Po obu stronach: zdrajcy, kłamcy i złodzieje
Na Facebooku, który – według badaczy mediów społecznościowych – sprzyja tworzeniu podziałów społecznych oraz powstawaniu baniek informacyjnych, linia demarkacyjna pomiędzy jedną a drugą Polską przebiega w tym samym miejscu, co w realu.
Po obu jej stronach są „zdrajcy”, „kłamcy” i „złodzieje”, są „uprzywilejowane elity” i „pupile władzy”. Przykład? Post Sławomira Mentzena, lidera Konfederacji z 24 czerwca, komentujący wypowiedź premiera Donalda Tuska na temat głośnej afery w Szpitalu Południowym w Warszawie: „Nie uwierzycie! Tusk powiedział prawdę!”. Post Mateusza Morawieckiego, na którym ciążą zarzuty prokuratury w sprawie organizacji wyborów kopertowych w 2020 r., kilka dni wcześniej, w tym samym temacie: „Platforma Obywatelska = złodziejstwo”. Post Donalda Tuska z 12 czerwca: „Dlaczego ludzie prezydenta zgłaszali do ustawy o kryptowalutach poprawki przygotowane przez Zondacrypto? Uwikłani gubią się już w swoich kłamstwach”. Takie przykłady można mnożyć, a wpisy tego rodzaju najłatwiej „odpalają” komentujących.
Tym, co wybija się na pierwszy plan w analizie profili polskich polityków i polityczek na Facebooku, jest wykorzystywanie serwisu do budowania swojego pozytywnego wizerunku. Polityk nie musi już chodzić do radia czy telewizji, mało tego, może nawet uciekać przed dziennikarzami po sejmowym korytarzu i unikać pytań na konferencjach prasowych, bo komentarza do sprawy udzieli na swoim profilu na Facebooku, gdzie opatrzy go jeszcze odpowiednią ilustracją, przedstawiającą w złym świetle przeciwników politycznych. Na „Fejsie” nikt nie będzie mu zadawał kłopotliwych pytań (a na komentarze nie musi odpowiadać) i podważał jego autorytetu.
Wydaje się, że w budowaniu pozytywnego wizerunku na Facebooku prym wiedzie premier Donald Tusk. Buduje obraz uśmiechniętego męża stanu, który jednego dnia spotyka się z prezydentami, premierami i komisarzami Unii Europejskiej, a następnego z kierownikiem pociągu panem Kazimierzem – legendą łomżyńskiej kolei. Mimo spadającego poparcia dla szefa rządu (według sondażu IBRiS na zlecenie Onetu 38,1 proc. respondentów darzy Tuska zaufaniem, ale aż 57,6 proc. deklaruje brak zaufania wobec premiera; z kolei w tym samym sondażu prezydent RP bije rekord – zaufaniem darzy go aż 54,8 proc. ankietowanych), on dalej robi swoje z pewnością siebie i uśmiechem na twarzy. Czyta list od dziewczynki o imieniu Helenka, która chce wziąć udział w obchodach Dnia Dziecka organizowanych przez kancelarię premiera, w żartobliwy sposób zaprasza do swojego biura na Noc Muzeów, spotyka się z aktorem George’m Clooneyem i jego żoną. W czasie oficjalnej wizyty we Włoszech, w przerwie od obowiązków premiera RP, zamawia pizzę dla Donalda w przyulicznej pizzerii. Na post z nagraniem „Pizza for Donald” zareagowało 76,6 tys. obserwujących, 1,9 tys. podało go dalej, a 7,2 tys. skomentowało. Komentarze?: „RESPEKT Panie Premierze. Podziwiam za wielkie poczucie humoru, mimo natłoku obowiązków”, „Szanuję Pana Premiera za ten dystans do siebie”, „Super. Bez zadęcia”. Nie brakowało też tych negatywnych: „Pizza für volksdeutsch” czy „Pizza Kretino”.
Od czasu do czasu na wizerunku uśmiechniętego męża stanu pojawiają się jednak rysy, jak wtedy, gdy premier Tusk pozwala sobie na uszczypliwe komentarze pod adresem swoich przeciwników politycznych z prawicy, m.in. prezydenta Nawrockiego i PiS-u. W poście z 30 kwietnia Donald Tusk pisze: „Prezydent zawetował ustawę o rozwodzie pozasądowym. Czuję, że najbardziej niezadowoleni z tego będą posłowie PiS”. Inny przykład to post z 18 kwietnia dotyczący afery Zondakrypto: „Zonda zondzi w PiS-ie”. Wyjątkowo złośliwy, a jednocześnie pozbawiony merytorycznego komentarza, jest wpis premiera Tuska z 1 maja: „Pan Karol Nawrocki ogłosił, że będzie pracował nad nową konstytucją. Proponuję zacząć od przestrzegania aktualnej”.
Prezydent Karol Nawrocki, który na swoim oficjalnym profilu na Facebooku buduje obraz odpowiedzialnego męża stanu, też nie unika postów ocieplających wizerunek. W dniu zakończenia roku szkolnego umieścił zdjęcie ze swoim synem Antkiem trzymającym w ręku świadectwo z czerwonym paskiem. Obaj – ojciec i syn – są uśmiechnięci, a prezydent RP życzy wszystkim udanych i bezpiecznych wakacji. Post polubiło ponad 200 tys. użytkowników Facebooka, a niemal 12,5 tys. skomentowało.