Trwa festiwal międzynarodowego dokumentu. Na widzów Gdyńskiego Centrum Filmowego czeka blisko sto produkcji z całego świata, poruszających najważniejsze zagadnienia współczesności. Poza projekcjami organizatorzy przewidzieli spotkania z twórcami i bohaterami, a także warsztaty i debaty. A, gdy tylko skończy się edycja stacjonarna, MDAG przeniesie się do sieci, dając okazję do nadrobienia filmowych zaległości.
23. edycja Millennium Docs Against Gravity gości w siedmiu miastach jednocześnie – w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Katowicach, Łodzi, Bydgoszczy i Gdyni. Festiwal z każdym rokiem przyciąga coraz większą publiczność; w 2025 roku było to 181 tys. osób, co daje mu status największego wydarzenia filmowego w Polsce i drugiego co do wielkości festiwalu kina dokumentalnego w Europie. Już podczas gali otwarcia w Gdyńskim Centrum Filmowym im. Leszka Kopcia padł rekord: 4,5 tys. biletów zakupionych w przedsprzedaży.
– Świat się komplikuje i zmienia na naszych oczach. Twórcy kina dokumentalnego starają się być jak najbliżej tych wydarzeń, opowiadając nam o nich jako pierwsi. Dzięki temu możemy je lepiej zrozumieć i dowiedzieć się więcej – mówił Przemysław Rydzewski, współprowadzący galę.
W poszukiwaniu prawdy
Tegoroczne hasło MDAG – „Poszukiwania” – podkreśla wspólne dążenie filmowców i widzów do zrozumienia świata oraz budowania porozumienia w obliczu współczesnych kryzysów. Prezentowane historie mają dawać świeżą perspektywę i inspirować publiczność do realnego działania na rzecz zmiany rzeczywistości.
– Słowo „poszukiwania” świetnie oddaje charakter filmu dokumentalnego, który nie daje nam prostych odpowiedzi, lecz skłania do refleksji oraz odkrywania prawdy o świecie, drugim człowieku i nas samych – podsumował Mariusz Bzdęga, dyrektor zarządzający ds. kultury i aktywności mieszkańców Gdyni. – W czasach, gdy media mierzą się z wyzwaniami wynikającymi z rozwoju sztucznej inteligencji i cyfrowej manipulacji, a rozróżnienie prawdy od fikcji staje się coraz trudniejsze, film dokumentalny odgrywa szczególną rolę, bo opiera się na uważności, prawdzie i refleksji.
Na tropie wielkiego kina
Konkurs Główny MDAG to 12 filmów nominowanych do Nagrody Prezydenta Gdyni. Motyw poszukiwań przejawia się tu zarówno w osobistych i globalnych dążeniach bohaterów, jak i w formalnych eksperymentach twórców. Przykładem tropienie wyjątkowego ptaka – głuszca - w filmie „Pieśni lasu” Vincenta Munier.
Reżyser wraz z ojcem Michelem i synem Simonem odkrywają piękno, spokój i życie w pradawnych lasach Francji. Kamera dokumentuje nie tylko zachwycającą przyrodę, dzikie zwierzęta i pierwotne dźwięki natury, ale przede wszystkim bliskość oraz rozmowy bohaterów. „Jesteśmy tym, co przemija” – zapisuje Michel w swoim dzienniku, zachęcając do słuchania tego, co istotne, a co nam umyka. „Uczestniczymy w wielkim ruchu i wszystkie te wibracje nas inspirują” – dodaje.
Za wolnością
Nagroda All About Freedom Festival przyznawana jest przez Europejskie Centrum Solidarności produkcji, która w najbardziej poruszający sposób podejmuje problemy współczesności, promując przy tym ideę solidarności. W tym roku o wyróżnienie ubiega się pięć filmów, a wśród nich „Bibliotekarki” w reżyserii Kim A. Snyder.
To przejmujący obraz Stanów Zjednoczonych w dobie narastającej polaryzacji politycznej, której ofiarą padają masowo zakazywane książki – usuwane z półek ze względu na rasę autorów, ich tożsamość płciową czy prezentowane przekonania. W tym świecie zwykłe bibliotekarki z małych miasteczek Teksasu i Florydy urastają do rangi obrończyń demokracji, wolności słowa i pluralizmu myśli. Za walkę o te wartości płacą wysoką cenę: atakowane i zastraszane, mimo rozbicia emocjonalnego, nie poddają się. „Nie żyjemy w państwie komunistycznym. Nie macie prawa decydować o tym, co czytamy. To nasz wybór” – przekonuje jedna z nich.
Ku autentyczności
O Nagrodę Etnomatograf – przyznawaną przez Oddział Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku – ubiega się pięć tytułów. Jeden z nich, „Córki lasu” w reżyserii Otilii Portillo Padui, doskonale oddaje ideę przewodnią wyróżnienia: ukazywanie autentycznego oblicza człowieka. Bohaterki filmu to dwie rdzenne mykolożki z Meksyku, reprezentujące kultury, w których grzyby są nośnikiem wiedzy i źródłem uzdrowienia.
W filmie światy ludzi i grzybów współistnieją w symbiozie, połączone mistycyzmem i magią. Eliseete i Julieta w swojej pracy łączą wierzenia i praktyki przekazywane z pokolenia na pokolenie z nowoczesną wiedzą naukową. W królestwie grzybów upatrują klucza do wartościowych relacji z naturą i lepszej przyszłości – bo „bez lasu nie ma życia”. To z jego wnętrza płyną słowa „wszystko, co żyje i wszystko, co umiera, splata nas ze sobą”. O roli grzybów w nauce, życiu codziennym, ekologii i w wierzeniach po projekcji mówiła Katarzyna Banaś, edukatorka i propagatorka dzikiej kuchni, podczas spotkania „Grzyby zbierają ludzi. Między mykologią i antropologią”.
Zgodnie z kompasem
W tym roku Muzeum Emigracji w Gdyni po raz pierwszy przyznaje Nagrodę Kompas dla filmu, który wnikliwie analizuje proces przekraczania granic jako fundamentalne doświadczenie biograficzne. Wyróżnienie honoruje historie o poszukiwaniu życiowej drogi – zarówno w sensie geograficznym, jak i wewnętrznym – gdzie migracja staje się początkiem głębokiej transformacji. W nurt ten wpisuje się dokument „Pani z Północy pozna pana z Południa” (reż. Morten Traavik i Sun Kim).
To opowieść o uciekinierce z Korei Północnej, która założyła w Seulu agencję matrymonialną, by łączyć inne uchodźczynie z mężczyznami z Południa. „Kobiety z Północy po przyjeździe na Południe są niczym noworodki – zagubione, bezradne i przerażone wizją samotnego życia. To dlatego szukają partnerów” – wyjaśnia Yujin Han. Jak pokazuje film, te pospieszne decyzje często mają gorzki wymiar, bo pamięci i tożsamości nie da się po prostu wymazać. Przeszłość przenika do małżeństwa, a nowe realia stopniowo weryfikują to, kim bohaterki naprawdę są oraz czego i kogo szukają.
W rękach widzów
Nagroda Onet Big Screen Doc oddaje głos publiczności. Widzowie mogą wybrać swój ulubiony tytuł spośród 12 nominowanych produkcji, które poruszają zarówno zjawiska popkulturowe, jak i najważniejsze problemy współczesności. Jedną z nich jest „Orwell: 2 + 2 = 4” (reż. Raoul Peck) – stawiająca pytanie, czy wizje autora „Roku 1984” stały się już naszą rzeczywistością.
Film cofa się do ostatnich miesięcy życia pisarza, przywołując prorocze pojęcia z jego słynnej powieści: nowomowę, podwójne myślenie czy postać Wielkiego Brata, które dziś znajdują gorzkie odbicie w naszej codzienności. Pojawiające się raz po raz współczesne obrazy szokują swoją adekwatnością. Dokument uzmysławia, że totalitaryzm może pojawić się wszędzie, a skuteczną bronią przeciwko niemu pozostaje zwykła ludzka przyzwoitość, bo: „wszystko, co się liczy, zostało już napisane”. Ten wątek wybrzmiał również podczas spotkania „W jakim świecie żyjemy?”, w którym wziął udział Jacek Kołtan – filozof analizujący historię idei solidarności oraz kondycję współczesnej demokracji.
Piąta pora roku
W duchu pamięci, tożsamości i pokory pracują szefowe kuchni z różnych regionów Włoch ukazane w filmie „Piąta pora roku” (reż. Giuseppe Carrieri). Ich gotowanie to coś więcej niż przygotowywanie dań – to styl życia i kultywowanie własnej historii. „Dopóki będę czuła tę iskrę, nie zrezygnuję z tej pracy” – mówi jedna z nich. Grunt to nie stracić dziecięcej ciekawości i pielęgnować w sobie zachwyt.
Film pokazuje, jak poprzez kuchnię i wierność sobie można wykreować własny wymiar czasu, w którym pasja staje się sposobem na zapisanie własnej opowieści. Taką historię od lat tworzy Claudia Filippi Chodorowska, restauratorka i Konsul Honorowa Republiki Włoskiej, z którą po projekcji o oddaniu gastronomii i sekretach włoskiej kuchni rozmawiał Kamil Sadkowski (Kulinarny Obieżyświat).
Awangarda w nowym świetle
Na 23. Millennium Docs Against Gravity nie zabrakło polskiego akcentu – filmem otwarcia zostali „Moi Themersonowie” w reżyserii Marcina Borchardta. To opowieść o klasykach awangardy widziana przez pryzmat wojennej rzeczywistości i wspomnień ich siostrzenicy, Jasi. Co ciekawe, nowatorstwo Themersonów nadal jest w Polsce niedoceniane, są bardziej rozpoznawalni zagranicą. W tym filmowym eseju przeplatają się dwie paralelne opowieści – dorosłych i dziecka – na które nakładają się surowe dane z archiwów. Koszmarowi rzeczywistości przeciwstawia się tu świat sztuki oraz niezwykła bliskość artystów.







