Największy plac budowy w Europie, 60 miliardów złotych na start i ciężki sprzęt, który już w maju wjedzie na Pomorze. Podczas Baltic Nuclear Energy Forum w Gdańsku ogłoszono rozstrzygnięcia, na które branża czekała latami. Polska oficjalnie kończy erę analiz i przechodzi do realizacji pierwszej elektrowni jądrowej.

Przesłanie płynące z tegorocznego Baltic Nuclear Energy Forum było krótkie: polski atom przestał być obietnicą, a stał się inwestycją z zapewnionym finansowaniem i jasnym harmonogramem. W kuluarach wybrzmiewało jedno: etap analiz się kończy, zaczyna się realizacja. Od teraz liczy się już tylko to, co dzieje się w terenie.

materiały prasowe

Maj pod znakiem ciężkiego sprzętu

Najważniejsze dla mieszkańców regionu zapowiedzi padły ze sceny głównej. Zamiast kolejnych makiet i wizualizacji, na Pomorzu wkrótce pojawią się maszyny budowlane.

– Inwestycja przeszła z fazy papierowej do realizacji. Już niebawem, w maju na terenie budowy pojawią się pierwsze maszyny naszych partnerów budujących drogi, kolej. Następnie rozpoczniemy głębokie prace gruntowe, które przygotują nas do położenia pierwszego betonu jądrowego w 2028 roku – deklarował Marek Woszczyk, prezes Polskich Elektrowni Jądrowych.

Aby ten scenariusz mógł zacząć się realizować, kluczowe było domknięcie kwestii prawnych i finansowych. Oba te fundamenty są już gotowe.

– Rok 2025 przyniósł istotną zmianę w myśleniu o projektowaniu pierwszego polskiego atomu. W projekcie pojawiły się realne pieniądze: rząd przeznaczył na niego 60 mld zł. Mamy zabezpieczone finansowanie dłużne [pożyczki i kredyty – red.] i od grudnia zeszłego roku decyzję Komisji Europejskiej. Wszystko to pozwala nam przejść do zupełnie innego etapu – do realizacji – zaznaczył Wojciech Wrochna, sekretarz stanu w Ministerstwie Energii.

materiały prasowe

Stabilność w niepewnych czasach

Tegoroczne Forum odbyło się pod hasłem „Energia dla odpornego społeczeństwa”. W kuluarach rzadziej rozmawiano o fizyce jądrowej, a częściej o tym, jak uniezależnić się od importu paliw i gwałtownych skoków cen surowców.

– Odporne społeczeństwo to takie, które kluczowe zasoby – a takim jest energia – ma na swoim terytorium i nie jest zależne od ich importu. Energetyka jądrowa jako istotny, a być może najważniejszy element transformacji energetycznej, może nam dać taką niezależność, zapewniając obfitość energii elektrycznej, niezależnie od pogody i importowanego gazu oraz innych paliw kopalnych – podkreślał Maciej Lipka, członek rady programowej BNEF.

Wybór Europejskiego Centrum Solidarności na miejsce obrad nie był przypadkowy – miał przypominać o wadze wspólnego działania i odpowiedzialności.

– W dzisiejszych czasach bezpieczeństwo i stabilność to fundament suwerenności. Transformacja energetyczna to nasz wspólny dług wobec przyszłych pokoleń. Jestem zaszczycona, że mogę gościć państwa w murach Europejskiego Centrum Solidarności. To tutaj rodziła się idea, która zmieniła losy Europy. Wiem, że dziś potrzebujemy nowej idei solidarności energetycznej – zaznaczała Sylwia Molewska, prezeska fundacji Biznes dla Klimatu, organizatora BNEF.

materiały prasowe

Globalny renesans atomu i rola regionu

Polskie działania wpisują się w szerszy, światowy trend. Skala inwestycji sprawia, że oczy branży jądrowej są dziś zwrócone na północ Polski.

– Pracuję w tej branży od bardzo dawna i mogę szczerze powiedzieć, że nigdy nie widziałem czegoś podobnego. To zjawisko globalne. Polska ma realną szansę nie tylko uczestniczyć w rozwoju energetyki jądrowej, ale stać się jej liderem i centrum wdrażania najnowocześniejszych technologii – mówił Sir William D. Magwood IV, dyrektor generalny Agencji Energii Jądrowej (NEA).

Ostateczny sukces inwestycji zależy jednak od sprawności administracyjnej w samym regionie.

– Musimy zadbać o to, żeby administracja była sprawna i miała specjalistów. Bez tego bardzo trudno będzie prezesom wielkich spółek energetycznych realizować inwestycje. Czujemy, że faktycznie zmieniamy nie tylko region, ale budujemy bezpieczeństwo Europy – przyznała Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska.

materiały prasowe

Kapitał ludzki

Jednym z głównych wyzwań BNEF 2026 była maksymalizacja udziału krajowych firm. Polski atom to szansa na budowę nowej gałęzi gospodarki i transfer technologii. Nie byłoby to możliwe bez zaplecza intelektualnego, za które odpowiada m.in. Związek Uczelni Fahrenheita (FarU).

– Polska staje się właśnie największym placem budowy energetycznej o wartości biliona złotych w perspektywie nadchodzącej dekady, a tutaj, na Pomorzu, ta przyszłość zaczyna nabierać absolutnie realnych kształtów. Dlatego potrzebujemy na niespotykaną dotąd skalę współpracy i dialogu: administracji, biznesu, przemysłu i świata nauki – zaznaczył prof. Piotr Stepnowski, rektor Uniwersytetu Gdańskiego i przewodniczący FarU. – To właśnie tutaj kształcą się specjalistyczne kadry naukowe i toczą się prace rozwojowe, wspierające transformację i funkcjonowanie przyszłej infrastruktury.

Nowoczesne oblicze energetyki to także większa rola kobiet. Organizacja Women in Nuclear (WiN) Polska, która zajmuje się wspieraniem rozwoju zawodowego liderek oraz upowszechnianiem rzetelnej wiedzy o technologiach jądrowych, ogłosiła podczas Forum dołączenie nowych sygnatariuszy do deklaracji wsparcia kobiet w branży.

– Podpis na deklaracji to symboliczny gest firm i podmiotów, które chcą tworzyć równościowe środowisko w sektorze jądrowym. Jako stowarzyszenie działające na rzecz kobiet w atomie jesteśmy gotowe wspierać ten proces oddolnie, dzieląc się dobrymi praktykami – deklarowała Emilia Janisz, prezeska WiN Polska.

materiały prasowe

Atom dla klimatu, transformacji i ciepłownictwa

Energetyka jądrowa to dla Polski najkrótsza droga do czystego powietrza bez uderzania w wydajność przemysłu. Podczas Forum eksperci tłumaczyli, że atom to nie konkurencja, a niezbędny partner dla wiatru i słońca. Gdy pogoda uniemożliwia pracę farm wiatrowych czy fotowoltaiki, to właśnie elektrownia jądrowa stabilizuje system i chroni przed blackoutami.

Wielką szansą dla regionów górniczych jest wykorzystanie istniejącej tam infrastruktury. Zastąpienie starych bloków węglowych nowoczesnymi reaktorami pozwala uratować miejsca pracy i wykorzystać gotowe już sieci energetyczne.

Ale atom to nie tylko prąd. Gorącym tematem debat było ciepłownictwo. Małe reaktory (SMR) mogą w przyszłości zasilać miejskie sieci, zastępując kotły węglowe czystym źródłem ciepła. Dodatkowo, technologia ta pozwala produkować wodór, niezbędny dla transportu i ciężkiego przemysłu. To gwarancja, że ekologiczna zmiana nie odbędzie się kosztem konkurencyjności polskich firm.

III edycja Baltic Nuclear Energy Forum pokazała, że polski program jądrowy wszedł w fazę konkretów. Debata o tym, „czy budować”, została zastąpiona dyskusją o tym, „jak budować”, by dotrzymać kroku rosnącym ambicjom branży i potrzebom gospodarki. Kolejne spotkanie w Gdańsku już w marcu 2027 roku – wtedy prace na placu budowy będą już w pełnym toku.

Baltic Nuclear Energy

To wydarzenie zorganizowane w dniach 16-20 marca 2026 przez Fundację Biznes dla Klimatu, Związek Uczelni Fahrenheita oraz Global Compact Network Poland przy współpracy z rządem i samorządem. Wśród partnerów znalazły się m.in. Polskie Elektrownie Jądrowe, PGE, AtkinsRéalis, EDF, Orlen Synthos Green Energy, GE Vernova Hitachi, Westinghouse, Bechtel i Budimex.