Konieczna jest świadoma strategia przemysłowa państwa, nadająca priorytety w rozwoju fabryk, edukacji branżowej oraz wskazująca źródła finansowania. Krajowy sektor offshore obejmuje ponad 400 firm – znaczna część z nich uczestniczy już w zagranicznych projektach offshore, zaś inne czekają na debiut – mówi dr Oliwia Mróz-Malik, menedżer ds. morskiej energetyki wiatrowej, inwestycji i rozwoju w Polskim Stowarzyszeniu Energetyki Wiatrowej.

Magdalena Szymańska: Na jakim etapie są obecnie inwestycje w morską energetyką wiatrową na polskim Bałtyku?

Dr Oliwia Mróz – Malik: Polski program inwestycyjny w morskie farmy wiatrowe, szacowany na kilkaset miliardów złotych, jest nie tylko największą inwestycją w powojennej Polsce, ale także kluczowym elementem transformacji energetycznej kraju. Potencjał polskiej strefy Morza Bałtyckiego szacuje się nawet na 33 GW. Przygotowywane do realizacji lub wchodzące w etap budowy projekty morskie farmy wiatrowe z tzw. I fazy to 5,9 GW. W kontekście II fazy offshore mówimy o projektach morskich farm wiatrowych o planowanej mocy ponad 11 GW, które będą rozwijane po 2030 r. Pierwsza aukcja odbędzie się już w przyszłym roku, a kolejne co dwa lata aż do roku 2031. Realizowane obecnie projekty to ok. 8,5 GW, w tym 5,9 GW z I fazy.

Co to oznacza w praktyce dla polskiego rynku energetycznego oraz dla odbiorców?

Zapewni to optymalną ścieżkę rozwoju sektora energetycznego i realizację polityki energetycznej kraju. Właściwe zaprojektowanie aukcji i stworzenie korzystnych warunków dla rozwoju MEW to kluczowy element zielonej transformacji, a tym samym sposób na uniknięcie luki generacyjnej. Im więcej mocy z offshore, tym niższe ceny prądu – eksperci z PSEW wyliczyli, że wprowadzenie do miksu energetycznego 18 GW z morskiej energetyki obniży cenę energii nawet o 50 proc. w porównaniu do ceny uzyskanej przy wprowadzeniu jedynie 5,9 GW. Duże zainteresowanie tym sektorem wskazuje, że morska energetyka wiatrowa to strategiczny element budowy bezpieczeństwa i niezależności energetycznej Polski. Dzisiaj kluczowe jest jednak, aby zapewnić stabilność i przewidywalność dla realizowanych projektów. Wciąż nie znamy ostatecznego kształtu projektu ustawy zmieniającej ustawę offshore i inne, kluczowe dla branży akty prawne (UD162), po uzgodnieniach i konsultacjach społecznych. Natomiast została ogłoszona pierwsza aukcja dla offshore, a jeden projekt złożył wniosek prekwalifikacyjny. Aby skorzystać z zalet rozwoju tego sektora w Polsce musimy zapewnić realizację pierwszej (i kolejnych oczywiście) aukcji. Widzimy wiele czynników ryzyka dla tego procesu, z których część wynika z niepewności otoczenia prawnego – musimy jak najszybciej przyjąć projekt zmian w ustawie offshore, co zwiększy prawdopodobieństwo powodzenia pierwszej aukcji.

Jakie podmioty realizują wymienione inwestycje?

W polskiej części Morza Bałtyckiego projekty farm wiatrowych I fazy realizują inwestorzy: Orlen wspólnie z kanadyjskim Northland Power, konsorcjum PGE i Ørsted, Polenergia z Equinorem, a także Ocean Winds oraz firma RWE. Według zapowiedzi inwestorów energia elektryczna z pierwszej polskiej farmy wiatrowej na Bałtyku popłynie najpewniej w 2026 r. Tak dynamicznie rozwijającej się technologii odnawialnych źródeł energii w Polsce, a nawet na świecie, jeszcze nie było.

 

Co to oznacza dla rodzimych firm?

Mimo, że morska energetyka wiatrowa jest nowym sektorem polskiej gospodarki, mamy już w tym obszarze kompetencje, które możemy wykorzystać i rozwijać. Polski łańcuch dostaw obejmuje ok. 400 firm, które mogą zaangażować się w realizację projektów MFW, wykorzystując doświadczenie zdobyte w branżach pokrewnych. Polska posiada bogatą tradycję w zakresie przemysłu stoczniowego, zatem posiadamy ogromny potencjał w zakresie projektowania i budowy jednostek instalacyjnych i serwisowych. W tym obszarze mamy już pierwsze sukcesy. Polskie przedsiębiorstwa posiadają również kompetencje, pozwalające im na wparcie rozwoju sektora offshore wind w zakresie produkcji stalowych konstrukcji wsporczych, wież wiatrowych, kompletnie wyposażonych morskich stacji transformatorowych, a także w zakresie usług instalacyjnych, serwisowych i portowych.

Polski przemysł ma potencjał, aby być istotnym graczem w europejskim, a nawet globalnym łańcuchu dostaw. Sojusze z doświadczonymi partnerami zagranicznymi pomogą wzmocnić sektor morskiej energetyki wiatrowej w Polsce w sposób optymalny kosztowo i przy wsparciu rodzimego przemysłu. Jako PSEW jesteśmy przekonani, że polski przemysł ma wszelkie atuty, aby produkować główne elementy konstrukcyjne dla MFW, tj. wieże wiatrowe, elementy turbin, morskie stacje transformatorowe oraz komponenty wyposażone – w tym statki instalacyjne i obsługowe. Może skorzystać również przemysł stoczniowy – na projektowaniu i budowie jednostek instalacyjnych i portów serwisowych, bez których inwestycje w polski offshore nie będą możliwe do zrealizowania. Pomorze to jeden z regionów, który na naszych oczach przekształca się w centrum rozwoju energetyki wiatrowej na morzu w Polsce. Skorzystają na tym polskie przedsiębiorstwa, a także rynek pracy w regionie. Ponadto jako kraj posiadamy duży potencjał w zakresie usług wspierających rozwój projektów, jak badania środowiskowe i geotechniczne oraz prace inżynieryjne. PSEW wspólnie z Wind Industry Hub opracował „Strategię rozwoju przemysłu morskiej energetyki wiatrowej” – dokument, który opisuje mocne i słabe strony polskiego przemysłu, a także wskazuje programy priorytetowe dla komponentów z największym potencjałem. Jesteśmy przekonani, że wdrożenie rekomendacji w niej zawartych, w tym tych dotyczących kontraktowania, finansowania, innowacyjności czy edukacji, pomogłoby wykorzystać maksimum polskiego potencjału przemysłowego, z korzyścią także dla projektów MFW realizowanych w Polsce.

Jaką widzi tu pani rolę państwa?

Potrzeba pilnego wsparcia i zdecydowanych działań́ inwestycyjnych, aby z jednej strony rozwijać projekty, a z drugiej potencjał i konkurencyjność polskich przedsiębiorstw. Konieczna jest świadoma strategia przemysłowa państwa, nadająca priorytety w rozwoju fabryk, edukacji branżowej oraz wskazująca źródła finansowania. Krajowy sektor offshore obejmuje ponad 400 firm – znaczna część z nich uczestniczy już w zagranicznych projektach offshore, zaś inne czekają na debiut. Tak jak wspomniałam wcześniej, mamy gotowe rekomendacje w kluczowych obszarach wymagających wsparcia, które tylko czekają na wdrożenie. Pomogłoby również, gdyby sektor offshore wind doczekał się dedykowanego pełnomocnika rządu. Musimy pamiętać również o zapewnieniu odpowiedniego poziomu podaży projektów i stabilnego harmonogramu ich realizacji, co zapewnić mają procedowane obecnie zmiany legislacyjne. Czekamy z niecierpliwością na kolejną odsłonę proponowanych zmian i ich szybkie procedowanie na kolejnych etapach procesu legislacyjnego.