MODERN FOOD&WINE
URODZINOWO I CHARYTATYWNIE

Tuż przy wejściu na sopockie molo, po jego prawej stronie, mieści się Modern - młoda, wykwintna restauracja z wielkim sercem, która niedawno obchodziła swoje pierwsze urodziny. Oprócz unikatowego widoku, nie zabrakło pysznych dań i ukłonu w stronę gdyńskiego hospicjum.


prestiz

To już rok, odkąd w Sopocie działa Modern Food&Wine. Przez ten czas restauracja stała się znanym i cenionym punktem na mapie kulinarnej Sopotu. Z tej okazji odbyło się oficjalne świętowanie pierwszego jubileuszu. 

Kulinarne wrażenia rozpoczął amuse-bouche, czyli małe dzieło sztuki, a jedocześnie preludium do kulinarnej uczty. Za zmysł smaku odpowiadał Patryk Pollak. To był prawdziwy pokaz umiejętności szefa kuchni, który na talerzu zaserwował trzy różne propozycje: kozi ser w palonym sianie, polędwiczkę wieprzową z chutney'em z czerwonej cebuli oraz makrelę marynowaną w herbacie earl grey z piklowanym chili. Nie zabrakło też urodzinowego tortu, występu muzycznego Dave’a Kowalskiego i bogatej karty win w specjalnych cenach. Całość zwieńczyła cava, czyli hiszpańska odpowiedź na szampana. W ramach jubileuszu odbył się też konkurs z nagrodami, w którym rozlosowano wśród gości łącznie 3 vouchery o wartości 250 zł. Dodatkowo, każdy, kto odwiedził restaurację w jubileuszowy weekend dostał prezent w postaci nalewki z rokitnika.

Jednak głównym punktem urodzinowego weekendu było przygotowane specjalnie na tę okazję trzydaniowe set menu szefa kuchni. Na początek jako przystawkę zaserwowano pierożki gyoza z ricottą i bobem, prażonymi pistacjami i doskonałym sosem velouté ze śmietany i karmelizowanego consommé z pomidora. Rozpoczęło się delikatne, a jednocześnie bardzo wyraziście. 

Jak przystało na restaurację znajdującą się na deskach sopockiego molo, jako danie główne podano smażoną troć bałtycką z puree ziemniaczanym, sosem beurre blanc, musem z pieczonej dyni i rokitnika oraz marynowaną stynką, która nadawała całości osobliwego charakteru. 

Z kolei deser zaskoczył połączeniem dwóch nietuzinkowych, lecz bardzo wyrazistych smaków. Mianowicie, na talerzu pojawiła się espuma z koziego sera i chałwy z karmelizowanym słonecznikiem i jeżynami w miodzie. To była prawdziwa uczta dla podniebienia. Cały zestaw kosztował 69 zł.

Jednak pyszne jedzenie z widokiem na morze to nie wszystko, ponieważ z okazji urodzinowego weekendu wszystkie napiwki i część utargu zostały przekazane na rzecz Hospicjum im. św. Wawrzyńca w Gdyni.

 

113
02/2020

Mam poczucie, że klasa średnia i elity ludziom uboższym albo z gorszym wykształceniem częściej odbierają godność niż hiphopowcy używając określenia „pedalski” – mówi Piotr Witkowski, który dzięki roli rapera Chady w filmie „Proceder” trafił na listę najbardziej rozchwytywanych aktorów.