NAJDROŻSZA KOLACJA 
W TRÓJMIEŚCIE

Icon Wines - tak nazywała się ekskluzywna kolacja, na której oprócz wykwintnych dań, degustowano przede wszystkim jedne z najlepszych win na świecie. Zaproszenia na degustację w Tłustej Kaczce kosztowały 2000 zł za osobę. To pierwsza tak luksusowa kolacja, która odbyła się w Trójmieście.


prestiz

Drogie wina to nie tylko kolekcjonerskie rarytasy, ale także egzemplarze, których możemy spróbować w restauracji. Dowiodła tego grupa Trójmiejskich Sommelierów, która w restauracji Tłusta Kaczka w Gdyni zorganizowała wysublimowaną kolację degustacyjną. To właśnie ekskluzywne wina były głównym punktem wieczoru. Na kolacji pojawiło się 21 gości, a za kulinarną część odpowiadało 3 szefów kuchni: Magdalena Świątkowska, Jacek Koprowski oraz Krzysztof Konieczny. W trakcie kolacji zaserwowano 9 drogich win i 8 autorskich dań.

Jak przystało na taką okoliczność, kolację otworzył kawior z jesiotra z firmy Antonius i szampan Krug Grande, czyli klasa sama w sobie. Kolejnym winem było burgundzkie Domaine Bonneau du Martray, Grand Cru Corton Charlemagne z 1998 roku, do którego zaserwowano wykwintne przegrzebki. Z Francji sommelierzy przeszli do jednej z najlepszych winnic kalifornijskich - Ridge Vineyards. Flagowe Monte Bello Chardonnay z 2013 roku pojawiło się w towarzystwie żabnicy. Kolejną wybitną etykietą było włoskie Tenuta San Guido, Sassicaia z 2010 roku. Jego charakterystyczny smak zestawiono z tatarem podanym z truflami. 

Na stole pojawiła się także najstarsza marka z Bordeaux, a zarazem ucieleśnienie pięciu wieków tradycji - Château Haut-Brion. Aromatyczne Premier Grand Cru Classé Pessac-Léognan 1998 sparowano z kawałkiem kaczki w autorskim wydaniu. Kolejnym trunkiem, który znalazł się w lampkach gości, był Château Mouton Rothschild, Premier Grand Cru Classé Pauillac 1985 - prawdziwa ikona z Bordeaux. Świeży, mocny, lekko solankowy smak zestawiono z gołębiem z foie gras.

Najstarszym rocznikiem podczas kolacji było Marqués de Murrieta, Castillo Ygay Gran Reserva Especial Rioja z 1959 roku, którego pierwsze butelkowanie nastąpiło dopiero w maju 1986 roku. Wino, które spędziło w dębowej beczce niemal 27 lat zestawiono z wykwintną dziczyzną, daniem z jelenia. W karcie na zabrakło także jednego z najlepszych niemieckich win na świecie, czyli Egon Müller, Scharzhofberger Riesling Auslese Mosel Saar Ruwer, rocznik 1997. Egon Müller to człowiek ikona, a wina wychodzące spod jego ręki to arcydzieła. Podano je z deserem z białej czekolady i jadalnym złotem.

Zwieńczeniem wieczoru był natomiast koniak zaliczany do grona najbardziej wykwintnych alkoholi świata. Rémy Martin Louis XIII to ulubiony trunek Eltona Johna czy Christiana Diora. Co więcej, sam Winston Churchill świętował nim swoje zwycięstwo w wyborach w 1951 roku!