Z ekranu do kuchni

Uroczysta kolacja inspirowana smakami kuchni orientalnej przygotowana przez Adama Woźniaka, szefa kuchni restauracji Mercato w hotelu Hilton Gdańsk, zakończyła piątą edycję Kuchnia + Food Film Festival. 


Max Radke

Kuchnia+ Food Film Fest to wyjątkowy przegląd filmowy prezentujący produkcje poświęcone gotowaniu, sztuce kulinarnej i społecznemu znaczeniu jedzenia. W tej edycji widzowie obejrzeli 13 filmów, wzięli też udział w wydarzeniach towarzyszących, tj. warsztaty, degustacje, spotkania z twórcami i ekspertami kulinarnymi.

Ekspertem z pewnością jest Adam Woźniak kreujący cudowne smaki z wykorzystaniem najnowocześniejszych technik kulinarnych. Szef kuchni restauracji Mercato, prezentując menu kolacji filmowej, udowodnił, że nie boi się łączyć ze sobą niecodziennych produktów i smaków. A robi to tak, że podniebienie wręcz rozpływa się z zachwytu.

Któż wpadłby na to, że jajko zielononóżki można zamarynować w winie? Na dodatek w winie śliwkowym. A taka właśnie przystawka, z dodatkiem chrupiących azjatyckich glonów, rozpoczęła degustację.

Następnie przyszedł czas na drobiowy consomme, czyli aromatyczny, klarowany wywar z chińskimi pierożkami dim sum nadziewanymi wieprzowiną długouchą i krewetkami. Esencja krewetkowa wyczuwalna była także w daniu rybnym, którego głównym bohaterem był sandacz. Dodatek puree z rukwi wodnej znakomicie się komponował z całością.

– Rukiew wodna to bardzo smaczna roślina, która w Polsce niestety występuje bardzo rzadko. Oprócz nieziemskich walorów smakowych, które urzekły samego Napoleona, rukiew wodna ma wiele właściwości zdrowotnych. Zawiera cenne dla zdrowia witaminy, poprawia samopoczucie, działa przeciwnowotworowo i pomaga zachować młody wygląd – mówił Adam Woźniak, prezentując podawane danie.

Zwieńczeniem kulinarnej uczty był kurczak sous vide glazurowany sosem sojowym i przyprawą pięciu smaków oraz bok choy. Zalet metody sous vide (gotowanie próżniowe) nie trzeba nikomu przedstawiać. Kurczak przygotowany przez Adam Woźniaka był miękki, aromatyczny i niezwykle delikatny w smaku.

Gdy wydawało się, że to koniec kulinarnych niespodzianek, szef kuchni zakończył ten pyszny wieczór, niezwykle mocnym i oryginalnym akcentem. Deser w postaci jadalnej gąbki z zielonej herbaty z pastą z czarnego sezamu i sorbetem limonkowym po prostu powalił wszystkich na kolana i spowodował, że z restauracji po tak wybornej uczcie nie chciało się wychodzić.