziej chodzi o szybkie decyzje, a coraz bardziej o długofalowe relacje ze sztuką. I to jest bardzo dobry kierunek – komentuje Serhiy Savchenko, właściciel Savchenko Gallery.

Domy aukcyjne w polsce,  zmiany obrotów w 2025 roku