ZA KULISAMI WIELKICH INWESTYCJI

Alchemia, Olivia Business Centre, Neptun Office, Łużycka Office Park – wielkie biurowce, setki tysięcy metrów kwadratowych nowoczesnej powierzchni biurowej, tysiące wykwalifikowanych pracowników, a wśród najemców wielkie polskie i międzynarodowe korporacje. W tle ogromne pieniądze i lata pracy nad przekonaniem inwestorów, że to właśnie w Trójmieście mogą rozwijać swój biznes. Dla specjalistów oznacza to wytężoną pracę, setki spotkań, ale jednocześnie jest to wielka przygoda, o której opowiadają: Błażej Kucharski dyrektor regionalny Colliers International, Alan Aleksandrowicz, prezes zarządu Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego (investGDA) i Marcin Piątkowski, dyrektor ds. komercjalizacji firmy Torus – ludzie, dla których coraz bardziej popularny sektor Real Estate to przede wszystkim wielka pasja podsycana rozwijającą się i wciągającą rzeczywistością biznesową.

​​​​​​​

Nieruchomości komercyjne, szczególnie budynki biurowe powstają jak grzyby po deszczu. Ponoć to jeden z najbardziej widocznych symptomów potencjału inwestycyjnego regionu.

Błażej Kucharski: To prawda, a potwierdzeniem są liczby. W 2016 roku zostało oddane do użytku ponad 57 tys. m2 nowoczesnych biur. Obecnie w budowie znajduje się rekordowa ilość powierzchni biurowej -151 tys. m22, z czego około 2/3 planowane jest do oddania do użytku w 2017 r. Około 90% nowej podaży będzie zlokalizowana w Gdańsku, a pozostałe 10% w Gdyni.

Marcin Piątkowski :Budynki biurowe są dla każdego, kto potrzebuje przestrzeni do pracy i rozwoju biznesu, zarówno dla dużych korporacji, jak i mniejszych dynamicznie się rozwijających firm. Nowoczesna powierzchnia to przede wszystkim komfort, bezpieczeństwo i efektywność pracy ludzi, zespołów, ale też prestiż miejsca, co ma znaczenie dla wizerunku firmy.

Błażej Kucharski: Mówimy tu o sektorze B2B i poszukiwaniu różnego typu powierzchni. Dla części klientów nieruchomości stanowią produkt inwestycyjny, dla wszystkich są ważnym elementem budowania wizerunku i pozycji na rynku poprzez najem w prestiżowych budynkach.

Real Estate, co dokładnie oznacza? Potężny biznes i duże pieniądze?

Marcin Piątkowski: Real Estate oznacza cały rynek nieruchomości. Spójrzmy na Gdańsk - rozbudowują się parki biurowe, powstają kolejne inwestycje, a w nich nowe firmy, często o globalnym zasięgu, które tworzą tysiące nowych miejsc pracy. Pojawiają się też inwestorzy instytucjonalni, czyli fundusze, które kupują nieruchomości, co świadczy o skali i potencjale tego rynku.

Alan Aleksandrowicz: Dla investGDA oznacza  to nieruchomości, dla których nasza agencja pozyskuje inwestorów zainteresowanych lokowaniem inwestycji w Gdańsku i obszaru metropolitalnego. To zarówno duże projekty biurowe, logistyczne i produkcyjne, jak i małe inwestycje, realizowane przez lokalny biznes.

Jak w tym sektorze radzą sobie polscy przedsiębiorcy?

Błażej Kucharski: Nowoczesne powierzchnie biurowe to głównie domena dużych międzynarodowych graczy. W Colliers International nie dzielimy najemców na polskich i zagranicznych. Polskie firmy, chcąc konkurować na rynku pracy, zaczęły zwracać uwagę na środowisko pracy, a co za tym idzie wynajmują nowoczesne powierzchnie biurowe, które zapewniają najwyższy standard, niczym nie odbiegający od standardów zachodnich.

Marcin Piątkowski: Patrząc na deweloperów, to Trójmiasto zdominowane jest przez lokalnych graczy. Tu budowę pierwszych parków biurowych z prawdziwego zdarzenia ponad dekadę temu zapoczątkowały firmy Torus oraz Allcon Investment. 

Trafiamy do biura, jako potencjalny klient, czego możemy się spodziewać?

Marcin Piątkowski: Torus znany jest z wysokiej jakości wykończenia dostarczanych powierzchni, a także z indywidualnego podejścia do klienta. Staramy się uwzględnić specyfikę i odpowiedzieć na różnorodne potrzeby firm. Każdy klient jest ważny i perspektywiczny, bez znaczenia na wielkość czy markę. 

Kto najchętniej zgłasza zapotrzebowanie na daną nieruchomość?

Błażej Kucharski : Nie ma tu jednego schematu. Pracujemy zarówno z organizacjami, które zatrudniają po kilkanaście osób, jak takimi, w których pracuje kilkuset pracowników. Nasi klienci to firmy szukające kompleksowej usługi – od doradztwa czy wsparcia w negocjacjach warunków najmu zaczynając, na doradztwie inżynieryjnym i architektonicznym kończąc. 

Podejmujemy decyzję o nieruchomości, co dzieje się dalej?

Marcin Piątkowski: Procesy inwestycyjne na tym rynku są dość złożone. Po negocjacjach i podpisaniu umowy trzeba jeszcze daną powierzchnię przygotować, zaaranżować, wyposażyć. Każdy klient ma inne potrzeby i specyfikę, w które trzeba się wsłuchać, aby miało to swoje odzwierciedlenie w finalnym produkcie, czyli właściwej przestrzeni pracy. 

Real Estate w Polsce to praca pod dużą presją czasu i wielkich pieniędzy? 

Błażej Kucharski: Praca w nieruchomościach wymaga szybkiego działania i sprawnego podejmowania decyzji. Moim celem, jako doradcy reprezentującego najemcę, jest zapewnienie klientowi jak najlepszych warunków najmu i zapewnienie mu jak największych oszczędności. Negocjowane  kontrakty najmu to długoterminowe zobowiązania, generujące duże przepływy pieniężne. Presja czasu zawsze istnieje, jednak potrafimy tym zarządzać.

Na czym polega kooperacja między Panami?

Marcin Piątkowski: Gdańska Agencja Rozwoju Gospodarczego reprezentowana przez Alana Aleksandrowicza jest częścią inicjatywy Invest in Pomerania, odpowiada za przyciąganie inwestorów do regionu. Z kolei Colliers International to firma doradcza, a Błażej Kucharski, jako jej regionalny przedstawiciel reprezentuje najemców w procesach inwestycyjnych. Prezentuje im dostępne na danym rynku powierzchnie biurowe oferowane przez deweloperów, m.in. firmę Torus i jej flagową inwestycję jaką jest Alchemia.

Jak to się u Panów zaczęło? 

Marcin Piątkowski: Od wielu lat jestem związany z rynkiem szeroko pojętych inwestycji i inwestorów. W ramach Agencji Rozwoju Pomorza miałem okazję współpracować z Alanem Aleksandrowiczem. Razem tworzyliśmy podwaliny porozumienia kilku instytucji działających w regionie, które stało się fundamentem powołania inicjatywy Invest in Pomerania, projektu obsługi inwestorów na lokalnym rynku. Obecnie, już w sektorze prywatnym, odpowiadam za komercjalizację obiektów biurowych powstających w ramach realizowanych przez firmę Torus projektów, także rozwój relacji z szeroko pojętym środowiskiem inwestorów i instytucji.

Błażej Kucharski: 4 lata temu Colliers International zaproponował mi, abym zbudował oddział w Trójmieście. Firma poszukiwała lokalnego eksperta z doskonałą znajomością rynku i jego specyfiki. Dzisiaj jesteśmy liderem w reprezentacji najemców na rynku trójmiejskim. W tym roku Colliers obchodzi 20-lecie istnienia w Polsce, co motywuje nas do dalszego działania, podnoszenia kompetencji i szybkiego reagowania na zmieniający się rynek.

Alan Aleksandrowicz: Początki były podobnie jak w przypadku Marcina i Błażeja, z którymi od lat współpracuję. Zawodowo zacząłem poświęcać coraz więcej czasu inwestycjom po powrocie z kilkuletniego pobytu w Stanach Zjednoczonych.

Jak wygląda standardowy dzień? 

Marcin Piątkowski: Standardowy dzień wypełniony jest telekonferencjami i spotkaniami. Wynika to z faktu, iż pozyskiwanie inwestorów i komercjalizacja nieruchomości opiera się w dużej mierze na relacjach jakie budujemy z klientami. 

Jakiego poziomu zaangażowania wymaga od Panów praca? Kto mógłby odnieść sukces w tej branży? Jakie predyspozycje i umiejętności są niezbędne?

Błażej Kucharski: Nieruchomości komercyjne to bardzo relacyjny sektor. Na swojej drodze spotykam wiele osób, z którymi buduję długotrwałe relacje. Aby było to możliwe, trzeba być otwartym na innych, ich poglądy i potrzeby i lubić kontakt z ludźmi. Warunkiem sukcesu jest również stuprocentowe zaangażowanie. Praca to dla mnie pasja i możliwość ciągłego rozwoju. Żona i przyjaciele  śmieją się, że nawet na wakacjach mam przy sobie wizytówki i wykorzystuję każdą okazję do tworzenia biznesu. 

Alan Aleksandrowicz: Nie sensu powtarzać truizmów o oddaniu i zaangażowaniu. Ważną i potrzebną cechą jest empatia w relacjach z inwestorami, czyli umiejętność wczucia się i zrozumienia sytuacji inwestora.

Czy udaje się Panom znaleźć czas na pasję i odpoczynek? 

Błażej Kucharski: Posiadanie hobby jest istotne w znalezieniu balansu życiowego. W moim przypadku są to sporty wodne. Od 20 roku życia pływam na windsurfingu i kitesurfingu. Ponadto rodzinnie uprawiamy żeglarstwo – każdy wolny weekend spędzam z bliskimi na wodzie i plaży.

Marcin Piątkowski: Gdy pracuje się ciągle na wysokich obrotach to odpowiednia regeneracja jest kluczowa dla efektywności. Warto też mieć i pielęgnować indywidualne pasje. Ja uciekam w książki - literaturę faktu, biografie, także pozycje historyczne, przygodowe czy polską fantastykę. 

Alan Aleksandrowicz: Dla efektywnej pracy konieczny jest odpoczynek. W moim przypadku to czas spędzony z rodziną, sport, dobry film, czy książka.

Jakie prognozują Panowie perspektywy dla branży?

Marcin Piątkowski: Rynek będzie się dalej dynamicznie rozwijał. Głównym motorem tworzenia nowych miejsc pracy będzie wciąż sektor usług dla biznesu, chociaż dominować będą raczej projekty o mniejszej skali, rozwijane w dłuższej perspektywie. Na rynku będą się pojawiać nowe firmy, ale będą się też rozwijać i podnosić standardy lokalne podmioty. Deweloperzy biurowi będą więc inwestować w kolejne projekty.

 

84
09/2017

Jego życie nie kręci się wokół sztalug, choć codziennie uważnie dobiera kolory. Doskonale bawi się bielą przekonany, że w połączeniu z czernią staje się największym wyzwaniem dla grafika.