Z PASJI DO … NIERUCHOMOŚCI

Piękno tkwi w szczegółach – takie jest motto Pawła Podbielskiego, dyrektora zarządzającego White Wood Nieruchomości. Chodzi tu zarówno o absolutnie wyjątkowe nieruchomości oferowane klientom, ale też o kompleksowe podejście do biznesu. Podejście, które zaowocowało nową jakością na rynku nieruchomości. O tej właśnie nowej jakości Paweł Podbielski opowiada dziennikarce magazynu Prestiż. 


Matylda Promień

White Wood Nieruchomości - Twój Property Concierge. Co oznacza to hasło w praktyce?

Już od samego początku działalności firmy moim celem była jakość usług na poziomie Concierge. W moim rozumieniu, zawsze jest to kultura, wiedza i doświadczenie w przeniesieniu na rynek nieruchomości. U nas, w White Wood Nieruchomości, pracujemy z klientami według określonych standardów i zapewniamy nieocenione wsparcie na każdym etapie transakcji. Bardzo dbam o to, by moi ludzie byli odpowiednio wyszkoleni, na rynek wypuszczam prawdziwych profesjonalistów, którzy są partnerami do rozmowy z klientami. W Property Concierge nie chodzi więc tylko o szalenie ważną dyspozycyjność i szacunek do klienta, ale też o odpowiednią wiedzę czy umiejętności analizy. Chcę, by White Wood Nieruchomości oferowało klientom coś więcej niż pośrednictwo w standardowym rozumieniu. 

Jaka jest więc wartość dodana White Wood Nieruchomości?

Służymy pomocą w zakresie efektywnego planowania strategicznego przebiegu transakcji, zawsze wspieramy w podkreślaniu nieszablonowości oraz prestiżu obiektów, nad którymi pracujemy. Umiemy słuchać naszych klientów, znamy ich potrzeby, rzetelnie reprezentujemy ich interesy. Nie działamy szablonowo, nie traktujemy każdego klienta i jego nieruchomości tak samo. Zwracamy uwagę na detale. Często słyszę od moich klientów słowa wdzięczności za to, że z szacunkiem i oddaniem podchodzimy do każdego zadania. Wiemy, jak cenny w dzisiejszym świecie jest czas, dlatego stawiamy na efektywność w działaniu. Jednocześnie szkolimy doradców tak, by potrafili zadbać o najdrobniejsze szczegóły transakcji, by byli dobrze przygotowani merytorycznie. 

Co jest receptą na stałe utrzymywanie tak wysokiego poziomu działania?

Często uśmiecham się, gdy słyszę takie pytanie. Nasza praca jest dla nas pasją, dla mnie i dla mojego zespołu. Po prostu kochamy to, co robimy. Dla mnie ludzie są bardzo ważni - mam naprawdę fantastyczny, nie tylko doświadczony zawodowo zespół, ale też ciekawy i nietuzinkowy prywatnie. Nieraz rozumiemy się bez słów. Oczywiście ważnym aspektem w działaniu zawsze jest też doświadczenie. My znamy nie tylko rynek polski, ale też międzynarodowy. Jesteśmy na bieżąco z trendami, z nowymi programami,  z technologią. W mojej opinii niezwykle ważny jest ciągły rozwój, staram się nie zatrzymywać w miejscu. Wciąż jesteśmy głodni wiedzy, doskonalimy nasze kompetencje zawodowe, obserwujemy i analizujemy rynek, znamy wskaźniki ekonomiczne, które pozwalają lepiej rozumieć, szacować i promować nasze oferty. Tak więc, to my sami podnosimy sobie poprzeczkę jakości naszych usług. To jest właśnie nasze Property Concierge, o które pytała Pani wcześniej i to jest właśnie nasz profesjonalizm. 

Wierni swojej filozofii Property Concierge, stworzyliście markę, która stała się ważnym graczem na trójmiejskim rynku nieruchomości. 

Kiedy rozpoczynaliśmy działalność przyświecała nam idea profesjonalizmu i wzajemnego zaufania. Jest ona z nami do dziś. I to się sprawdza. Poza tym Trójmiasto to świetny rynek do pracy. Od dłuższego czasu obserwujemy w Trójmieście silną hossę w naszej branży. Do tego jesteśmy dumni, że między innymi dzięki naszym działaniom nieruchomości z Trójmiasta uważane są za jedne z najbardziej pożądanych w Polsce. Wiemy, że Gdańsk, Sopot, Gdynia… to miasta, które mają w sobie tę magię, niespotykany nigdzie w Polsce klimat. Ogromną satysfakcję sprawia nam też możliwość kreowania wizerunku naszego regionu również poza granicami kraju. Często swoim klientom inwestycyjnym tuż po zamknięciu transakcji zadaję jedno pytanie: czy może przeszło Wam przez myśl, czy nie warto zostać tu na stałe? 

 

77
02/2017

Nie nosi jeansów i unika różu. Krótkie włosy to wygoda i jak mówi, żaden akt protestu wobec świata.