RYK MOTORÓW W ERGO ARENIE

Niemal 60 zawodników z 16 krajów stanęło na starcie rozgrywanych po raz pierwszy w Polsce Mistrzostw Europy w Supercrossie. Wśród nich wielu Polaków, których niesamowicie swoim dopingiem wspierała publiczność zgromadzona w Ergo Arenie. To był wieczór wielkiego i spektakularnego ścigania.


Matylda Promień

Supercross jest bardzo wymagającą dyscypliną, w której wiele się dzieje. Wyścigi na torze zbudowanym z 4 tys. ton ziemi są bardzo widowiskowe i atrakcyjne dla widza. Walka łokieć w łokieć, efektowne block-passy i spektakularne upadki, wszystko to było nieodłącznym elementem każdego wyścigu, niezależnie od wieku zawodników oraz pojemności silnika.

Na starcie każdej z rozgrywanych klas stanęło wielu utalentowanych i utytułowanych zawodników. Każdy z nich miał ogromny apetyt na tytuł Mistrza Europy, więc nie odpuszczali gazu dając z siebie wszystko w każdym wyścigu. Polacy zdobyli trzy medale. Po złoto w klasie SX65 sięgnął Maksymilian Chwalik, brąz w tej samej klasie „wyjeździł“ Dawid Zaremba, a w klasie SX2 trzecie miejsce wywalczył Szymon Staszkiewicz. 

Pierwsza edycja Mistrzostw Europy w Supercrossie przeszła do historii. Spektakularne wyścigi i niesamowite emocje, które wypełniły Ergo Arenę sprawiły, że był on najszybszym wieczorem w historii tej hali. A już za rok Mistrzostwa Europy powrócą do Gdańska w jeszcze lepszej i większej odsłonie.