Szukając gentlemanów

Stworzenie nowego pokolenia gentlemanów w Polsce - taka jest idea Klubu Gentlemana. Inicjatywa narodziła się w Trójmieście a jej ojcem jest biznesman z branży odzieżowej Michał Chmieliński. Działalność klubu zainaugurowano podczas Kongresu Gentlemanów w sopockiej Villi Antonina. 


Matylda Promień

Goście wysłuchali m.in. prelekcji Jana Adamskiego, jednego z najbardziej znanych i charakterystycznych polskich blogerów piszących o modzie męskiej oraz problemach i absurdach współczesnego świata. Ten 63-latek jest synonimem elegancji i dobrego smaku, autorytetem i gwiazdą mediów społecznościowych. 

O zmieniającym się świecie i przystosowaniu jednostki do tych zmian opowiadał Mikołaj Kijewski, przedsiębiorca, praktyk sprzedaży, motywator i szkoleniowiec. O perspektywach rozwoju Perfect Gentleman Club opowiedział zaś Michał Chmieliński, pomysłodawca klubu i właściciel marki King's Field.

- Moim marzeniem i wizją jest aby cała Polska wyglądała jak Warszawa przed wojną. Gentlemani w garniturach, kapeluszach i pod krawatem. Wiem, że podjąłem się arcytrudnego zadania, wystarczy spojrzeć jak wygląda moda na polskich ulicach, ale wiem też, że tylko wariaci zmieniają świat - mówi Michał Chmieliński. 

Według założyciela klubu, współczesny gentleman to przede wszystkim mężczyzna, który potrafi znaleźć się w każdej sytuacji. To człowiek z zasadami, zawsze elegancki w zachowaniu i ubiorze.

- Maniery na wysokim poziomie oczywiście nie oznaczają, że taki mężczyzna jest zniewieściały. Ma swoje zdanie i stawia granice, których potrafi bronić. Co do ubioru mam pewną zależność: nie każdy elegant jest gentlemanem, ale każdy gentleman powinien być elegantem. Przyjęło się mówić, że garnitur to zbroja współczesnego gentlemana - podkreśla Michał Chmieliński. 

W rozwoju klubu pomóc mają cykliczne Kongresy Gentlemanów. Będą one upływać zarówno pod znakiem edukacji i biznesowego networkingu, ale też chodzi o to by przyjemnie spędzać czas. Nie zabraknie gry w golfa, tenisa, strzelectwa sportowego, jazdy konnej, żeglowania, wspólnych wyjazdów na narty, degustacji win, whisky i cygar. 

74
11/2016

W ludzi wierzy tylko rano, po południu jest z tym już o wiele gorzej.