Kranoprzejęcie!

AleBrowar Gdynia nie spoczywa na laurach. 28 czerwca odbyło się tzw. kranoprzejęcie, czyli w skrócie ekipy dwóch browarów i 97 kegów. W lokalu przy ul. Starowiejskiej 40B gościnnie pojawili się pionierzy polskiego craftu, Browar PINTA. Z kranów oprócz wyrobów AleBrowaru polało się sześć wyselekcjonowanych specjalności z drugiej części Polski.  


prestiz

-Od początku chodziło nam o to, aby stworzyć miejsce, gdzie będziemy koncentrować piwną kulturę, a dla nas piwna kultura to przede wszystkim ludzie, którzy są w nią zaangażowani oraz spotkania z nimi – naszymi klientami, fanami, ale także przyjaciółmi z branży, czego przykładem jest właśnie dzisiejsze kranoprzejęcie – podkreśla Michał Saks, utytułowany piwowar, właściciel AleBrowaru.

Pod koniec czerwca, wieczorem, w gdyńskim AleBrowarze goszczono znamienite postaci z rzemieślniczego browaru PINTA, czyli Grześka, Marka oraz Ziemka. PINTA to projekt trzech pasjonatów, domowych piwowarów, którzy postanowili przybliżyć polskim konsumentom mało popularne w Polsce style piwne. Jak podkreśla Saks: -My ograniczyliśmy się tylko do piw górnej fermentacji i wyspecjalizowaliśmy się w wysoko chmielonych piwach, a PINTA ma trochę inne podejście do piwowarstwa, próbuje wszystkiego. 

Do kranu podłączono 6 różnych piw. Wśród nich znalazły się klasyki jak Atak Chmielu – pierwsze IPA w Polsce, kamień milowy polskiego craftu oraz nowości, czyli Kwas Dzeta – lekkie, sesyjne i bardzo kwaśne piwo, ale uwaga (!) nie posiadające ani grama chmielu. Oprócz tego pojawiły się także: Hoplaaga (India Pale Lager), Modern Drinking (West Coast IPA), Viva la Wita (Imperial Witbier) oraz Kwas Epsilon (Double India Sour). Była to znakomita okazja, żeby zobaczyć jak z biegiem czasu ewoluuje i zmienia się piwna kultura oraz idealna okazja do tego, aby osobiście porozmawiać ze znakomitymi specjalistami z polskiej sceny browarniczej. 

-Podczas takich spotkań pojawia się dużo pomysłów, które potem dojrzewają tygodniami, miesiącami, a czasami nawet latami. Już wiem, że dzisiejszego wieczoru czekają nas różne rozmowy, których efektów będzie można się spodziewać w przyszłości. Wzajemnie się inspirujemy, wymieniamy doświadczeniami. To jest trochę jak u dobrych znajomych, których chętnie się odwiedza i przynosi własne „ciasto”. Prowadzimy otwartą działalność, komercyjną i jest to najlepsza okazja żeby spotkać się z ludźmi, dla których nasze doświadczenie stanowi pewną dodatkową wartość – tłumaczy Ziemowit Fałat, współwłaściciel Browaru PINTA. 

W tegorocznych planach są kolejne kranoprzejęcia, na których pojawią się również goście zagraniczni. Jak zapewniają właściciele AleBrowaru – ich misją jest stworzenie przestrzeni dla ludzi, którzy skupiają się na smaku nie tylko piwa, ale też innych trunków: whisky, czekolad czy miodów pitnych.  A dla spragnionych craftowych doznań ważna informacja – 6 sierpnia w Warszawie odbędą się 5. urodziny #PINTAParty. AleBrowar też tam będzie. Hop Headzi bądźcie czujni!

70
07/2016

Mówi, że kilka razy umarł, dlatego stara się nie marnować swego życia. Tomasz „Lipa” Lipnicki opowiedział nam o swych życiowych priorytetach, o Nowym Porcie, gdzie się urodził i nadal mieszka i o radości, jaką daje mu tworzenie muzyki.