BOMBA W GÓRĘ!

26 gonitw, najlepsi dżokeje, konie pełnej krwi angielskiej, czystej krwi arabskiej oraz kłusaki francuskie – tak można podsumować dwa weekendy z wyścigami konnymi na sopockim Hipodromie. Suma nagród we wszystkich gonitwach wynosiła ponad 238 tys. zł, a imprezę odwiedziło ponad 20 tysięcy widzów, wśród nich turyści z całego świata.  


Matylda Promień

Wyścigi to wieloletnia tradycja w Sopocie, w istocie starsza niż samo miasto – pierwsze gonitwy odbywały się na terenie Hipodromu  już w 1898 roku, zaś  mieszkańcy i przyjezdni wspominają gonitwy rozgrywane w kurorcie w czasach ich młodości. Dziś jest to jedyna w swoim rodzaju impreza, która łączy wyścigi z licznymi atrakcjami dodatkowymi, jak zlot food trucków, strefa handlowa, w której promują się  lokalni wytwórcy oraz strefa zabaw dla najmłodszych. Nieodłączną tradycją wyścigów konnych są eleganckie stroje i wymyślne kapelusze – tradycją w Sopocie jest także konkurs na najpiękniejszy kapelusz, w którym udział mogą wziąć nie tylko panie. 

Sopockie gonitwy mają charakter płaski, konie mają tu do pokonania ustalony dystans, nie muszą natomiast pokonywać żadnych przeszkód. Oddzielne odbywają się gonitwy koni pełnej krwi angielskiej i gonitwy koni czystej krwi arabskiej. Od kilku lat dodatkowo w Sopocie rozgrywa się gonitwy kłusaków francuskich, które dopiero niedawno zyskały popularność nad Wisłą.

Konie pełnej krwi angielskiej, nazywane folblutami, to jedna z podstawowych ras koni gorącokrwistych. Te pochodzące z Anglii zwierzęta są obecnie najszybszymi końmi na świecie – najsłynniejsze konie wyścigowe świata, m.in. legendarny Secretariat, słynny chamipon Phar Lap czy równie znana klacz Ruffian były folblutami.

Z kolei konie czystej krwi arabskiej, również gorącokrwiste, znane były na Półwyspie Arabskim już ponad 2500 lat temu. Te piękne zwierzęta, o wspaniałej linii, uważane za kwintesencję piękna, są także doskonałymi biegaczami. Stosunkowo nowe są w Polsce wyścigi kłusaków francuskich. Konie te ścigają się w zaprzęgach zwanych sulkami. W odróżnieniu folblutów czy arabów, które podczas wyścigów galopują, kłusaki, jak sama nazwa wskazuje, biegają kłusa. Konie tej rasy mają kłusowanie zaprogramowane w genach, jest to ich najbardziej wydajny rodzaj biegu.

 

95
08/2018

Miał być prawnikiem, jak jego ojciec. Skończył studia, dostał się na aplikację i... prawnikiem nie został.