Surfing zimą w oku kamery

"Lost at Sea - The Baltic" to pierwszy polski film dokumentalny o surfingu na Bałtyku. Film pokazuje piękno Bałtyku, również tego zimowego, a także ludzi, którzy dzięki swojej pasji i determinacji udowodnili, że surfing na Bałtyku jest możliwy. Ten film to piękna podróż wzdłuż wybrzeża w poszukiwaniu kolejnych, nieznanych dotąd miejsc.


prestiz

O Morzu Bałtyckim mówi się, że jest zimne, płytkie i kapryśne. Owszem, zdarzają się sztormy w środku lata, ale dla surferów najlepsze warunki na Bałtyku panują zimą. To właśnie wtedy prądy i wiatry tworzą fale, które z zachłannością łapią lokalni fani surfingu. I nie przeszkadza im wcale temperatura wody nieakceptowalna dla da zwykłych ludzi. Bez zastanowienia, z deską w rękach wskakują w zimną, ciemną toń i łapią fale. 

Bałtyk to nie ocean. Polowanie na fale wymaga olbrzymiej cierpliwości. Surfing na Bałtyku rządzi się swoimi prawami, ale sens pozostaje taki sam. Chodzi o spotkanie z falą, bliskość z naturą i walkę z własnymi słabościami. Satysfakcję z najdrobniejszych powodzeń. Radość życia. 

Film "Lost at Sea - The Baltic" to również zwrócenie uwagi na aspekt ekologiczny związany z życiem nad naszym morzem. Dlatego „Lost at Sea – The Baltic” zbada problem zanieczyszczenia Bałtyku i spróbuje dowiedzieć się więcej o jego powodach i skutkach. W filmie pokazano też ludzi i organizacje zajmujące się na co dzień walką o czystość naszego akwenu, a dodatkowo, dzięki takim postaciom jak prof. Stanisław Massel, światowej sławy badacz fal, można się dowiedzieć dużo ciekawych rzeczy o mechanice ich powstawania.

Film "Lost at Sea - The Baltic" można obejrzeć na Vimeo. Za reżyserię odpowiedzialni są Maria Lubicz - Łapińska i Andrzej Łąka. Producentem jest Andrzej Łąka z Surfmag. Zachęcamy do obejrzenia i do śledzenia profilu twórców na Facebooku - www.facebook.com/lostatseapl.

73
10/2016

Są jak piękne kolorowe ptaki. Jak truskawki, które pachną zapowiedzią letniej przygody. Są jak pieprz i sól, niezbędne by życie miało smak.