Zasady, które prowadzą mnie przez kilkanaście lat pracy. Oczywiście to sprawa wysoce subiektywna, bo reguły gry zmieniają się w zależności od skali i równie dobrze inne zasady powinny być tu przedstawione. Tak samo charakter prowadzonego biznesu określa dane podejście. Inaczej planuje się pracę w fabryce śrub, a inaczej w agencji eventowej. Są jednak pewne prawdy uniwersalne, a oto kilka z nich.

1. Deleguj zadania

Jeśli pracujesz zbyt dużo to masz jeden etat do oddania. Przeanalizuj to co robisz na co dzień i przekaż to grupie osób lub jednej określonej osobie. Często zaskakuje mnie, że wiele mniejszych firm nie ma administracji. Dla mnie, na początku drogi, to był skok, który dał mi dwa dni więcej w tygodniu. Te dni mogłem poświęcić na rozwój. Ta zasada powinna też dotyczyć ludzi u ciebie: jeśli nie wyrabiają się z pracą, a robią ją starannie, to czas na rekrutację: punkt 7. Ta metoda wspomaga systematyczny rozwój.

2. Miej oczy i uszy otwarte na nowe strefy działania

Pomysły na rozwój są dookoła nas. Wiele lat nie dostrzegałem tego i nie miałem odwagi, by spróbować czegoś nowego. Ponieważ nie stosowałem punktu nr 1 jak i punktu nr 7 to nie analizowałem wnikliwie punktu nr 6. Dodatkowo ciągle trwałem w punkcie nr 5. Jednak dopiero punkt nr 10 to jest kwintesencja (!).

3. Szanse są w kryzysach

Gdy dookoła nas upadają firmy z naszego sektora, gdy coś nam nie idzie, to paradoksalnie jest w tym szansa na rozwój. Ta zasada podobna jest do tego jak działa pompa ciepła. Zastanawialiście się kiedyś jak to możliwe, że z zimnego powietrza pobierana jest energia cieplna? Jest też coś analogicznego w tym jak działa giełda - tu kryzysy dają wiele szans.

4. Zatrudniaj lepszych od siebie

Daje mi dużą przyjemność uczyć się od mistrzów w sprzedaży lub tych, którzy znakomicie wykonują swoją pracę. Podziwiając ich nie tracisz, lecz zyskujesz. Nie zawsze to było dla mnie tak oczywiste: pełnia zadowolenia w firmie i jej dojrzałość to często mniej nas samych. To trudna lekcja, ale tak często wygląda dorosłość. Kto ma dzieci, ten wie. O tym, by zatrudniać najlepszych pisałem w ostatnim felietonie, ale to równie ważne w kontekście tego punktu.

5. Oducz się notorycznego zamartwiania

Zła pogoda, ktoś źle spojrzał, wstałeś lewą nogą. To wszystko i wiele innych potrafi odpalić w nas czarne scenariusze. Z mojego doświadczenia warto trzymać się od nich z daleka. Po prostu spójrz w inną stronę. Do wyćwiczenia. Podobnie jak pozwolenie na to, by ograniczająca miara jaką inni cię mierzą stała się twoją miarą. Podcięte skrzydła to zbyt częsty koniec wielkości.

6. Brak działania często kluczem

Gdy zaczynałem to często wydawało mi się, że trzeba zachować się wobec pracowników w ten lub inny sposób, bo „szef to jest taki i taki”. Dziś widzę, że gdy miejsce ma dobry potencjał to reguluje się samo a rolą właściciela biznesu może być skupienie się na rozwoju. Można też powiedzieć inaczej: nie wszystko wymaga twojej opinii, czasem milczenie jest najsilniejsze. Dawanie przestrzeni to esencja rozwoju.

7. Sukces niewiele uczy, porażka to kopalnia wiedzy

W Space X robią coś dziwnego: gdy bezzałogowa rakieta wybuchnie to zespół na lądzie bije brawo i się cieszy. Jest tak dlatego, że skupieni są na rozwoju i porażkę traktują jako naturalny jej element. Warto odkleić się od sukcesu jako celu. To miły efekt uboczny, który warto świętować, ale to porażki dają prawdziwy rozwój.

8. Rekrutuj bardzo starannie

Ile popełniłem błędów rekrutacyjnych będąc nieprofesjonalnym lub śpiesząc się. Wiele z nich też popełniłem rekrutując sam. Wiele etapów rekrutacji, szeroka rekrutacja i wnikliwa analiza to klucz do jakościowej współpracy i rozwoju firmy.

9. Buduj kulturę organizacyjną opartą o zasady demokratyczne

Warto mieć mądre osoby dookoła siebie, które świetnie doradzą lub podejmą decyzję. U mnie w gronie decyzyjnym jedna jest od jakości, druga od sprzedaży, a trzecia od rozwoju. Różne podejścia i wyraźne charaktery, gdy się spotykają, to powstaje coś co wyrasta ponad nas samych. Oddaj komuś innemu decyzję, głosujcie, wybierz jakość ponad swoją wolę.

10. Odwaga to klucz

Okazuje się, że często jak się czegoś spróbuje to się udaje. To zaskakujące, ale takie jest moje doświadczenie. To nie oznacza oczywiście by być nierozsądnym, ale warto zakładać różne scenariusze i je sprawdzać. Oczywiście przy zachowaniu pozostałych punktów.