PORSCHE PANAMERA TOP OF THE TOP

Czy da się połączyć dwie sprzeczne ze sobą cechy – czyli luksus i sport w jednym, funkcjonalnym nadwoziu, mogącym pomieścić w komfortowych warunkach 4 osoby? Porsche od 2009 roku, kiedy zadebiutowała I generacja Panamery, udowadnia, że jest to możliwe. Obecnie na rynku dostępna jest najnowsza generacja sportowej limuzyny z Zuffenhausen. I na tą chwilę jest bezkonkurencyjna! 

Uczciwie mówiąc, Panamera ma jedynie niemieckich konkurentów. W tej samej co ona lidze, grają jeszcze Audi A7, BMW Serii 6 Gran Coupe oraz Mercedes-Benz CLS. Sęk w tym, że każdy z nich jest już konstrukcją przynajmniej kilkuletnią i przy nowej Panamerze trochę przestarzałą. Cennik nowej Panamery otwiera kwota 407 820 zł, testowana wersja 4S to wydatek minimum 523 620 zł (testowany egzemplarz – 757 020 zł). 

Najnowsza limuzyna w gamie Porsche to wręcz niewyobrażalne możliwości na drodze i kult elektroniki i multimediów. W tym zakresie Porsche jeszcze nigdy nie posunęło się tak daleko. Może nawet za daleko? Ale zacznijmy od podstaw. Nowa Panamera jest większa od swojej poprzedniczki i dumnie przekracza 5 metrów długości nadwozia. Jest ono przy tym szerokie i niskie, z zachowaniem typowych dla Porsche akcentów stylistycznych. 

Sylwetka samochodu udanie łączy elegancję z pewną awangardą. Ale robi to na tyle subtelnie, że przez długie lata to nadwozie się nie znudzi. Są typowe dla tej marki podniesione błotniki, wyłupiaste przednie reflektory i opadająca linia dachu w stylu 911-tki. Panamera ma bardzo indywidualny styl, nie do pomylenia z samochodami innych marek. 

Zmiany zaszły również w konstrukcji nadwozia. Zastosowano w nim między innymi wiele elementów z aluminium. Jeśli jednak spodziewasz się, że limuzyna od Porsche dzięki diecie schudła… to się mylisz. Nowa Panamera pomimo kuracji odchudzającej jest, wprawdzie niewiele, ale jednak cięższa od poprzedniczki.

Zmiany dotknęły również paletę silników. W przypadku testowanego modelu 4S jest ona bardzo istotna. Zrezygnowano tu z wolnossącego silnika V8 o pojemności 4.8 litra na rzecz turbodoładowanego V6 o pojemności „zaledwie” 2.9 litra. Moc wzrosła z 400 KM do 440 KM. 

Panamera poprzedniej generacji była jednym z najlepiej prowadzących się samochodów tej wielkości. Nowy model jest w tej dziedzinie jeszcze lepszy! Na papierze może wyglądać to zniechęcająco – silnik o mniejszej pojemności, wspomaganie kierownicy elektryczne, a nie jak do tej pory tradycyjne, hydrauliczne. Ale zadziwiające, jak skutecznie poradzili sobie z tym inżynierowie Porsche. 

Panamera 4S pierwsze 100 km/h osiąga już w 4.4 sekundy, czyli ponad pół sekundy szybciej niż poprzednia generacja. Prędkość maksymalna jest nieznacznie wyższa i wynosi 289 km/h. Porsche stawia również na efektywność, dążąc do jak największego obniżenia zużycia paliwa. Rzeczywistość nie jest tak optymistyczna jak dane producenta, ale średnie spalanie na poziomie 12 litrów w takiej limuzynie trzeba uznać za bardzo dobry wynik. 

Podczas jazdy koniecznie trzeba sprawdzić działanie genialnej funkcji Sport Response. To mały, niepozorny guzik umieszczony na pokrętle wyboru trybu jazdy na kierownicy. Jego wciśnięcie w czasie jazdy powoduje błyskawiczne przejście do trybu Sport Plus i przez 20 sekund daje kierowcy pełnię możliwości Panamery, poprzez wyłączenie wszystkiego na pokładzie, co mogłoby pochłaniać moc. W efekcie Panamera przeistacza się w dzikie, warczące zwierzę z niewyobrażalną potrzebą mknięcia do przodu. 

Nowa Panamera jest perfekcyjna w swoich pierwotnych założeniach. To wciąż luksusowa, 4 osobowa limuzyna, która przewiezie swoich pasażerów szybciej i precyzyjniej niż jakikolwiek z konkurentów. Jej twórcy tym razem nieco przesadzili z ilością pokładowej elektroniki, ale są dwa sposoby by sobie z tym poradzić - skupić się na jeździe, bo w tym jest bezbłędna, a kupując samochód w Porsche Centrum Sopot, poprosić doradcę o indywidualne ustawienie wszystkich multimedialnych funkcji i zapomnienie o nich raz na zawsze!

79
04/2017

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Światła reflektorów wypaczają normalne życie.