GREEN DREAM BOATS ŁODZIE JAK ZE SNU

Dobry biznes wymaga pasji, determinacji i sprzyjających warunków. Tak jest w przypadku Green Dream Boats, czyli prężnie rozwijającej się gdańskiej stoczni, która jest twórcą luksusowych łodzi solarnych. Dobry pomysł zaowocował dynamicznym rozwojem i dzisiaj Green Dream Boats jest prawdziwą wizytówką Trójmiasta. 

Za sukcesem Green Dream Boats stoi kilkudziesięcioosobowa drużyna pracowników stoczni, z Mirosławem Skwarkiem na czele. To on, jako twórca i pomysłodawca marki nadaje tempo i rytm całej produkcji. Od koncepcji, aż po realizację.  

POCZĄTEK W MARZENIACH

Jak to bywa w przypadku dobrych biznesów, wszystko zaczęło się od marzeń. Mirosław Skwarek pragnął stworzyć taką łódź, która byłaby nie tylko nowoczesna i luksusowa, ale przede wszystkim przyjazna dla środowiska. Jako pierwszy powstał koncept restauracji na wodzie o nazwie Party Boat. 

- Można powiedzieć, że pomysł na Solliner’a, nasz flagowy produkt, narodził się z niecierpliwości. Proces budowy wodnej restauracji okazał się żmudny i bardzo kosztowny. Postanowiłem przyspieszyć obrót sprawy i stworzyć mniejszą łódź, która byłaby wodną taksówką. Punktem wspólnym pomiędzy Party Boat, a Solliner’em jest stolik. To serce łodzi, przy nim wszyscy biesiadują, grają w karty, jedzą lunch czy piją szampana. Życie pokazało, że to był dobry pomysł – mówi Mirosław Skwarek.  

WATER TAXI

Projekt powstał w czerwcu 2014 roku, a w styczniu 2015 roku odbyło się wodowanie. Firma zaprezentowała wówczas bezpieczną, ekologiczną i luksusową łódź solarną, która może pomieścić na pokładzie nawet do 10 osób. Jednostka szybko zyskała uznanie na całym świecie. 

Dzisiaj, można ją zobaczyć nie tylko w Polsce, ale również na Teneryfie, w Chorwacji, Norwegii, Australii czy w Emiratach Arabskich. Zarówno w użytku prywatnym, jak i czarterowym. Niemal 95 proc. sprzedaży to tzw. wodne taksówki, dzięki którym można zobaczyć walory turystyczne miast od strony wody, a przy tym – dobrze się bawić. 

ENERGIA ZE SŁOŃCA

Solliner to jednostka zasilana elektrycznie, za pomocą nieustannie pobieranej energii słonecznej. Łódź jest tania w eksploatacji. Nie emituje spalin oraz hałasów, więc można nią wypływać na tereny objęte ochroną natury. Jej prędkość wynosi około 12 km/h. Zasilanie słoneczne nie oznacza bynajmniej konieczności odstawienia łodzi do portu wraz z zachodem słońca. 

Miłośnicy nocnych rejsów mogą z niej korzystać po zmroku, nawet do 18 godzin. W praktyce pozwala to na użytkowanie łodzi non stop, bez konieczności zasilania jej w porcie. W nocy, wnętrze jest doświetlone panelami LED w wybranych przez klienta kolorach, a stan baterii można nieustannie monitorować na specjalnym monitorze. 

PORSCHE JAKO INSPIRACJA  

Na specjalną uwagę zasługuje również wygląd i stylistyka łodzi. Mirosław Skwarek to pasjonat samochodów marki Porsche i jednocześnie współtwórca Porsche Club Poland. Inspirację modelem 356 widać gołym okiem. 

- Solliner to taka luksusowa taksówka wodna czy wygodny stolik restauracyjny. Rufa łodzi jest stylizowana na przód modelu 356 marki Porsche. Całe wnętrze jest bardzo luksusowe - tapicerka marki Sergio Ferrari, w standardzie kokpit i pilersy z karbonu. Katamaran można personalizować, zgodnie z wymaganiami klienta. Ostatnio mieliśmy prośbę, aby stworzyć platformę z prysznicem na zewnątrz. Jesteśmy otwarci na nietypowe zamówienia – dodaje Mirosław Skwarek. 

Ponadto, jednostka ma elektrycznie składany daszek, z regulacją wysokości, dzięki czemu może przepływać pod nisko zawieszonymi przeszkodami i jest łatwa w garażowaniu na zimę. 

DOM NA WODZIE ZASILANY SŁOŃCEM

Już teraz wiadomo, że na łodziach Solliner się nie skończy. Ambicje właściciela marki sięgają znacznie wyżej. W niedalekiej przyszłości powstanie Camp Boat, czyli pływający dom, zasilany energią słoneczną. Dom będzie w pełni autonomiczny, z własną oczyszczalnią ścieków.

- Camp Boat możemy przystosować zarówno pod ekskluzywny, pływający apartament, jak i pod zwykły dom dla 4-osobowej rodziny. Rozkład pomieszczeń zależy od inwencji twórczej klienta. Do dyspozycji lokatorów będzie 55 metrów powierzchni użytkowej oraz taras – dodaje Mirosław Skwarek.

To jednak nie wszystko. Firma Green Dream Boats stworzyła koncepcję floating houses, czyli pomieszczeń stojących na wodzie. Będzie je można przystosować zarówno pod biura, jak i kawiarnie czy restauracje.