Mapa konfliktów wokół rozwoju 

Gdańskie punkty zapalne

Gdańsk się buduje, ale nie wszyscy są zgodni co do kierunku jego rozwoju. Nasza mapa pokazuje wybrane miejsca, w których wizje miasta i inwestorów zderzają się z tym, jakiej dzielnicy chcą mieszkańcy – a przynajmniej ich część.

Trasa Gdańsk Południe-Wrzeszcz

Trasa GPW to planowana 3,6-km linia tramwajowa, która zapewni szybkie połączenie między Moreną a Wrzeszczem. 

 

Argumenty mieszkańców

Protestujący:
Budowa zagraża budynkom, nie chcemy tramwaju pod oknami.

Popierający inwestycję:
Potrzebujemy szybkiego połączenia południowych dzielnic Gdańska z Wrzeszczem.

 

O co chodzi?

O ile  nikt nie ma wątpliwości, że linia tramwajowa z Wrzeszcza na Południe Gdańska to dziś konieczność, o tyle dyskusje budzi jej przebieg. W tej sprawie od lat protestuje grupa mieszkańców kamienic z wąskiej i klimatycznej ulicy Bohaterów Getta Warszawskiego. Mimo tych protestów miasto po analizach uznało, że to wariant biegnący przez tę ulicę będzie tym najlepszym. Z drugiej strony mieszkańcy południowych dzielnic Gdańska, którzy od lat czekają na szybkie połączenie z Wrzeszczem – liczą na realizację tej inwestycji. Ostatnio obawy zaczęli zgłaszać też mieszkańcy Moreny, podnosząc, że budowa tunelu w ul. Wileńskiej może zagrozić ich blokom.

 

Argumenty miasta

Przyjęta technologia robót ma zapewnić bezpieczeństwo budynków, a ich stan będzie monitorowany podczas prac.



Spór

przebieg trasy • bezpieczeństwo budynków • interesy mieszkańców różnych dzielnic

Nowa zabudowa w miejscu Manhattanu

Właściciel Manhattanu, Futureal Investment Partners, chce zastąpić centrum handlowe nową zabudową.

 

Argumenty mieszkańców

Nie chcemy wyższej zabudowy i kolejnych mieszkań. Manhattan z usługami i biblioteką to ważne miejsce na mapie dzielnicy i stanowi miejsce spotkań.

 

Stanowisko inwestora

Obecny budynek wymaga modernizacji. Chcemy stworzyć w tym miejscu nowoczesne, wielofunkcyjne centrum, z biblioteką, odpowiadające na dzisiejsze potrzeby.

 

O co chodzi?

Firma od kilku lat rozważa wyburzenie istniejącego obiektu i budowę wielofunkcyjnego kompleksu z mieszkaniami i usługami, co napotkało opór części mieszkańców. W ostatniej przedstawianej koncepcji budynki miały liczyć od 30 do 55 metrów, a mieszkania stanowić 70–80 proc. inwestycji. Tym razem jednak to nie inwestor dyktuje warunki. Wiele wskazuje na to, że miasto stanie po stronie protestujących mieszkańców. Projekt planu przygotowany przez miejskich planistów mocno ogranicza możliwości zabudowy: przewiduje maksymalnie 25 metrów wysokości, a w części terenu 12 i 18 metrów. Nie pozwala też na żadną formę funkcji mieszkaniowej - wyklucza mieszkania, ale i akademiki, hotele i inne obiekty zakwaterowania. Manhattan ma pozostać miejscem przeznaczonym na usługi.
 

Argumenty miasta

Planiści nie godzą się na wyższą zabudowę, której oczekuje inwestor. W projekcie planu proponują, że teren pozostanie usługowy, bez mieszkań.

 

Spór

Rozbiórka Manhattanu  • wysokość zabudowy • funkcja terenu

 

Rewitalizaja dolnego miasta

Deweloper Euro Styl w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego z Miastem Gdańsk rewitalizuje Dolne Miasto. W siedemnastu lokalizacjach mają powstać inwestycje publiczne i komercyjne, w tym ponad 700 mieszkań. Jednym z punktów sporu stała się jednak przyszłość Boiska pod Wierzbami.

 

Argumenty mieszkańców

Chcemy zachować Boisko pod Wierzbami jako miejsce rekreacji i spotkań. Nowe budynki można postawić gdzie indziej, a rewitalizacja nie powinna zmieniać charakteru dzielnicy.

 

Argumenty dewelopera

Projekt zakłada nowe przestrzenie publiczne. Nowoczesny, ogólnodostępny kompleks sportowy powstał przy Szkole Podstawowej nr 65. Zrewitalizowane zostaną bastiony Wilk i Wyskok – które będą miejscem spotkań i rekreacji.

 

O co chodzi?

Umowę PPP miasto podpisało w 2019 r. Euro Styl zobowiązał się m.in. do rewitalizacji nabrzeża Motławy oraz bastionów Wilk i Wyskok, modernizacji dróg, budowy publicznego przedszkola i nowoczesnego kompleksu sportowego przy Szkole Podstawowej nr 65. Równolegle prywatny partner realizuje część komercyjną przedsięwzięcia – na Dolnym Mieście ma powstać ponad 700 mieszkań.

I właśnie na styku tych dwóch części pojawił się konflikt. Boisko pod Wierzbami, popularne miejsce rekreacji i spotkań mieszkańców, znajduje się na jednej z działek przeznaczonych pod nową zabudowę. W 2022 r. Euro Styl kupił ją od miasta za ponad 20 mln zł. Ale mieszkańcy chcą zachowania boiska i proponują przeniesienie planowanej zabudowy na inną działkę.

Spór jest jednak szerszy niż przyszłość samego boiska. Część mieszkańców obawia się, że duża skala nowej zabudowy w ramach wielkiej rewitalizacji doprowadzi do gentryfikacji i zmiany charakteru Dolnego Miasta. Niepokój budzi też możliwość wykorzystywania części nowych lokali na najem krótkoterminowy.

 

Argumenty miasta

Działka na której mieści się Boisko pod Wierzbami jest już sprzedana, plan miejscowy przewiduje tutaj zabudowę usługowo-mieszkaniową.

 

Spór

Boisko pod Wierzbami • nowa zabudowa • charakter Dolnego Miasta • obawy o gentryfikację

Wyburzenie alfy centrum i budowa 700 mieszkań

Deweloper Euro Styl planuje rozbiórkę centrum handlowego Alfa, bo chce zbudować w tym miejscu osiedle z 700 mieszkaniami i lokalami usługowymi.

 

Argumenty mieszkańców

Alfa jest dla Przymorza ważnym miejscem usług i spotkań. Mieszkańcy obawiają się, że intensywna zabudowa zmieni charakter okolicy i wpłynie na zwiększenie natężenia ruchu.

 

Stanowisko inwestora

Euro Styl przekonuje, że projekt zachowa istotną funkcję usługową. 30 proc. powierzchni użytkowej przyziemia mają stanowić usługi.

 

O co chodzi?

Grupa mieszkańców Przymorza protestuje przeciwko planom wyburzenia centrum handlowego Alfa Centrum i zastąpienia go nową zabudową mieszkaniową. Nowe budynki mają mieć od 6 do 12 kondygnacji. Będą więc wyższe niż obecny budynek, który ma trzy kondygnacje nadziemne i dwie podziemne. Deweloper chce wybudować tu 700 mieszkań o zróżnicowanym metrażu. Na parterze, piętrze i nowym pasażu zaplanowano ponad 3100 m kw. powierzchni usługowej. Dla tego terenu miasto nigdy nie uchwaliło miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

 

Argumenty miasta

Miasto wydało decyzję o warunkach zabudowy. Nie uwzględniło apelu radnych dzielnicy o przygotowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

 

Spór

rozbiórka Alfy i skala nowej zabudowy • funkcja miejsca • ruch samochodowy

 

Akademiki przy galerii przymorze

Obok Galerii Przymorze spółka Immogdańsk planuje trzy 16-kondygnacyjne akademiki z 444 pokojami. Budynki mają stanąć na należącym do niej pasie zieleni od strony ul. Obrońców Wybrzeża.

 

Argumenty protestujących

Przymorze jest już intensywnie zabudowane. Nie chcemy kolejnych wieżowców kosztem zieleni, większego zagęszczenia i ruchu. Obawiamy się najmu krótkoterminowego i tymczasowych gości.

 

Stanowisko inwestora

Galeria Przymorze zostaje. Nowe budynki mają powstać na sąsiedniej działce, a centrum handlowe będzie nadal działać.

 

O co chodzi?

Przeciwnicy inwestycji złożyli do miasta wniosek o zmianę planu miejscowego, pod którym podpisało się blisko 500 osób. Chcą ograniczenia wysokości zabudowy, zmniejszenia jej intensywności oraz zakazu realizacji w tym miejscu budynków zamieszkania zbiorowego.

Spór ma drugie dno. Akademiki są formalnie traktowane jako usługi, dlatego mogą powstać na terenie, który plan miejscowy przeznacza właśnie pod taką funkcję. Przeciwnicy wskazują, że choć formalnie nie są mieszkaniami, w praktyce służą do zamieszkania.

 

Spór

prywatny teren zielony • dogęszczanie zabudowy • akademiki jako usługi

Nowe osiedla, stare drogi

Letnica przeżywa budowlany boom. Nowe osiedla rosną jak grzyby po deszczu, kłopot w tym, że infrastruktura nie nadąża za szybkim rozwojem dzielnicy. Mieszkańcy tracą cierpliwość - ponad 700 osób podpisało apel o pilną budowę dróg.

 

Argumenty mieszkańców

Bloki powstały, dróg wciąż brakuje. Potrzebujemy ich teraz, podobnie jak lepszych połączeń komunikacją miejską.

 

O co chodzi?

Mieszkańcy skarżą się przede wszystkim na fatalny stan części ulic i trudności z poruszaniem się po dzielnicy. Pod górkę mają również piesi i rowerzyści. Do tego dochodzi niedostatek połączeń komunikacji miejskiej – wraz ze wzrostem liczby mieszkańców coraz bardziej palące staje się pytanie, jak sprawnie dostać się z Letnicy do innych części Gdańska. Część potrzebnych dróg mają wybudować deweloperzy, zobowiązani do tego przez miasto w ramach tzw. umów szesnastkowych.

 

Argumenty miasta

Drogi są zaplanowane, ale realizację inwestycji opóźniły procedury i zmiany w prawie. Rozpoczęliśmy budowę Nowej Muzycznej, po wakacjach rozpocznie się przebudowa ulicy Letnickiej, a następnie budowa ronda u zbiegu Nowej Muzycznej, Starowiejskiej i Letnickiej.

 

Spórv

• brak dróg • komunikacja

Mieszkańcy kontra turystyfikacja

Centrum Gdańska przyciąga tłumy odwiedzających, ale jednocześnie traci stałych mieszkańców. Ci, którzy zostają, coraz częściej pytają, czy Śródmieście nadal jest dzielnicą do życia, czy przede wszystkim przestrzenią dla turystów.

 

Argumenty mieszkańców

Centrum nie może być tylko dla turystów. Chcemy normalnie mieszkać, a wspólnoty powinny mieć wpływ na to, czy w ich budynkach działają lokale na doby.

 

Argumenty rządu

Najem na doby ma zostać objęty obowiązkową rejestracją i kontrolą. We wrześniu Sejm zajmie się regulacjami dotyczącymi najmu krótkoterminowego.

 

O co chodzi?

Hotele, apartamenty inwestycyjne, restauracje i mieszkania wynajmowane na doby coraz mocniej kształtują charakter Śródmieścia. Część mieszkańców skarży się, że funkcja turystyczna wypiera mieszkaniową – zmieniają się usługi, rośnie uciążliwość związana z ruchem turystycznym, a kolejni stali mieszkańcy wyprowadzają się z centrum.

Jednym z najbardziej zapalnych problemów jest najem krótkoterminowy. Mieszkańcy wskazują na hałas, ciągłą rotację gości i poczucie, że ich budynki zamieniają się w obiekty noclegowe. Domagają się większego wpływu wspólnot na to, czy lokale mogą być wynajmowane na doby. W tej sprawie trwa zbiórka podpisów pod petycją zainicjowaną przez Stowarzyszenie Kocham Gdańsk oraz Stowarzyszenie Społeczny Gdańsk — Miasto dla Ludzi.

 

Argumenty miasta

Turystyka jest ważna, ale trzeba chronić funkcję mieszkaniową. Miasto chce większych uprawnień do regulowania najmu krótkoterminowego – ale do tego potrzebujemy narzędzi, które mogą dać nam władze centralne.

 

Spór

• turystyfikacja • najem krótkoterminowy

# Opinia eksperta

Marcin Gerwin
specjalista ds. partycypacji i zrównoważonego rozwoju

Mieszkańcy mają różne potrzeby, to normalne, że czasem pojawiają się więc różnice zdań. Reakcja ze strony urzędu miasta powinna zależeć od tego, czy sporna inwestycja ma charakter lokalny czy ogólnomiejski i na jakim etapie jest projekt. Generalnie można przewidzieć, które pomysły wzbudzą kontrowersje, jak kiedyś propozycja budowa wieżowców w parku nadmorskim.

Konsultacje z mieszkańcami powinny odbywać się na jak najwcześniejszym etapie, kiedy wprowadzanie zmian jest możliwe. Powinny one zakładać zrozumienie potrzeb mieszkańców odnośnie danego tematu. Czasem może się udać wypracować rozwiązanie, które będzie satysfakcjonujące dla wszystkich. Gdy jest to niemożliwe, pozostaje rozstrzygnąć, co w danej sytuacji jest najkorzystniejsze. Nie chodzi tylko o to, jak wielu mieszkańców potencjalnie może skorzystać na inwestycji, lecz również to, jak bardzo będzie kłopotliwa dla nielicznych i czy coś można z tym zrobić. Każda sytuacja jest inna i rozwiązania powinny być szyte na miarę.

Czasem zebranie uwag w formie pisemnej może wystarczyć, niekiedy przydatne będzie otwarte spotkanie z mieszkańcami. Natomiast kluczowe jest skuteczne poinformowanie o konsultacjach. Mieszkańcy muszą wiedzieć, że w ich okolicy jest planowana inwestycja i że mogą się w tej kwestii wypowiedzieć. Istotna jest także otwartość ze strony urzędu miasta na to, aby głos mieszkańców usłyszeć i wziąć pod uwagę ich potrzeby. W przypadku dużych, wielomilionowych inwestycji, które mogą budzić kontrowersje, dobrą praktyką jest organizowanie paneli obywatelskich z losowo wyłonioną grupą mieszkańców, gdyż zapewnia to udział znacznie bardziej reprezentatywnej grupy mieszkańców niż ma to miejsce podczas otwartych spotkań. Ponadto panele obywatelskie zaczynają się od części edukacyjnej, która pozwala zagłębić się w temat, dzięki czemu rekomendacje panelistów są dobrze przemyślane. Gdańsk ma doświadczenia z tą formą konsultacji i warto zacząć z niej ponownie korzystać. Tematów, jak widać, nie brakuje.

# Opinia eksperta

Martyna Regent
członkini stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska

Kiedy mieszkańcy nie mówią jednym głosem – jedni protestują przeciwko inwestycji, podczas gdy inni na nią czekają, decyzje powinny zapadać w uczciwym, partycypacyjnym procesie, z udziałem niezależnych ekspertów. Uczciwość dotyczy przede wszystkim intencji przedstawicieli władzy publicznej dotyczących celu procesu. Jego wynik nie może być z góry założony lub ustalony za plecami pozostałych interesariuszy z wybraną, uprzywilejowaną grupą. Jeśli już do jakichś ustaleń dochodzi, to dzielimy się nimi uczciwie, zgodnie ze standardami przejrzystości. Rolą ekspertów natomiast powinno być nie tylko dzielenie się ekspercką wiedzą i edukowanie uczestników procesu, ale przede wszystkim badawcza ciekawość perspektywy realnych użytkowników przestrzeni, bo ostatecznie to oni tworzą miasto. Kwestia ich niezależności jest ważna, bo finansowe lub towarzyskie uwikłanie w zależność z decydentem przekreśla z góry taką otwartą postawę.

Konflikt jest nieunikniony i stanowi najbardziej miastotwórczy proces. Daje impuls do rozpoczęcia wspólnej przygody, w której każda z grup o odmiennych interesach ma szansę wyjść ze swojej bańki i rolą organizatorów tego procesu jest zapewnienie ku temu bezpiecznych warunków, wsłuchiwanie się, a na koniec odpowiadanie na wyartykułowane potrzeby. Wymaga to czasu i to on jest kluczem do osiągnięcia konsensusu i porozumienia. Najtrudniejsze dla polityków w tym kontekście jest wyłączenie myślenia w kategoriach kalendarza wyborczego i perspektywy najbliższej kadencji, stłumienie potrzeby skonsumowania efektów w postaci pozyskania wyborców. Dobrze obrazuje to przykład z Gdyni: Wojciech Szczurek, były prezydent Gdyni, wielokrotnie łamał te zasady, a dzięki organizacjom społecznym wyborcy to przejrzeli. Porażka Wojciecha Szczurka w Gdyni jest najlepszym dowodem na to, jak społeczeństwo obywatelskie edukuje się i dojrzewa w procesie konfliktu, upowszechniają się narzędzia obywatelskiej kontroli. To wzmacnia lokalną demokrację, ale też podnosi poprzeczkę następcom.

Czym jest panel obywatelski?

Panel obywatelski to forma demokracji, w której losowo wybrani mieszkańcy wspólnie debatują nad ważnymi sprawami lokalnej społeczności. Poznają różne opinie i stanowiska ekspertów, urzędników, organizacji oraz mieszkańców, a następnie wypracowują rekomendacje. W Gdańsku odbyły się dotąd trzy panele obywatelskie. Pierwszy, w 2016 roku, dotyczył przygotowania miasta na ulewy, drugi, w 2017 roku – poprawy jakości powietrza, a trzeci – również w 2017 - wspierania aktywności obywatelskiej mieszkańców. Rekomendacje były wiążące, jeśli poparło je co najmniej 80 proc. panelistów. Uczestnicy panelu są losowani spośród mieszkańców, tak aby grupa jak najlepiej odzwierciedlała strukturę społeczną miasta. Za udział w pracach panelu otrzymują wynagrodzenie, które ma rekompensować poświęcony czas.