TYGLE and the Stars. Kulinarny pomost między Gdańskiem a Sztokholmem

Prestiż
wtorek, 17 Marzec 2026
Karol Kacperski

Marcowe wieczory w Gdańsku potrafią mieć szczególny klimat – zwłaszcza wtedy, gdy na talerzach spotykają się dwie kulinarne wrażliwości z dwóch stron Bałtyku. Trzecia edycja cyklu TYGLE and the Stars w restauracji TYGLE Gdańskie była właśnie takim momentem. W jednym miejscu spotkali się gospodarze pomorskiej sceny gastronomicznej oraz przedstawiciel skandynawskiej awangardy fine diningu Efekt? Menu, które rzuciło wyzwanie utartym kulinarnym schematom.

Za koncept wieczoru odpowiadał szef kuchni Michał Stężalski, którego restauracja od dwóch lat znajduje się w rekomendacji Michelin Guide. Gościem specjalnym był natomiast Jonas Lagerström – szwedzki szef kuchni stojący za gwiazdkowymi restauracjami Etoile oraz Celeste.

Przez dwa marcowe wieczory TYGLE stały się przestrzenią dialogu między Pomorzem a Skandynawią – dialogu prowadzonego językiem produktów, technik i kulinarnej filozofii.

Filozofia bez barier: Chef-Only i Less Waste

Centralną ideą tegorocznej kolacji było spotkanie dwóch podejść do gastronomii, które – choć wyrosły w różnych miejscach – opierają się na podobnych wartościach. Lagerström od lat promuje model „Chef-Only”, w którym kuchnia funkcjonuje jako spójny, kameralny zespół odpowiedzialny za całe doświadczenie gościa. W Gdańsku ta filozofia naturalnie połączyła się z podejściem zespołu TYGLI – opartym na szacunku do produktu, spokoju pracy i rzemiośle pozbawionym zbędnej teatralności. Wspólnym mianownikiem była także zasada „od głowy do ogona”, czyli pełne wykorzystanie produktu i myślenie w duchu less waste.

- Praca z szefem tej klasy utwierdza nas w przekonaniu, że wzajemny szacunek, spokój i dbałość o kulturę pracy to jedyna słuszna droga do tworzenia rzeczy prawdziwych – podkreślał Michał Stężalski.

Menu: trzy żywioły oraz pomorskie skarby

Menu przygotowane specjalnie na tę okazję było opowieścią o trzech żywiołach – morzu, lesie i ziemi. Każde z dań budowało kolejną warstwę narracji, prowadząc gości od delikatnych, mineralnych smaków aż po głębokie nuty dziczyzny i fermentacji. 

Wieczór otworzyły dzikie przegrzebki zestawione z czerwoną pomarańczą i subtelną nutą węgla drzewnego – danie o niezwykle czystym, niemal ascetycznym charakterze. Następnie pojawił się rosół z bażanta, w którym intensywność bulionu spotykała się z kremowością żółtka, aromatem trufli i chrupiącą strukturą orzecha laskowego.

Jednym z najbardziej zapamiętanych momentów kolacji był turbot z imbirem i kawiorem – popis technicznej precyzji Lagerströma, w którym perfekcyjnie przygotowana ryba stała się nośnikiem dla subtelnych, ale niezwykle wyrafinowanych kontrastów smakowych. Kulminacją części wytrawnej była assiette z jelenia, podana z burakiem, kasztanami i leśnymi grzybami – kompozycja, która w naturalny sposób łączyła pomorską dzikość z nordycką elegancją.

Finałem kolacji okazał się deser z fermentowanej cytryny, którego świeżość i lekka kwasowość stworzyły zaskakujące, ale bardzo harmonijne połączenie z lokalnym Goldwasser – likierem nierozerwalnie związanym z historią Gdańska.

Dopełnieniem menu była starannie dobrana selekcja win. Wśród nich znalazł się między innymi Riesling Grand Cru Rosacker, znany z niezwykłej mineralności i precyzji, a także wybrane etykiety od producentów takich jak Sara Pérezczy Bodegas Albamar, reprezentujące współczesną, rzemieślniczą scenę winiarską Hiszpanii.

Sommelierzy TYGLI zadbali o to, aby każde wino nie tylko towarzyszyło daniu, ale również pogłębiało jego narrację – raz podkreślając świeżość i mineralność, innym razem wydobywając głębię i teksturę.

Gdańsk jako naturalny tygiel

Trzecia edycja TYGLE and the Stars pokazała, że nowoczesna gastronomia premium coraz częściej szuka sensu w uważności – w pracy zespołowej, w odpowiedzialnym podejściu do produktu i w autentycznym dialogu między kuchniami różnych regionów.

Dla zespołu TYGLI wydarzenie było czymś więcej niż kolacją degustacyjną. Było świętem rzemiosła, spotkaniem dwóch kultur i potwierdzeniem, że Gdańsk – historyczny tygiel handlu i idei – pozostaje miejscem, w którym naturalnie krzyżują się kulinarne inspiracje z całej Europy.

Pełna sala gości tylko to potwierdziła. W świecie, w którym fine dining coraz częściej staje się spektaklem, ten wieczór przypomniał, że prawdziwa siła gastronomii tkwi w czymś znacznie prostszym – w uczciwym produkcie, precyzji i pasji ludzi stojących za kuchnią.